Mastalerek umieścił w serwisie X kadr z nagrania umieszczonego przez Kurskiego. Widać na nim zapis fragmentu wypowiedzi Beaty Szydło stwierdzającej, że „zagłosowałaby na Jacka Kurskiego”. „Obrzydliwe” – skomentował prezydencki minister.
Czytaj więcej
Wystarczy spojrzeć na dane historyczne i zobaczyć, że zawsze, kiedy rządzi Donald Tusk i PO, to frekwencja jest niższa - mówił szef Gabinetu Prezyd...
Wpis z kolei oburzył byłą premier, która odniosła się do niego w tym samym serwisie. „Niech sobie sam radzi ze swoimi emocjami, a nie probuje mieszać w kampanii Zjednoczonej Prawicy” – napisała o Mastalerku.
Przyklasnął jej Jacek Kurski. „Siła klasy i spokoju Beata Szydło. Dziękuję Pani Premier. (…) a karawana Zjednoczonej Prawicy jedzie dalej — do zwycięstwa!” – napisał.
Zareagował także minister Mastalerek. „9 czerwca okaże się czy Beata Szydło będzie dyktowała mieszkańcom Mazowsza kogo mają popierać. Jestem szczerze ciekaw. A co do mieszania w kampanii, to jako Wiceprezes PiSu, nie powinna się martwić o moje emocje ale o emocje dziewięciu innych kandydatów PiS z Mazowsza”–skomentował.
Beata Szydło zagłosowałaby na Jacka Kurskiego
W spocie opublikowanym przez Kurskiego widzimy Beatę Szydło w czasie różnych wystąpień publicznych, po czym była premier, a obecnie europoseł, która również kandyduje w wyborach do PE mówi, że „gdyby była mieszkanką Mazowsza” wówczas 9 czerwca zagłosowałaby na Jacka Kurskiego. Następnie Kurski i Szydło wymieniają uścisk dłoni.
Mastalerek już wcześniej nie krył krytycznego stosunku wobec Kurskiego
Mastalerek już wcześniej nie krył krytycznego stosunku wobec Kurskiego. W kwietniu w rozmowie z Polsat News przekonywał, że „nie zmienił zdania o Kurskim od 2011 roku” i wypominał byłemu prezesowi TVP „obrzydliwy atak” na prezydenta Lecha Kaczyńskiego po odejściu przez Kurskiego z PiS w 2011 roku (Kurski współtworzył wówczas Solidarną Polskę ze Zbigniewem Ziobrą). Chodziło o zarzuty Kurskiego o podpisanie traktatu lizbońskiego przez co „w Polsce nie można wprowadzić kary śmierci”.
Jacek Kurski „zagrał na nosie” prezydentowi Andrzejowi Dudzie
Również prezydent Andrzej Duda nie miał z Kurskim dobrych relacji. Doszło nawet do sytuacji, w której na żądanie prezydenta Kurski został odwołany z funkcji prezesa TVP. Kilka dni później został jednak zatrudniony w tej samej instytucji na posadzie doradcy zarządu, co komentatorzy określili jako „zagranie na nosie” prezydentowi.