Jarosław Kaczyński uważa, że głównym błędem rządzących jest brak wystarczająco wczesnych ostrzeżeń dla mieszkańców zagrożonych wielką wodą i pozostawienie ich samym sobie, nierozlokowanie służb i niedostarczenie sprzętu. Sytuacja na południu jest wciąż niebezpieczna, a rząd i sprzyjające mu media próbują „koloryzować rzeczywistość”, co zdaniem prezesa PiS ma świadczyć o „oderwaniu ich od realiów” i dezorganizacji państwa.
Kaczyński twierdzi, że IMGW sygnały o powodzi publikował już 9 września, a następnego dnia KE informowała zagrożone państwa o niebezpieczeństwie, tymczasem Donald Tusk zapewniał, że prognozy nie są alarmujące.
Czytaj więcej
Ludzie powoli sprzątają po powodzi, ale ich straty mogą okazać się większe, niż zapowiadane rządowe rekompensaty. Wśród powodzian jest oczekiwanie...
Powódź w Polsce. Jarosław Kaczyński o rządzących: Albo amatorzy, albo dyletanci
Polityk twierdzi, że takie zachowanie premiera zdezorientowało mieszkańców południowej Polski, którzy – zdaniem Kaczyńskiego - o wydarzeniach w rodzaju przerwanej tamy dowiadywali się albo z mediów, albo z opóźnieniem, co mają potwierdzać samorządowcy.
- Nie tak powinno to wyglądać, choćby w średnio sprawnie zarządzanym kraju – ocenił Kaczyński. - Albo rządzą nami dyletanci, albo amatorzy - skwitował.
Prezes PiS zapowiedział, że jako „odpowiedzialna opozycja” jego partia będzie kontrolować pracę rządu podczas odbudowy zalanych terenów. Stwierdził, że w czasie powodzi PiS koncentrował się na organizowaniu pomocy, zbieraniu darów i „podpowiadaniu rozwiązań”, a w przyszłym tygodniu wykorzysta "wszystkie dostępne mechanizmy, aby pokazać realny poziom zaniedbań".
Kaczyński: Za za mianowaniem Marcina Kierwińskiego na pełnomocnika rząd do odbudowy po powodzi stoją jeszcze nieznane motywy, bo z całą pewnością nie kompetencje.
Powódź 2024. „Inwestycje zablokowane przez ówczesną nieodpowiedzialną opozycję”
Kaczyński pytany, jak PiS reaguje na zarzuty wykorzystywania tragedii powodzian do rozgrywek politycznych, zapewnił, że partia „nie krytykuje, ale podpowiada i chce pomóc”, dlatego opracowała pakiet ustaw „Na Ratunek”, które mają wskazywać metody wsparcia poszkodowanych i samorządów, w tym waloryzację kwot zasiłków, różne ulgi i bezzwrotne dofinansowania.
- My chcemy, aby pomoc doraźna wynosiła trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia, by państwo pokryło koszty odbudowy domów i budynków gospodarczych - mówił Kaczyński o niektórych propozycjach PiS.
Rząd PO wybudował więcej wałów przeciwpowodziowych niż rząd PiS? Prezes partii twierdzi, że PiS skupił się na budowie zbiorników retencyjnych, takich jak np. Dolny Racibórz, który uratował Wrocław, a "kolejne inwestycje zostały zablokowane przez nieodpowiedzialną działalność ówczesnej opozycji".
Czytaj więcej
"Czy Pani/Pana zdaniem opozycja powinna krytykować rząd w czasie, gdy trwa walka z powodzią?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Rese...
Powódź w Polsce. Jarosław Kaczyński ocenia pełnomocnika rządu Marcina Kierwińskiego
Po Marcinie Kierwińskim, który został pełnomocnikiem rządu ds. odbudowy po powodzi, zdaniem prezesa PiS „nie można się spodziewać niczego dobrego”, a tę funkcję powinna piastować osoba „skuteczna, pracowita i zdeterminowana”. Tymczasem, według Kaczyńskiego, za mianowaniem Kierwińskiego stoją „jeszcze nieznane motywy”, bo „z całą pewnością” nie kompetencje.
Pytany o wizytę szefowej KE na terenach zalanych przez powódź, prezes PiS uznał ją za „brzydki PR” rządu. Stwierdził, że Polska – wbrew zapowiedziom Donalda Tuska – nie otrzyma żadnych pieniędzy poza tymi, które wynegocjował rząd Mateusza Morawieckiego,
- To jedna wielka mistyfikacja. Te pieniądze i tak były w polskim portfelu dzięki negocjacjom naszego rządu - mówił Kaczyński. Dodał, że premier Tusk wielokrotnie zapewniał, "jakie to on ma wpływy i kontakty w UE", a mijają lata i nic dobrego z tego dla Polski nie wynikło.