Hołownia sprzeciwiał się wcześniej powołaniu komisji ds. badania wpływów rosyjskich w formie komisji sejmowej, powołanej na podstawie znowelizowanej ustawy o takiej komisji, przyjętej przez poprzedni parlament. Tusk zapowiedział później, że taka komisja będzie komisją rządową, złożoną z ekspertów. Jak podała „Rzeczpospolita” komisja ta ma działać na podstawie audytu przeprowadzonego przez służby. Hołownię pytano czy wiadomo coś więcej o tym, jak miałaby działać taka komisja.
- Nie było żadnej rozmowy z premierem w tej sprawie nadal. Nadal pozostajemy na tym, co wiemy z mediów — odparł marszałek Sejmu.
Szymon Hołownia: Mam wątpliwości w sprawie sejmowej komisji ds. badania rosyjskich wpływów
- Ja jestem przekonany, że powinniśmy mieć wątpliwości, dopóki nie zostaną rozwiane, w sprawie komisji sejmowej — kontynuował Hołownia. Jak dodał rozmawiał na ten temat z politykami Koalicji Obywatelskiej. - Mówiłem im, że mając problem z komisją lex Tusk używałem prostego argumentu: od łapania agentów są służby, od wykazywania obcych wpływów w Polsce są służby. Za to im płacimy, tego od nich oczekujemy, doinwestujmy je więc. Jak przy kolejnej komisji chcecie dyskutować z tym argumentem. Wtedy usłyszałem, że to może chodzi o zupełnie inny rodzaj komisji: przy KPRM-ie, bardziej ekspercką, analityczną, która w sposób strukturalny, a nie wytykając tego czy innego, będzie pokazywała do jak głębokiej infiltracji — jeżeli tak było — przez obce siły w Polsce doszło. Do takiej komisji ja nic nie mam — wyjaśnił.
Czytaj więcej
- Ja jestem zwolennikiem tego typu komisji: nie komisji specjalnej, śledczej w Sejmie, bo to jest polityka, przestrzeń retoryki medialnej - mówił w...
- Mam nadzieję, że dojdzie do jakiejś rozmowy, w której będziemy mogli poznać szczegóły propozycji premiera. Bo ja wiem o niej tyle, ile dowiedziałem się z mediów - dodał.
Szymon Hołownia przyznaje, że ostatnio nie spotykał się z Donaldem Tuskiem
Na uwagę, że w ostatnim czasie nie ma zbyt intensywnych kontaktów między nim a Tuskiem, Hołownia odparł, że "są momenty bardziej intensywnego dialogu, są momenty, jak mówi Kohelet, w których dialog polityków staje się mniej intensywny". - Wszystko ma swój czas — dodał.
- W ostatnich dniach się nie spotykaliśmy. Pewnie ze dwa tygodnie temu widziałem się ostatnio z premierem, telefonicznie rozmawiałem tydzień temu, półtora tygodnia temu — odpowiedział dopytywany o to czy ostatnio spotykał się z Tuskiem.
- Dziękuję, wszyscy zdrowi jeśli chodzi o koalicję - zapewnił jednocześnie. Żartował też, że być może trzeba stworzyć specjalną platformę, na której dziennikarze będą mogli sprawdzić kto, do kogo i kiedy dzwonił, skoro tak bardzo interesuje to dziennikarzy.