Reklama

Michał Kolanko: Konwencja PO w cieniu korespondencyjnej rywalizacji prezydenckiej

Tusk, Trzaskowski, Sikorski - wystąpienia tych trzech mówców zdominowały sobotnią konwencję PO. Wszystkie dotyczyły w ten czy inny sposób bezpieczeństwa. W tle jednak polityka, a konkretniej - wybory prezydenckie i prekampania wyborcza.
Michał Kolanko: Konwencja PO w cieniu korespondencyjnej rywalizacji prezydenckiej

Foto: PAP/Paweł Supernak

Na pozór wszystko było jasne. Zwołana na trzy dni przed rocznicą wyborów 15 października konwencja/Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej miała być podsumowaniem czasu od objęcia władzy przez koalicję rządząca, powrotem do klimatu i atmosfery tamtego zwycięstwa i nakreśleniem celów. W przemówieniu Donald Tusk – co sam zapowiedział kilka dni temu w Pradze – miał też przedstawić strategię migracyjną Polski. I wszystkie te sprawy wybrzmiały w trakcie konwencji. Ale uwagę przykuwało najbardziej coś innego: kto z potencjalnych kandydatów KO na prezydenta wypadnie lepiej: Rafał Trzaskowski czy Radosław Sikorski. W KO teoretycznie jest jasne: to Trzaskowski ma być kandydatem ogłoszonym już na początku grudnia (pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej”). Polityczna rzeczywistość jest jednak taka, że Sikorski swoich ambicji nie ukrywa i z nich nie rezygnuje.  

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama