Jacek Nizinkiewicz: PiS chce postawić w wyborach prezydenckich na niezgranego polityka. Czy to jest nowy Duda?

PiS szuka kandydata na prezydenta Polski. Lista chętnych jest długa, ale warunki spełniają nieliczni. Prezes ma określone oczekiwania wobec kandydata. Jednak otoczenie PiS ma innych faworytów. Również Andrzej Duda typuje swojego następcę.

Publikacja: 24.06.2024 19:36

Lucjusz Nadbereżny

Lucjusz Nadbereżny

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

Prezes PiS wierzy, że kandydat jego partii może wygrać wybory prezydenckie. W 2015 roku Jarosław Kaczyński wskazał na polityka trzeciego szeregu, jakim był Andrzej Duda, który pokonał urzędującą głowę państwa Bronisława Komorowskiego. Kaczyński liczy, że znowu namaści zwycięzcę, który w spektakularny sposób pokona przedstawiciela obozu władzy, najpewniej z Koalicji Obywatelskiej. A kandydatów do najwyższego urzędu w państwie po stronie PiS jest wielu.

Morawiecki chciałby zostać prezydentem, ale nie chce go Kaczyński

Najbardziej z PiS chciałby kandydować Mateusz Morawiecki. Ale podpadł Kaczyńskiemu, gdy w styczniu w Radiu ZET zapowiedział, że w przyszłości chciałby zostać szefem partii. Prezes nie lubi, gdy się dzieli skórę na niedźwiedziu, tym bardziej jeśli jest to jego skóra. Morawiecki liczył, że nawet jeśli nie wygra wyborów, a przejdzie do drugiej tury to wzmocni się na tyle, że będzie mieć mandat do przejęcia schedy po Kaczyńskim. Nic z tego. – To byłoby skrajnie nierozsądne, aby nie umieścić go na liście kandydatów. Ale czy to jest kandydat idealny z perspektywy zwycięstwa? Nie. On jest wyjątkowo zdolny i go cenię, ale chodzi o to, że chcemy postawić na kogoś, kto ma realną szansę wygrać – zawyrokował prezes pytany, czy były premier będzie kandydatem partii na prezydenta.

Czytaj więcej

Kaczyński wymyśla lepszego Dudę

Błędu Morawieckiego nie popełnił Przemysław Czarnek, który się nie wychylał, ale ma duży elektorat negatywny. Plusem jest to, że jako kandydat na prezydenta w ewentualnej drugiej turze mógłby liczyć na głosy Konfederacji i części wyborców PSL.

Prezes nie chce kobiety jako kandydatki. Beata Szydło bez szans

Szans nie ma Beata Szydło. W wyborach europejskich dostała nie tylko wynik o połowę gorszy niż w podczas poprzedniej elekcji, ale Kaczyński w czasie wojny uważa, że „kobieta nie jest najlepszym wyborem”.

Czytaj więcej

Beata Szydło o Marcinie Mastalerku. „Niech sobie sam radzi ze swoimi emocjami”

Partia inwestuje w Tobiasza Bocheńskiego, który zyskuje na popularności i rozpoznawalności. W wyborach na prezydenta stolicy dostał 23,10 proc. głosów i przeskoczył w wyborach europejskich „jedynkę” PiS Małgorzatę Gosiewską. Młody narybek partii poczuł zew i w publicznych wypowiedziach wyklucza Morawieckiego jako kandydata na prezydenta RP. Ale czy sam nim zostanie?

Partia inwestuje w Tobiasza Bocheńskiego, który zyskuje na popularności i rozpoznawalności

W szranki chciałby pójść Patryk Jaki, a Suwerenna Polski liczy na prawybory w PiS. Mało prawdopodobne, żeby Kaczyński zgodził się na kogoś spoza partii.

Andrzej Duda chce mieć wpływ na wybór swojego potencjalnego następcy

Prezes szuka kogoś niezgranego medialnie, ale też posłusznego, a wręcz podporządkowanego. Takim był Andrzej Duda. Pojawiają się również kandydaci spoza PiS. W sondażu „Rzeczpospolitej” drugi wynik z kandydatów prawicowych miał szef BBN Jacek Siewiera.

Czytaj więcej

Marcin Mastalerek: Na prawicy nie ma osób, które mają taki talent wiązania ludzi ze sobą, jaki ma Andrzej Duda

Samodzielnie swój akces wstępnie zgłosił Marcin Mastalerek, prezydencki minister. Andrzej Duda chce mieć wpływ na wybór kandydata na prezydenta PiS. Gdyby wystawił swojego kandydata, który szans by nie miał, bez środków budżetowych i struktur, mógłby zaszkodzić kandydatowi partii. Prezes musi się liczyć z prezydentem, którego namaszczenie może pomóc partyjnemu kandydatowi. A kto nim nie będzie?

Samodzielnie swój akces wstępnie zgłosił Marcin Mastalerek, prezydencki minister

Możliwe, że żaden z wymienionych. PiS szuka kandydata ok. 40-letniego, który mógłby przyciągnąć również wyborców partii rządzących, bez obciążonej hipoteki politycznej. W partii pojawiają się głosy, że idealnym kandydatem byłby np. Lucjusz Nadbereżny, sympatyczny prezydent Stalowej Woli, który w wyborach w 2024 roku wygrał po raz trzeci pierwszej turze z wynikiem 72 proc. głosów. Czy zostanie nowym Andrzejem Dudą? Decyzja zależy od pozycji kciuka prezesa. A Jarosław Kaczyński potrafi zaskoczyć.

Prezes PiS wierzy, że kandydat jego partii może wygrać wybory prezydenckie. W 2015 roku Jarosław Kaczyński wskazał na polityka trzeciego szeregu, jakim był Andrzej Duda, który pokonał urzędującą głowę państwa Bronisława Komorowskiego. Kaczyński liczy, że znowu namaści zwycięzcę, który w spektakularny sposób pokona przedstawiciela obozu władzy, najpewniej z Koalicji Obywatelskiej. A kandydatów do najwyższego urzędu w państwie po stronie PiS jest wielu.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Joe Biden rezygnuje. Donald Tusk mówi o najtrudniejszej decyzji w życiu
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
"Wiadomość roku! Kluczowe pytanie: co dalej?". Polscy politycy o konsekwencjach decyzji Bidena
Polityka
Sondaż „Rz”: Jarosław Kaczyński do dymisji? Większość Polaków jest zgodna
Polityka
Konfederacja zlekceważyła ważny termin. Czy władze partii będą nielegalne?
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz: Krzyż jest symbolem wolności i tożsamości