Prof. Antoni Dudek: PiS jest w defensywie, ale ofensywa koalicji rządowej nie jest zbyt spektakularna

Wszystko wskazuje na to, że w wyborach europejskich sytuacja się powtórzy – PiS będzie miał prawdopodobnie pierwsze miejsce w rozumieniu liczby oddanych głosów, a trzy formacje tworzące obóz rządzący – więcej europosłów. Ja to nazywam remisem – i to remisem nie ze wskazaniem na PiS, a na koalicję rządową - powiedział prof. Antoni Dudek, politolog, historyk, UKSW.

Publikacja: 16.04.2024 10:17

Gościem Jacka Nizinkiewicza był prof. Antoni Dudek, politolog, historyk. Ekspert zapytany został podczas rozmowy między innymi o to, jak wybory samorządowe zmieniły polską scenę polityczną. 

- Mam wrażenie, że to jest przedłużenie tego, co dały wybory z 15 października – pokazały, że ten układ sił, który się ukształtował, jest niezmienny. PiS ma ciągle pozycję najsilniejszej jednostkowo formacji politycznej w Polsce, ale zarazem jest na tyle niekoalicyjny, że ten jego zakres władzy się kurczy — powiedział gość programu. - Po 15 października zmiana była radykalna, bo w Sejmie ktoś ma większość albo jej nie ma. Większość ma koalicja pod przewodem PO, w związku z tym PiS został pozbawiony władzy. W przypadku sejmików, jest ich 16, więc tam, gdzie PiS-owi udało się samodzielnie utrzymać większość – a tych sejmików jest kilka – tam tę władzę zachowa. Wszyscy, którzy sądzili, że PiS się po wyborach parlamentarnych posypie, straci wszystkie sejmiki czy zostanie z jednym, się pomylili. Natomiast z drugiej strony pozostaje faktem, że PiS miał pod kontrolą sześć sejmików, a teraz będzie rządził prawdopodobnie tylko w czterech lub pięciu. Trudno tutaj mówić o tym, że dla PiS-u to jest sukces. Bo czy sukces polega tylko na tym matematycznym pierwszeństwie? Jak się spojrzy na realną władzę, to PiS stracił - dodał. - PiS jeszcze teoretycznie może ugrać jakieś większe miasto, bo kandydaci PiS-u są na przykład w Kielcach w II turze. Ale raczej nie uchodzą tam za faworytów — zaznaczył prof. Antoni Dudek. 

Czytaj więcej

Wybory samorządowe 2024: Gdzie odbędzie się II tura? Kraków, Poznań i Wrocław znów będą głosować

Wybory samorządowe 2024. Prof. Antoni Dudek: Obecną sytuację nazywam remisem. Remisem nie ze wskazaniem na PiS, lecz na koalicję rządową

Jak powiedział politolog, ”PiS jest w defensywie, która się zaczęła 15 października, ale ofensywa koalicji rządowej nie jest zbyt spektakularna”. - Koalicja poszła w tych wyborach rozproszona. I w tych europejskich też prawdopodobnie pójdzie rozproszona. Wszystko wskazuje na to, że w wyborach europejskich sytuacja się powtórzy – PiS będzie miał prawdopodobnie pierwsze miejsce w rozumieniu liczby oddanych głosów. Natomiast trzy formacje tworzące dziś obóz rządzący, będą miały więcej europosłów. Taka sytuacja remisowa będzie się powtarzała. Ja to nazywam remisem – i to remisem nie ze wskazaniem na PiS, a na koalicję rządową - podkreślił ekspert. 

Prof. Antoni Dudek: Główne zagrożenie dla spójności PiS-u to to, kto zostanie kandydatem na prezydenta

Zdaniem prof. Antoniego Dudka, „PiS jest na pewno bardziej zwarte po wyniku do sejmików wojewódzkich, niż było przed wyborami samorządowymi”. - Wtedy wyraźne były napięcia i tarcia, a teraz one trochę przygasły. Natomiast niewykluczone, że one na nowo nie wybuchną, jak PiS ogłosi kształt list wyborczych do PE, a to nastąpi za parę dni - ocenił ekspert. - Jeżeli tam się pojawi na przykład Jacek Kurski, to podejrzewam, że parę osób to skomentuje. I to krytycznie. Podobnie, jeśli się tam pojawi Daniel Obajtek, a mówi się o takich kandydaturach. Wszystko zależy od tego, jakie osoby znajdą się na listach PiS-u, bo podejrzewam, że znajdą się krytycy takiego kształtu list. I ten spór może wtedy na nowo rozgorzeć. Prezes Kaczyński ma tu problem, ale nie kryję, że ten problem jest znacznie mniejszy niż problem, który będzie musiał rozwiązać jesienią, ogłaszając kandydata PiS-u w wyborach prezydenckich - powiedział prof. Antoni Dudek. 

- Gdybym miał patrzeć na główne zagrożenie dla spójności PiS-u to będzie nim to, kto zostanie kandydatem PiS-u na prezydenta i czy rzeczywiście cała formacja PiS-owska – łącznie z Suwerenną Polską – będzie chciała tego kandydata poprzeć. Gdyby miał to być na przykład Morawiecki, to nie należy liczyć, że Suwerenna Polska go poprze. Choć zasadniczo powinna, skoro tworzą koalicję - stwierdził gość programu. - Morawiecki zgłosił swoją kandydaturę, ale z kolei po stronie Kaczyńskiego entuzjazmu dla tego pomysłu nie widać. Nie zmienia to jednak faktu, że jak się robi badania, to ciągle najpopularniejszym politykiem PiS-u jest Mateusz Morawiecki. Więc Kaczyński będzie musiał się zastanowić czy mimo to realizować wariant drugi, czyli tzw. „Duda bis” – czyli szukać jakiegoś młodego polityka, którego dopiero trzeba będzie wylansować – czy postawić na sprawdzonego Morawieckiego. A to tylko początek góry problemów, która czeka prezesa — dodał. 

Czytaj więcej

Wybory samorządowe 2024: Czy II tura przyniesie polityczne trzęsienia ziemi?

Prof. Antoni Dudek: Wybory do PE? Wróżę Lewicy słaby wynik. Nie twierdzę, że to będzie katastrofa, ale jej nie wykluczam 

Czy PiS ma szansę wygrać wybory europejskie? - Tak, gdyby Donald Tusk wziął Lewicę na swoje listy wyborcze, to te kilka procent Lewicy by przeważyło - ocenił prof. Dudek. - Póki co sytuacja wygląda tak, że PiS ciągle – co pokazały wybory samorządowe – jest o te 3-5 procent silniejsze od KO. To się raczej do początku czerwca nie zmieni, bo co takiego miałoby się wydarzyć, żeby te kilka procent się przeważyło na szalę KO. Ja uważam, że PiS ma szansę mieć najwięcej procent głosów, natomiast europosłów więcej i tak łącznie będzie miała koalicja rządowa - podkreślił.

- Pytanie o los Lewicy. Ona z wyborów samorządowych wychodzi bardzo osłabiona. Lewica i Trzecia Droga wydają się mniej więcej podobnej wielkości koalicjantami. Natomiast jak się spojrzy na liczbę radnych do sejmików, to Trzecia Droga ma łącznie w skali kraju 80 radnych, a Lewica ma 10 razy mniej. To pokazuje skalę osłabienia Lewicy w wyborach samorządowych - powiedział politolog. - Nie kryję, że się spodziewałem, iż po takim ciosie nastąpią radykalne, personalne zmiany w kierownictwie. A zdaje się, że ci sami ludzie będą kierować Lewicą w wyborach europejskich, co samorządowych. Wynik będzie więc prawdopodobnie bardzo podobny, czyli bardzo słaby - dodał. - Nie twierdzę, że Lewica nie będzie miała żadnego europosła, bo to już w ogóle byłaby katastrofa, ale może to być daleko mniej, niż ma obecnie. Ja wróżę Lewicy słaby wynik, choć nie twierdzę, że to będzie katastrofa. Ale jej nie wykluczam. Właśnie katastrofa polegająca na tym, że Lewica żadnego europosła nie będzie miała. Tu ordynacja jest korzystniejsza dla słabych graczy, bo ordynacja sejmikowa premiuje silniejszych. W przypadku PE jest to bardziej proporcjonalne - zaznaczył prof. Antoni Dudek. 

Gościem Jacka Nizinkiewicza był prof. Antoni Dudek, politolog, historyk. Ekspert zapytany został podczas rozmowy między innymi o to, jak wybory samorządowe zmieniły polską scenę polityczną. 

- Mam wrażenie, że to jest przedłużenie tego, co dały wybory z 15 października – pokazały, że ten układ sił, który się ukształtował, jest niezmienny. PiS ma ciągle pozycję najsilniejszej jednostkowo formacji politycznej w Polsce, ale zarazem jest na tyle niekoalicyjny, że ten jego zakres władzy się kurczy — powiedział gość programu. - Po 15 października zmiana była radykalna, bo w Sejmie ktoś ma większość albo jej nie ma. Większość ma koalicja pod przewodem PO, w związku z tym PiS został pozbawiony władzy. W przypadku sejmików, jest ich 16, więc tam, gdzie PiS-owi udało się samodzielnie utrzymać większość – a tych sejmików jest kilka – tam tę władzę zachowa. Wszyscy, którzy sądzili, że PiS się po wyborach parlamentarnych posypie, straci wszystkie sejmiki czy zostanie z jednym, się pomylili. Natomiast z drugiej strony pozostaje faktem, że PiS miał pod kontrolą sześć sejmików, a teraz będzie rządził prawdopodobnie tylko w czterech lub pięciu. Trudno tutaj mówić o tym, że dla PiS-u to jest sukces. Bo czy sukces polega tylko na tym matematycznym pierwszeństwie? Jak się spojrzy na realną władzę, to PiS stracił - dodał. - PiS jeszcze teoretycznie może ugrać jakieś większe miasto, bo kandydaci PiS-u są na przykład w Kielcach w II turze. Ale raczej nie uchodzą tam za faworytów — zaznaczył prof. Antoni Dudek. 

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Donald Tusk podjął decyzję ws. startu w wyborach prezydenckich. "Może liczyć na moje poparcie"
Polityka
Poseł Konfederacji: PiS próbował mnie kupić. Proponowano środki z Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Paweł Śliz: Państwo PiS działało jak mafia
Polityka
Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości miał nagrywać ludzi Ziobry. 50 godzin materiałów
Polityka
Dodatkowe kamery, światła i drony na ochronę granicy