W czerwcu w Pułtusku prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że partia musi znaleźć kandydata, który zostanie dobrze przyjęty przez społeczeństwo i będzie odpowiadał oczekiwaniom Polaków. Zastrzegł, że kandydatem zostanie polityk, który „nie ma w przeszłości niczego takiego, co można zaatakować, nawet niesprawiedliwie”.

Zdaniem komentatorów Kaczyński zasugerował w ten sposób, że kandydatem partii nie zostanie były premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki chce przejąć władzę w PiS

Jarosław Kaczyński nie chce namaścić Morawieckiego na kandydata, bo boi się, że nawet po przegranej, ale przy uzyskaniu dobrego wyniku, Morawiecki mógłby powalczyć w przyszłości o przywództwo w PiS. Były premier popełnił strategiczny błąd i zapowiedział już, że chciałaby kiedyś zostać prezesem partii po Kaczyńskim – pisał w „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz.

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: Gdyby Kaczyński nie bał się Morawieckiego, PiS mogłoby wygrać

PiS szuka kandydata na prezydenta. Kto ma największe szanse?

W badaniu przeprowadzonym przez SW Research dla „Wprost” zapytano Polaków, kto powinien być kandydatem Zjednoczonej Prawicy w wyborach prezydenckich. 

Czytaj więcej

W Konfederacji gra nie toczy się tylko o kampanię prezydencką

14 proc. badanych wskazało na Mateusza Morawieckiego, a 8,9 proc. na europosła Patryka Jakiego. 4,5 proc. respondentów jako kandydatkę widzi byłą premier Beatę Szydło, a 4,1 proc. byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka. W sondażu wymieniono również prezesa IPN Karola Nawrockiego, którego wskazało 2,4 proc. osób. 2,1 proc. respondentów uważa, że kandydatem PiS powinien być poseł Zbigniew Bogucki, a 13,6 proc. uważa, że partia powinna wybrać innego kandydata.

Problem z wybraniem odpowiedniego kandydata może sugerować liczba odpowiedzi „nie mam zdania”. Wskazała tak ponad połowa uczestników sondażu – 50,4 proc. osób.