W trakcie Campusu Polska Przyszłości grupa młodych ludzi brała udział w tzw. silent disco. Na nagraniu, które zamieścił w internecie warszawski radny Koalicji Obywatelskiej Mikołaj Wasiewicz słychać, jak tłum skanduje „je*** PiS”. Na miejscu obecni byli członkowie rządu – ministrowie Sławomir Nitras i Adam Szłapka.

Do sprawy odniósł się minister sportu. W rozmowie z Interią tłumaczył, że w dyskotece brali udział młodzi ludzie, a do zdarzenia doszło o godzinie 23. - Nie wiem, co było puszczane na słuchawkach, bo ich wtedy nie miałem. Ale jak usłyszeliśmy, co było śpiewane, to poprosiliśmy, żeby tego nie robić - mówił Nitras. - Żałuję, że tak się stało, ale też rozumiem emocje - dodał.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Campus Polska – wartości obywatelskie vs. kontrowersyjne silent disco

W mediach społecznościowych do sprawy odniósł się też premier Donald Tusk. "Śpiewać każdy może, Trochę lepiej, lub trochę gorzej... Czasami człowiek musi, Inaczej się udusi" - napisał.

Wulgarne nagranie z Campusu Polska Przyszłości. Rafał Trzaskowski komentuje

W TVP Info na zarzuty dotyczące wulgarnego zachowania uczestników odpowiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Incydent się zdarzył, młodzi ludzie puszczają muzykę. Ponoszą ich czasami emocje, była oczywiście natychmiast reakcja organizatorów, natomiast trudno, żeby tego typu incydenty przesłaniały całe przesłanie Campusu i wszystko, co się tutaj dzieje - mówił.

- Nie zgadzam się z tym i jest we mnie bunt, żeby się poddawać temu, co się dzieje na Twitterze i poddawać się tego typu komentarzom. My tutaj ciężko pracujemy przez cały rok, pracują młode pokolenia, po to, żeby rozmawiać o przyszłości. Odbywa się tu mnóstwo bardzo ciekawych debat, natomiast to nie jest obóz harcerski, na którym coś młodym ludziom próbujemy narzucać. Oni są autentyczni i czasami mogą przekraczać granice, wtedy jasno na to reagujemy – dodał Trzaskowski.