Biejat, wicemarszałek Senatu, kandydatka Lewicy na prezydenta, zapowiedziała, że na spotkanie z Dudą pójdzie w towarzystwie przedstawicieli środowisk medycznych, pracowników ochrony zdrowia i osób z niepełnosprawnościami.
Magdalena Biejat o obniżce składki zdrowotnej: Demontaż i prywatyzacja służby zdrowia
Kandydatka Lewicy na prezydenta ma zamiar prosić prezydenta o weto do nowelizacji ustawy, która obniża składkę zdrowotną dla części przedsiębiorców. Projekt poparła Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga, Konfederacja wstrzymała się od głosu, klub PiS niemal w całości był przeciw (choć siedmioro posłów wstrzymało się od głosu, a jeden poparł zmiany), przeciw głosowali też parlamentarzyści Lewicy i Razem.
Ministerstwo Finansów przekonuje, że na nowelizacji skorzysta ok. 2,5 mln przedsiębiorców. Obniżenie składki sprawi, że wpływy z tego tytułu zmniejszą się o niemal 5 mld złotych, co ma zostać jednak zrekompensowane środkami z budżetu. Marcelina Zawisza z Razem przekonywała jednak, że jeśli w budżecie są takie środki, można by było przekazać je dodatkowo na ochronę zdrowia, zwiększając nakłady na ten cel. Obecnie Polska realnie wydaje na ochronę zdrowia ok. 5,5 proc. PKB, średnie wydatki w krajach UE na ochronę zdrowia w stosunku do PKB są dwa razy wyższe.
Czytaj więcej:
Sytuacja finansowa szpitali jest coraz trudniejsza, rząd chce we wtorek przyjąć ustawę reformującą szpitalnictwo, ale wciąż nie przedstawił szczegó...
Pro
Biejat zapowiedziała też, że będzie namawiać senatorów do odrzucenia nowelizacji ustawy. – Idę do prezydenta Dudy razem ze środowiskami, którym zależy na tym, by ochrona zdrowia w Polsce funkcjonowała dobrze, po to, aby apelować, aby zawetował tę ustawę – mówiła 11 kwietnia w Oleśnicy Biejat. – Będę apelowała i apeluję do senatorów, by odrzucili ją już na etapie prac Senatu – dodała.
Na uwagę, czy jej prośba do prezydenta ws. weta nie jest nielojalnością wobec rządu, Biejat odpowiedziała, że „jej pierwsza lojalność i jej pierwsze zobowiązanie jest wobec pacjentów, wyborców i Polaków”. – Polacy, zgodnie z konstytucją, mają prawo do dostępnej, publicznej ochrony zdrowia – przypomniała. Według kandydatki Lewicy na prezydenta Polacy „mają dość” tego, że oprócz składki zdrowotnej zostawiają „drugie tyle” w prywatnych szpitalach.
– Jako kandydatka na prezydenta będę apelowała do wszystkich, w tym do prezydenta Dudy, by nie przykładali ręki do demontażu, prywatyzacji służby zdrowia w Polsce – zapowiedziała.
Magdalena Biejat o debacie w Końskich: Stała się farsą, zanim się jeszcze zaczęła
Kandydatkę Lewicy na prezydenta pytano też o debatę, na którą wyzwał Karola Nawrockiego, prezesa IPN i kandydata popieranego przez PiS, kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski. Debata ma odbyć się 11 kwietnia o godzinie 20.00 w Końskich (woj. świętokrzyskie).
Czytaj więcej
Trwająca kampania przed wyborami prezydenckimi „jest właściwie o niczym” - ocenia Marcin Duma, założyciel i prezes Fundacji IBRiS. – Miałkość wystą...
– Debata dwóch kandydatów ma sens w II turze, przed I turą nie powinna się odbywać. Ta debata ma jeden cel – wzmacniać polaryzację i utrwalenie takiej wizji w oczach wyborców, w której walka koncentruje się między PO a PiS – oceniła Biejat. – W tym roku po raz pierwszy do wyborów pójdą ludzie, którzy urodzili się 18 lat temu, gdy ta walka już trwała – podkreśliła.
Mam wrażenie, że całe zamieszanie służy temu, aby ta debata się nie odbyła i aby obaj kandydaci mogli wyzywać się od tchórzy
– Ten spór niszczy naszą politykę, powoduje, że nigdy nie wyjdziemy z zaklętego kręgu, którego najlepszym obrazem i symbolem była przepychanka (Jarosława) Kaczyńskiego i (Romana) Giertycha w Sejmie, która wzbudzała zażenowanie – mówiła wicemarszałek Senatu.
Biejat zauważyła też, że „debata już przekształciła się w farsę, zanim się jeszcze zaczęła”, ponieważ „nadal nie wiemy, czy to będzie jedna debata, czy dwie, czy którakolwiek się odbędzie”. – Mam wrażenie, że całe zamieszanie służy temu, aby ta debata się nie odbyła i aby obaj kandydaci mogli wyzywać się od tchórzy. Nie ma to nic wspólnego z dobrą demokracją i dobrą debatą publiczną – podsumowała.