W trakcie Campusu Polska Przyszłości grupa młodych ludzi brała udział w tzw. silent disco. Na nagraniu, które zamieścił w internecie warszawski radny Koalicji Obywatelskiej Mikołaj Wasiewicz słychać, jak tłum skanduje „je*** PiS”. Na miejscu obecni byli członkowie rządu – ministrowie Sławomir Nitras i Adam Szłapka.
Do sprawy odniósł się minister sportu. W rozmowie z Interią tłumaczył, że w dyskotece brali udział młodzi ludzie, a do zdarzenia doszło o godzinie 23. - Nie wiem, co było puszczane na słuchawkach, bo ich wtedy nie miałem. Ale jak usłyszeliśmy, co było śpiewane, to poprosiliśmy, żeby tego nie robić - mówił Nitras. - Żałuję, że tak się stało, ale też rozumiem emocje - dodał.
Czytaj więcej
Campus Polska to ważna impreza promująca patriotyzm i zaangażowanie obywatelskie. Dlatego organizatorzy powinni się odciąć od nieszczęsnego silent...
W mediach społecznościowych do sprawy odniósł się też premier Donald Tusk. "Śpiewać każdy może, Trochę lepiej, lub trochę gorzej... Czasami człowiek musi, Inaczej się udusi" - napisał.
Wulgarne nagranie z Campusu Polska Przyszłości. Rafał Trzaskowski komentuje
W TVP Info na zarzuty dotyczące wulgarnego zachowania uczestników odpowiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
- Incydent się zdarzył, młodzi ludzie puszczają muzykę. Ponoszą ich czasami emocje, była oczywiście natychmiast reakcja organizatorów, natomiast trudno, żeby tego typu incydenty przesłaniały całe przesłanie Campusu i wszystko, co się tutaj dzieje - mówił.
- Nie zgadzam się z tym i jest we mnie bunt, żeby się poddawać temu, co się dzieje na Twitterze i poddawać się tego typu komentarzom. My tutaj ciężko pracujemy przez cały rok, pracują młode pokolenia, po to, żeby rozmawiać o przyszłości. Odbywa się tu mnóstwo bardzo ciekawych debat, natomiast to nie jest obóz harcerski, na którym coś młodym ludziom próbujemy narzucać. Oni są autentyczni i czasami mogą przekraczać granice, wtedy jasno na to reagujemy – dodał Trzaskowski.