Portal WarNews.pl zamieścił na platformie X nagranie, na którym widać kołowe transportery opancerzone Rosomaki, jakie Polska przekazała Ukrainie po wybuchu wojny, na których przytwierdzono flagi UPA – Ukraińskiej Powstańczej Armii.

W poście jest też apel o pilną reakcję szefa Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Minister obrony narodowej zarządza interwencję u ukraińskiego attaché

Na nagranie szybko zareagował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef MON ocenił, że flagi Ukraińskiej Powstańczej Armii na ofiarowanych przez Polskę Rosomakach są prowokacją.

"Flagi UPA na dostarczonych przez Polskę ukraińskiej armii transporterach opancerzonych Rosomak to prowokacja, która nie powinna mieć miejsca" - napisał Kosiniak-Kamysz.

Minister obrony dodał, że w celu wyjaśnienia tej sprawy zalecił „pilną interwencję” u attaché Ukrainy w Warszawie.

Czym była Ukraińska Powstańcza Armia

Ukraińska Powstańcza Armia, często opisywana skrótem UPA, była formacją zbrojną, utworzoną w 1942 roku przez frakcję  banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B).

UPA jest odpowiedzialna między innymi za masowe mordy Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Według niektórych badaczy liczba polskich ofiar UPA sięga 100 tysięcy. Do dziś kwestią dzielącą Polskę i Ukrainę jest blokowanie przez ukraiński IPN poszukiwań szczątków ofiar rzezi wołyńskiej i ich ekshumacja.

Mimo że pod koniec listopada bieżącego roku szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, po rozmowie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą, poinformował, że nie ma już przeszkód do ekshumacji ofiar, impas trwa. Od ponad roku Fundacja Wolność i Demokracja czeka na decyzję władz ukraińskich pozwalającą na przeprowadzenie ekshumacji Polaków zabitych w czasie wojny w Puźnikach.