Joe Biden wobec sytuacji w Strefie Gazy. Zmiana polityki czy chwiejność?

Prezydent Joe Biden ostro domaga się zawieszenia broni w Strefie Gazy, by ułatwić dostawy pomocy humanitarnej.

Publikacja: 08.04.2024 04:30

Izraelska armia nadal zależna jest od amerykańskich dostaw

Izraelska armia nadal zależna jest od amerykańskich dostaw

Foto: AFP

To pokłosie rosnącej presji na amerykańskiego prezydenta ze strony środowisk międzynarodowych, jak również krajowych, po tym jak tydzień temu w wyniku izraelskiego nalotu zginęło siedmioro pracowników organizacji World Central Kitchen wiozących prowiant dla cywili w Gazie.

W czwartek prezydent Joe Biden w rozmowie z izraelskim premierem Beniaminem Netanjahu ostrzegł, że Stany Zjednoczone zrewidują swoją politykę wobec wojny w Gazie, jeżeli Izrael nie podejmie działań w celu zmiany katastroficznej sytuacji humanitarnej i ochrony pracowników pomocowych.

Biden może stracić znaczący procent poparcia

Ta rozmowa jest przełomem w nastawieniu Bidena do wojny w Strefie Gazy.

– W najbliższych godzinach i dniach oczekujemy konkretnych kroków ze strony Izraela skierowanych na zwiększenie pomocy humanitarnej w Strefie Gazy. Dalsze wsparcie dla Izraela zależy od tego, jaką ochronę otrzymają cywile i pracownicy humanitarni w Gazie – powiedział rzecznik ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu John Kirby, dodając, że prezydent Biden był „wstrząśnięty atakiem”.

Dalsze wsparcie dla Izraela zależy od tego, jaką ochronę otrzymają cywile i pracownicy humanitarni w Gazie

Rzecznik ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu John Kirby,

Amerykański prezydent co prawda krytykował Izrael za niewystarczające działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa cywilom w Gazie (w tym pracownikom organizacji pomocowych), ale podkreślał, że Izrael ma prawo do obrony przed Hamasem, uznawanym przez USA za organizację terrorystyczną. Tym razem po raz pierwszy Biden postawił Netanjahu ultimatum, ostrzegając, że może zawiesić dotychczasową współpracę wojskową, jeżeli Izrael nie zmieni postępowania. To też niespotykana zmiana tonu w stosunkach, które od dziesiątków lat opierają się na bezwarunkowej współpracy.

Poparcie dla Izraela, podczas gdy w wyniku działań wojennych zginęły ponad 33 tysiące Palestyńczyków, a miejscowa ludność traci dach nad głową i nie ma żywności, wywołuje ogromne kontrowersje. Progresywni wyborcy, młodzi Amerykanie oraz Amerykanie arabskiego pochodzenia od miesięcy organizują protesty w całym kraju przeciw Izraelowi i mają za złe prezydentowi, że kontynuuje wsparcie. Komentatorzy przewidują nawet, że jeżeli prezydent nie zmieni swojego stanowiska, to straci znaczący procent poparcia w tegorocznych wyborach, czego zwiastun był już w prawyborach.

Gwarancje stałej pomocy dla Izraela

Poparcie Bidena dla Izraela wynika z amerykańskiej polityki kontynuowanej od dekad przez kolejne administracje – demokratyczne i republikańskie. USA zobowiązane są pomóc Izraelowi, który dla nich jest gwarantem bezpieczeństwa w regionie, w utrzymaniu wojskowej przewagi nad innymi krajami Bliskiego Wschodu.

Obecnie rząd Bidena regularnie wysyła broń dla Izraela na mocy podpisanego jeszcze za kadencji Baracka Obamy porozumienia, które wygasa w 2026 roku. W 2016 roku administracja Obamy zawarła porozumienie wojskowe, na mocy którego USA zobowiązały się sprzedać Izraelowi broń za 38 miliardów dolarów. W tamtym czasie porozumienie nie było kontrowersyjne, bo Izrael nie był w stanie konfliktu.

Obecnie rząd Bidena regularnie wysyła broń dla Izraela na mocy podpisanego jeszcze za kadencji Baracka Obamy porozumienia, które wygasa w 2026 roku

Teraz dzięki układowi Izrael ma zagwarantowaną pomoc wojskową na ponad 3,3 miliarda dolarów rocznie i od Ameryki zakupił większą część swojego sprzętu wojskowego, w tym myśliwce, helikoptery, rakiety obrony powietrznej oraz bomby, które zrzuca na Gazę.

Jako prezydent Biden ma możliwość ograniczenia tych transferów broni, nawet jeżeli wcześniej były zatwierdzone przez Kongres. O to apeluje rosnąca liczba demokratycznych ustawodawców.

Apel o zatrzymanie transferu broni dla Izraela

Prawie 40 demokratycznych kongresmenów – w tym była przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, która zawsze wspierała prezydenta, jak również Alexandria Ocasio-Cortez i kongresmenka arabskiego pochodzenia Rashida Tlaib – wystosowało list z apelem do prezydenta, by zatrzymał transfer broni dla Izraela. „W obliczu ostatnich ataków na pracowników niosących pomoc humanitarną oraz pogarszającego się kryzysu humanitarnego uważamy, że ich zatwierdzanie nie jest uzasadnione” – napisali.

Dzień wcześniej presję na Bidena wywarli również czołowi senatorzy demokratyczni, w tym Bernie Sanders. – Izrael nie powinien otrzymywać ani grosza więcej w postaci pomocy wojskowej, dopóki nie pozwoli na dostarczenie prowiantu do regionu Gazy, który, jak przypuszczamy, boryka się z głodem. Mamy do czynienia z jedną z największych katastrof humanitarnych […] bo Izrael odmawia wjazdu do Gazy pojazdom z pomocą. Moim zdaniem: koniec z pomocą wojskową dla Izraela, gdy dzieci w Gazie umierają z głodu – powiedział Sanders w wywiadzie dla CNN.

Czytaj więcej

Czy poparcie dla Izraela słabnie? Odwracają się nawet najbliżsi partnerzy

Jak do tej pory prezydent jednak jej nie ograniczał. Co więcej, od 7 października, czyli od początku konfliktu zbrojnego między Izraelem a Hamasem, prosi Kongres o 14 miliardów dodatkowej pomocy zbrojnej dla Izraela.

Kibucnik i obywatel polski

Izraelskie siły bezpieczeństwa odzyskały ciało 47-letniego Elada Katzira, porwanego 7 października przez islamistów. Jego ojca, również mieszkającego w kibucu Nir Oz zamordowano w czasie ataku, przeżyła tylko matka. ∑

To pokłosie rosnącej presji na amerykańskiego prezydenta ze strony środowisk międzynarodowych, jak również krajowych, po tym jak tydzień temu w wyniku izraelskiego nalotu zginęło siedmioro pracowników organizacji World Central Kitchen wiozących prowiant dla cywili w Gazie.

W czwartek prezydent Joe Biden w rozmowie z izraelskim premierem Beniaminem Netanjahu ostrzegł, że Stany Zjednoczone zrewidują swoją politykę wobec wojny w Gazie, jeżeli Izrael nie podejmie działań w celu zmiany katastroficznej sytuacji humanitarnej i ochrony pracowników pomocowych.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Norwegia zakazuje wjazdu turystom z Rosji. Kreml zapowiada odwet
Polityka
Przegrywał siedem razy. Nigel Farage nie wystartuje w wyborach na Wyspach
Polityka
Donald Trump otrzyma głos swojej głównej rywalki. "Biden to katastrofa"
Polityka
To koniec rządów konserwatystów? Rishi Sunak ogłasza wybory w Wielkiej Brytanii
Polityka
Rozpad skrajnej prawicy w Unii Europejskiej. Le Pen odcina się od AfD