W niedzielę w Olsztynie na organizowanym przez prezydenta Warszawy, wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego Campusie Polska Przyszłości odbyła się dyskoteka (tzw. silent disco), podczas której młodzi ludzie słuchali piosenki "Jbć Pis" Cypisa. "Pisowcy w...", "j... was, pisowskie śmiecie", "w... z tego kraju" - brzmi utwór. "J... PiS" - skandowali uczestnicy imprezy.
Na miejscu byli ministrowie rządu Donalda Tuska (PO) - minister sportu i turystyki Sławomir Nitras (PO) oraz minister do spraw Unii Europejskiej Adam Szłapka (Nowoczesna). Nagranie umieścił w internecie warszawski radny Koalicji Obywatelskiej, Mikołaj Wasiewicz, który później skasował swój wpis.
Czytaj więcej
Campus Polska Przyszłości to impreza stricte partyjna, jedynie zamaskowana jako „otwarte miejsce dyskusji”.
Wulgarna piosenka na Campusie. Dorota Łoboda przyznaje: Wpadka
- Mamy poczucie wpadki. Takie wpadki się zdarzają. Cóż, każdy z nas miał kiedyś 19 lat i głupie pomysły przychodziły nam do głowy - skomentowała w środę w rozmowie z Joanną Ćwiek-Świdecką posłanka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda. - Rzeczywiście, ten utwór nie powinien się był tam pojawić, ale też nie robiłabym z tego historii, która przykrywa wszystkie dobre rzeczy, które dzieją się na Campusie - zastrzegła.
- Młode osoby, które puściły ten utwór myślę, że mają nauczkę i zrozumiały, że czasami zwyczajna głupota może mieć poważne konsekwencje. Takimi konsekwencjami jest to, że od dwóch dni tłumaczymy się z tego, co wydarzyło się podczas silent disco, co było dość w sumie błahym incydentem w kontekście tego wszystkiego, co tutaj się dzieje na Campusie - mówiła posłanka KO.
Czytaj więcej
„Apolityczną” gwiazdą zlotu był urzędujący premier Donald Tusk, symetrystów nie zapraszano, natomiast przedłużono nową świecką tradycję i z panelu...
Wulgarne zachowanie uczestników Campusu Polska Przyszłości. Posłanka KO: Przestać o tym rozmawiać
Dorota Łoboda wyraziła pogląd, że incydent z wulgarnym zachowaniem uczestników imprezy, której patronuje Trzaskowski, "przykrywa fantastyczne debaty, fantastyczne panele, aktywność młodych osób, które zadają naprawdę mądre pytania, (...) które chcą brać odpowiedzialność, chcą angażować się w życie publiczne". - Mamy nadzwyczajnych panelistów, świetne warsztaty i oczywiście, że to, co wydarzyło się podczas silent disco było niewłaściwe i nikt temu nie zaprzecza, natomiast to był utwór wybrany przez młode osoby, które uczestniczyły w silent disco - powiedziała. - Zostało im powiedziane, że nie powinny były tego robić i myślę, że powinniśmy wreszcie przestać o tym rozmawiać, bo wiele wspaniałych rzeczy dzieje się tutaj na Campusie, dużo bardziej wartych rozmowy niż akurat ta wpadka - oświadczyła posłanka formacji kierowanej przez Donalda Tuska.
Czytaj więcej
Jedni pląsają w rytm dyrygentury ojca (Tadeusza) Rydzyka, inni dyrygentury pana (Sławomira) Nitrasa. Pląsać i bawić się można, ale uczestniczyli w...
"Warsztatów o mowie nienawiści w programie Campusu jest wiele"
Gdy sprawa wulgarnego zachowania uczestników Campusu Polska Przyszłości stała się głośna, Rafał Trzaskowski mówił, że Campus to nie obóz harcerski, zaś Donald Tusk zacytował piosenkę wykonywaną przez Jerzego Stuhra, że "śpiewać każdy może". Czy władze Platformy Obywatelskiej nie nazbyt trywializują to, co się stało? Może jest problem z mową nienawiści? - pytała Joanna Ćwiek-Świdecka.
Dorota Łoboda odparła, że "warsztatów o mowie nienawiści, o hejcie naprawdę w programie Campusu jest wiele". - Jest też regulamin Campusu, znany wszystkim uczestniczkom i uczestnikom, i wyraźnie jest tam powiedziane, że wulgaryzmy czy mowa nienawiści, czy obrażanie kogokolwiek jest zakazane na terenie Campusu i w trakcie tej imprezy. To nie jest tak, że my nie próbowaliśmy temu przeciwdziałać czy też, że nie było żadnej reakcji – przekonywała.
Czytaj więcej
- W tej kadencji parlamentu nie będzie większości dla legalnej aborcji, w pełnym tego słowa znaczeniu - powiedział podczas Campusu Polska Przyszłoś...
- Nie chodzi o bagatelizowanie tego, ale przywrócenie właściwej miary. Wydarzyło się coś głupiego, coś złego - powiedziała posłanka KO. Zaznaczyła, że w imprezie na Campusie Polska Przyszłości brali udział dorośli ludzie. - Myślę, że zrozumieli, że to będzie dla nich potężna nauczka, że głupstwo wykonane na imprezie, która jest imprezą publiczną, może mieć poważne konsekwencje i może się odbić szerokim echem, dużo większym, niż w ogóle było ich intencją i myślę, że nikt z nich się dobrze nie zastanowił przed włączeniem tego utworu, czym to się może skończyć - dodała.