To spotkanie jest z pewnością osobistym sukcesem Radosława Sikorskiego. Na kilka dni przed rozstrzygnięciem, czy to on, czy też Rafał Trzaskowski będzie reprezentował barwy PO w wyborach prezydenckich, szef polskiej dyplomacji pokazał, że jest w stanie ściągnąć nad Wisłę ministrów spraw zagranicznych najważniejszych krajów wolnej Europy. To znakomicie wpisuje się w jego narrację, że zadaniem nowego polskiego przywódcy będzie przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa kraju. A on, jak twierdzi, jest w tym najlepszy.