Harris, w czasie spotkania z wyborcami w Pensylwanii, przekonywała, że jej administracja będzie inna niż administracja Joe Bidena, w której kandydatka Partii Demokratycznej na prezydenta jest wiceprezydentem.
Kamala Harris: Głęboko niepokojące słowa byłego szefa personelu Białego Domu w administracji Donalda Trumpa
- Moja administracja nie będzie kontynuacją administracji Bidena – oświadczyła. Harris po raz kolejny w ostatnich dniach dystansuje się od obecnego prezydenta. Jak zauważa Reuters w ostatnim czasie sondaże pokazały, że związek z administracją Bidena jest obciążeniem dla jej kandydatury, ponieważ wyborcy chcieliby zmiany kierunku polityki USA.
Sondażowe poparcie dla demokratów i republikanów (stan na 21 października)
Odpowiadając na pytania uczestników spotkania Harris zapowiedziała walkę z wysokimi cenami żywności, przekonywała, że zamierza zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie i określiła swojego rywala, byłego prezydenta Donalda Trumpa, „zagrożeniem dla dobrobytu i bezpieczeństwa Ameryki”.
Harris odniosła się też do wypowiedzi byłego szefa personelu Białego Domu w administracji Trumpa, Johna Kelly'ego, który w rozmowie z „New York Times” stwierdził, że były prezydent USA mieści się w „generalnej definicji faszysty” i podziwia dyktatorów.
Wiceprezydent USA, która regularnie ostrzega, iż Trump stanowi zagrożenie dla demokracji, określiła te słowa mianem „głęboko niepokojących i niezwykle groźnych”.
Takie poparcie, w skali całego kraju, uzyskała Kamala Harris w ostatnim sondażu Reuters/Ipsos
Donald Trump: Radzimy sobie naprawdę dobrze, naprawimy nasz kraj
Tymczasem Amerykanie już oddają głosy w wyborach m.in. w ramach głosowania korespondencyjnego. Z danych zbieranych przez badaczy z Uniwersytetu Floryda wynika, że w wyborach oddano już ok. 25 mln głosów. W niektórych stanach – w tym w wahających się stanach, takich jak Georgia i Karolina Północna – zainteresowanie wczesnym głosowaniem było rekordowo wysokie.
Czytaj więcej
Donald Trump doprowadził do przekreślenia federalnej gwarancji prawa do aborcji. Większości Amerykanów się to nie podoba. Czy otworzy to demokratom...
- Liczba głosów oddawanych w Georgii jest rekordowa – mówił Trump w czasie spotkania z wyborcami w Zebulon, w Georgii. - Liczba głosów dosłownie w każdym stanie jest na rekordowym poziomie. Radzimy sobie naprawdę dobrze i, miejmy nadzieję, naprawimy nasz kraj – dodał.
Trump mówił też, że żałuje iż czas, w którym prowadzi kampanię wyborczą, dobiega końca. - Robimy to przez dziewięć lat, a zostało 12 dni – stwierdził.
W ostatnim sondażu Reuters/Ipsos Harris w skali całego kraju uzyskała 46 proc. poparcia, a Trump – 43 proc. Wybory prezydenckie w USA odbędą się 5 listopada. Z kolei w sondażu opublikowanym właśnie przez „Wall Street Journal” wynik jest odwrotny – Donald Trump prowadzi w skali całego kraju z poparciem 47 proc. przy 45 proc. poparcia dla Kamali Harris. Sondaż przeprowadzono między 19 a 22 października. Margines błędu statystycznego to 2,5 punktu procentowego.