Bronisław Komorowski udzielił wywiadu Interii. W rozmowie z portalem mówił m.in. o możliwych kandydatach rządzącej obecnie koalicji na następcę Andrzeja Dudy.
Komorowski uważa, że podzielone polskie społeczeństwo potrzebuje teraz prezydenta, który będzie nastawiony na „zszywanie rozprutej wspólnoty”. Człowieka, który nie będzie współpracował z jedną stroną sceny politycznej, ale takiego, który będzie podchodził z dystansem do sfery partyjnej, a będzie działał na rzecz łączenia i gwarantował równowagę polityczną.
- Dobrze by też było, gdyby był fachowcem np. w kwestii polityki zagranicznej, polityki obronnej. Chciałoby się, żeby to była prezydentura człowieka z doświadczeniem życiowym i politycznym — mówił były prezydent.
Czytaj więcej
PiS i Suwerenna Polska mają długą ławkę, i wszyscy kandydaci są gotowi do startu - stwierdził poseł Norbert Kaczmarczyk.
Kto kandydatem Koalicji Obywatelskiej? „Donaldowi Tuskowi nie warto wciskać prezydentury”
Komorowski zauważył, że w kontekście wyborów prezydenckich pojawiają się trzy nazwiska polityków Ko, którzy mogliby walczyć o prezydenturę. Są to Rafał Trzaskowski, Radosław Sikorski i Donald Tusk.
Były prezydent ocenił, że pierwszy z kandydatów ma walor zjednywania sympatii i umiejętność podobania się potencjalnym wyborcom. Donald Tusk z kolei zdecydowanie zaprzecza chęci startowania w tych wyborach, więc „nie ma po co na siłę wciskać mu prezydentury”.
Czytaj więcej
Kto zostanie kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta? – Rafał Trzaskowski jest do tej roli predystynowany, a dla Tuska to byłoby za duże ry...
Komorowski jako najlepszego kandydata wskazał Radosława Sikorskiego, obecnego ministra spraw zagranicznych. Uważa, że Sikorski jest politykiem ambitnym, który w kwestii wyborów „stawia się do dyspozycji”, mając świadomość, że ma nieporównywalne doświadczenie w najistotniejszych dziedzinach.
- Dysponuje nieporównywalnym z nikim poziomem doświadczenia akurat w tych obszarach, które są bardzo istotne z punktu widzenia prezydentury, czyli spraw zagranicznych i obronności — uważa Komorowski. Były prezydent uważa, że aby zdobyć doświadczenie w polityce, trzeba sobie „nabić wiele guzów”, a Sikorski, który to doświadczenie zyskiwał przez lata, jest obecnie w „apogeum politycznej potencji”.
Radosław Sikorski jak dotąd ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył swoim prezydenckim ambicjom.