W Niemczech istnieje tradycja nadawania nazw koalicjom rządzącym na różnych poziomach władzy od kolorów partii, które w ich skład wchodzą. Na przykład obecny federalny rząd to koalicja sygnalizacji świetlnej (Ampelkoalition), od kolorów czerwonego, jakiego używa socjaldemokratyczna SPD, żółtego (to kolor liberalnej FDP) i zielonego (to oczywiście Zieloni).
Nazwy nawiązują też do owoców (np. kiwi - czarna barwa chadeckiej CDU i zielona Zielonych) czy do flag państw (np. Jamajka - CDU, Zieloni, FDP).
W kilku landach na wschodzie trudno będzie rządzić bez prorosyjskiego Sojuszu Sahry Wagenknecht, jeżeli ma trwać izolacja AfD
Scena polityczna w Niemczech, zwłaszcza na wschodzie, przeżywa gwałtowne zmiany, w związku z czym potrzeba nowych nazw dla potencjalnych koalicji. Od początku roku istnieje nowa partia, Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW), antysystemowe, prorosyjskie ugrupowanie, łączące program skrajnej lewicy z hasłami skrajnej prawicy.
Czytaj więcej
Brandenburgia. W żadnym innym landzie nie ma takich nierówności społecznych. Młodzi wyborcy korzystają głównie z Tik Toka, a tam króluje AfD.
W trzech landach na terenie dawnej NRD, gdzie we wrześniu odbyły się wybory, czyli w Saksonii, Turyngii i Brandenburgii, nie można utworzyć rządu bez BSW, jeżeli nadal ma obowiązywać izolacja skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD).
Nie jest to łatwa decyzja, zwłaszcza dla CDU, która wcześniej w żadnym wypadku nie godziła się na współrządzenie z postkomunistyczną Die Linke, a to właśnie w wyniku rozłamu w tej partii powstała BSW. Na dodatek partia Sahry Wagenknecht stawia, przynajmniej na razie, niemożliwy do spełnienia dla mainstreamowych ugrupowań warunek z dziedziny polityki zagranicznej – wstrzymania pomocy wojskowej dla Ukrainy i zakazu stacjonowania nowych amerykańskich rakiet na terenie Niemiec.
Najpierw Saksonia i Turyngia, teraz Brandenburgia. Problemy niemieckich partii mainstreamowych
Jednak elity za większe zło uważają AfD. Pierwsze rozmowy o tworzeniu koalicji z BSW oraz SPD chadecka CDU rozpoczyna dzisiaj w Saksonii (tam wybory odbyły się 1 września).
Taka sama koalicja mogłaby uzyskać większość w parlamencie Brandenburgii, gdzie w ostatnią niedzielę w wyborach zwyciężyła rządząca od ponad trzech dekad SPD (30,9 proc. głosów), tuż przed AfD (29,2 proc.) Do brandenburskiego landtagu weszły jeszcze tylko BSW (13,5 proc.) i CDU (12,1 proc.) - to z nimi zapewne zaczną rozmawiać socjaldemokraci.
Czytaj więcej
Tryumf AfD w Turyngii. Jeszcze nigdy na poziomie landu nie było zwycięstwa skrajnej prawicy w Republice Federalnej Niemiec. To szok dla elit. Czy p...
W Turyngii – gdzie wybory odbyły się 1 września i wygrała je, po raz pierwszy w historii, AfD – także bez BSW nie da się utworzyć rządu anty-AfD. Tam sytuacja jest najbardziej skomplikowana, nawet koalicja jeżynowa nie daje większości w landtagu, rozpatrywany jest wariant jeżynowego rządu mniejszościowego, z poparciem postkomunistycznej Die Linke.
Koalicja jeżynowa (Brombeer-Koalition) - skąd ta nazwa? Kolory owoców na krzewie
Koalicja, która z braku innego rozwiązania może w nieodległej przyszłości rządzić we wschodnich landach, jest nazywana jeżynową (Brombeer-Koalition). Bo jeżyny czasem na krzaku występują w trzech barwach - dojrzała część jest czarna (kolory CDU), niedojrzałe są czerwone (SPD) albo liliowe (Sojusz Sahry Wagenknecht).
Takiej nazwy po raz pierwszy użył politolog specjalizujący się w analizach wyborczych, Karl-Rudolf Korte, profesor Uniwersytetu Duisburg-Essen, w tekście opublikowanym miesiąc temu w tygodniku „Die Zeit”. Przyjęła się.
Kiwi, papaja, Jamajka, Kenia, Zimbabwe – inne nazwy koalicji w Niemczech
Jak się nazywa inne koalicje, które powstawały w Niemczech na poziomie federalnym i landowym? Te tworzone przez główne tradycyjne partie, CDU i SPD, są czarno-czerwone lub, gdy socjaldemokraci są większym partnerem, czerwono-czarne. Taka koalicja ma też inną nazwę, wyjątkowo nienawiązującą do barw partyjnych - GroKo (skrót od Große Koalition - wielka koalicja).
Czytaj więcej
Partia Angeli Merkel nie stoi przed dylematem: rządzić z SPD albo być w opozycji. Może utworzyć koalicję z mniejszymi partiami. Pod warunkiem, że w...
Były koalicje czarno-żółte (CDU i FDP) czy czerwono-zielone (SPD i Zieloni).
Czasem pojawia się problem – bo zarówno SPD, jak i Die Linke to partie czerwone. Wtedy pojawia się w nazwie R2 (R od rot, czerwony) i ewentualnie inna litera, konkretnie G (od Die Grünen – Zieloni).
Od flag państw pochodzą nazwy następujących koalicji:
- Kenia (CDU, SPD i Zieloni - taka koalicja kończy kadencję w Brandenburgii).
- Jamajka (CDU, Zieloni, FDP – taka rządziła przed kilku laty w Szlezwiku-Holsztynie; rozważano taką i na poziomie federalnym, po raz pierwszy przed wyborami do Bundestagu w 2017 roku).
- Niemiecka (CDU, SPD, FDP - rządzi teraz w Saksonii-Anhalt).
- Gotowa jest nazwa Zimbabwe - dla koalicji aż czterech partii CDU, SPD, Zielonych i FDP - ale taka jeszcze nie powstała.
Od owoców nazwę wzięły koalicje kiwi (CDU i Zieloni) czy papaja (to obecna koalicja w Bawarii - CSU, czarnej siostry CDU, i posługujących się kolorem pomarańczowym Wolnych Wyborców).
Teraz najwięcej się mówi o jeżynach.
A co by było, gdyby padł kordon sanitarny, który roztoczono wokół AfD? Partia posługuje się kolorem błękitnym. Są gotowe nazwy – Bahamy (AfD razem z CDU i FDP) oraz czarno-błękitna zwana też złowieszczo koalicją środka nocy (CDU i AfD).