– Prezydent będzie się skupiał na swojej pracy dla Polski. Nie startuje w kampanii wyborczej, nie będzie nikomu pomagał. Będzie robił swoje rzeczy – powiedział w Radiu Plus szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Co z tego wynika dla Karola Nawrockiego?
Andrzej Duda dystansuje się od Karola Nawrockiego
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że Andrzej Duda nawet nie poprze przed wyborami kandydata w praktyce wystawionego przez PiS i nie będzie w żadnym stopniu uczestniczył w kampanii prezydenckiej, mimo że wcześniej mówił, że najbliżej mu do Karola Nawrockiego. – Na Nowogrodzkiej oczekują, że prezydent będzie podróżował po Polsce i namawiał do głosowania na Nawrockiego. Do czegoś takiego nie dojdzie – mówi nam przedstawiciel Kancelarii Prezydenta. Już sama kandydatura prezesa IPN jest oceniana chłodno w Pałacu Prezydenckim.
Czytaj więcej
Zagłosuję na kandydata, który w chwili wyborów prezydenckich będzie głosił poglądy najbliższe moim. Dziś – wśród zgłoszonych kandydatów – jest to K...
– Koalicja Obywatelska przedstawiła swojego kandydata, pana Rafała Trzaskowskiego. PiS wspiera kandydata obywatelskiego... pana... pana... pana... – tak w listopadzie Duda próbował sobie przypomnieć nazwisko prezesa IPN, mimo że Nawrocki gościł już wcześniej w Pałacu Prezydenckim jako szef Instytutu.
Otoczenie Nawrockiego, żeby zatrzeć złe wrażenie, zabiegało o spotkanie głowy państwa z kandydatem. Doszło do niego w grudniu. Prezydent mówił po nim: – Jako kandydat na prezydenta głosi on takie idee i sam ma takie ideały, które są bliskie mojemu sercu.
Po czym szybko spotkał się w Pałacu Prezydenckim ze... Sławomirem Mentzenem, kandydatem Konfederacji. To doprowadziło do licznych spekulacji na temat tego, kogo poprze w wyborach pierwszy obywatel RP. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że oficjalnie nie udzieli poparcia nikomu.
Prezydent Andrzej Duda nie będzie uczestniczył w kampanii wyborczej Karola Nawrockiego
– To nie jest silny kandydat. Popełnia szereg błędów, źle wypada podczas wystąpień publicznych, źle wypada podczas rozmów na żywo w niepisowskich mediach, brakuje mu wiedzy, uczy się wolno. Wypowiedź dotycząca aborcji obnażyła wszystkie słabości Nawrockiego. Trudno uwierzyć w jego zwycięstwo – słyszymy z najbliższego otoczenia Andrzeja Dudy. Przypomnijmy, że 9 stycznia prezes IPN mówił w rozmowie w Polsat News tak: – Nie podpisałbym ustawy o powrocie do kompromisu aborcyjnego.
Czytaj więcej
Do spotkania urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem IPN, a zarazem kandydatem na prezydenta popieranym przez PiS Karolem Nawrockim doszło...
Po powszechnej krytyce wypowiedzi Nawrockiego, którego stanowisko różniło się wobec tego, jakie przedstawił Jarosław Kaczyński, mówiąc w „Tygodniu Solidarność", że „trzeba przynajmniej spróbować zbudować w sprawach obyczajowych kompromis między myśleniem konserwatywnym a liberalnym”, kandydat PiS już 20 stycznia w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” mówił innym językiem: „Jestem otwarty na nowy kompromis, budowę wokół niego społecznego porozumienia”. W PiS się uważa, że zaostrzenie prawa aborcyjnego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej zaczęło erozję rządów Zjednoczonej Prawicy.
Czytaj więcej
- Lewica może dziś się obawiać, bo Lewicy tożsamość to dostęp do szerokiej aborcji - mówiła w rozmowie z RMF FM posłanka PiS Olga Semeniuk-Patkowska.
Nawrocki nie wyciągnął lekcji z politycznego błędu PiS i prawdopodobnie nie zapoznał się z nowym stanowiskiem Jarosława Kaczyńskiego. Próba ratowania się po wywiadzie w Polsat News rozmową u braci Karnowskich pokazała desperację i nieprzygotowanie prezesa IPN, co też dostrzegają na Krakowskim Przedmieściu.
Andrzej Duda nie zorganizuje Karolowi Nawrockiemu spotkania z Donaldem Trumpem
Pałac Prezydencki nie ma dobrych wiadomości dla Karola Nawrockiego. – Jeśli dojdzie do kwietniowej wizyty Donalda Trumpa w Polsce, to nie będzie to akcja promująca Karola Nawrockiego w otoczeniu prezydenta USA. Wizyty Trumpa nie będziemy ustawiać pod kampanię przedstawiciela PiS – mówi nam bliski współpracownik Andrzeja Dudy. To o tyle kłopotliwe, że wygranie wyborów w USA przez Donalda Trumpa postrzegane było w PiS jako ewentualne wzmocnienie partii i kandydata na prezydenta. W Sejmie parlamentarzyści partii Jarosława Kaczyńskiego uczcili oklaskami sukces Trumpa.
Co PiS na to, że Nawrocki nie może liczyć na wsparcie Dudy? – Byłbym zaskoczony, gdyby prezydent Duda nie pomógł naszemu kandydatowi – mówi „Rzeczpospolitej” jeden ze sztabowców Karola Nawrockiego, prosząc o anonimowość. Z kolei Janusz Kowalski, poseł PiS, otwarcie przyznaje, że „w drugiej turze prezydent Duda powinien poprzeć wprost Karola Nawrockiego, chyba że chce, żeby wygrał Trzaskowski”.