Szczyt UE miał w czwartek wieczorem zatwierdzić kandydatów na najwyższe stanowiska w Unii. Porozumienie było bardzo blisko na poprzednim spotkaniu 17 czerwca, ale zostało odsunięte w czasie. I przyjęte w ostatni czwartek w niezmienionej formie przez negocjatorów trzech głównych ugrupowań reprezentowanych przez premierów i prezydentów w Radzie Europejskiej: chadeków, socjalistów i liberałów. Zgoda Rady Europejskiej była już tylko formalnością, bo te trzy partie mają w RE 22 z 27 przywódców państw reprezentujących 80 proc. populacji UE. Konieczna większość kwalifikowana jest zatem zapewniona, nawet jeśli pozostała piątka byłaby przeciw. Przeciwko von der Leyen miał głosować Viktor Orbán, niejasne było stanowisko włoskiej premier Giorgii Meloni.