„Od czasu, gdy w 2015 roku ogłosił swą kandydaturę na prezydenta, prawdopodobnie żadna pojedyncza osoba nie odegrała większej roli w zmianie biegu polityki i historii niż Donald Trump. Zszokował wielu, wygrywając wybory do Białego Domu w 2016 roku, a następnie poprowadził Stany Zjednoczone przez chaotyczną kadencję, która obejmowała pierwszy rok pandemii, okres ogólnokrajowych protestów, a zakończyła się przegraną w wyborach 7 milionami głosów i sprowokowaniem gwałtownego ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 roku” - napisał Sam Jacobs, redaktor naczelny „Time”, uzasadniając wybór. Dodał, iż obstawiano, że byliśmy świadkami końca Trumpa.