Poniedziałek, 25 marca – startuje ostatni etap kampanii samorządowej, która zakończy się 7 kwietnia 2024 roku (I tura, II tura planowana jest na 21 kwietnia). Siódma rano. Na warszawskiej „patelni” przy metrze Centrum – miejscu, gdzie tradycyjnie od lat politycy spotykają się z wyborcami, swoją konferencję prasową rozpoczyna prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Razem z nim kandydaci i kandydatki Koalicji Obywatelskiej w Warszawie.
To ostatnie dni, by się dopisać do list wyborców. Zachęcamy do tego
– Będziemy dziś pracowali we wszystkich dzielnicach Warszawy – zapowiada Trzaskowski. – Te wybory są niesłychanie istotne. Samorząd jest najbliżej obywateli. Radni – miasta, sejmiku, dzielnic – przyczyniają się do tego, by Warszawa mogła się tak dynamicznie rozwijać. To ostatnie dni, by się dopisać do list wyborców. Zachęcamy do tego – podkreślał prezydent. I mówił o znaczeniu tych wyborów. – Te wybory są niesłychanie istotne. To drugi krok, który pomoże nam wzmacniać demokrację, demokrację lokalną – mobilizował Trzaskowski.
Wybory samorządowe 2024: kwestia mobilizacji KO
Kampania w Warszawie układa się zupełnie inaczej niż w 2018 roku, gdy Trzaskowski rywalizował z ówczesnym kandydatem PiS, obecnie europosłem Patrykiem Jakim. Wtedy – jak wspominają nasi rozmówcy z Koalicji Obywatelskiej pracujący przy tamtej kampanii – im bardziej aktywny w samą kampanię był Jaki, tym bardziej mobilizował wyborców Koalicji, co ostatecznie przełożyło się na zwycięstwo Trzaskowskiego już w I turze. Teraz – co sami przyznają nasi rozmówcy z KO – to kwestia mobilizacji wyborców jest najważniejsza.
Im bardziej aktywny w samą kampanię był Jaki, tym bardziej mobilizował wyborców Koalicji,
Stąd słowa prezydenta Trzaskowskiego o tym, że te wybory są tak ważne. Trzaskowski jest też twarzą kampanii KO w trakcie kolejnych konwencji regionalnych – jak ostatnio w Olsztynie – gdzie w podobny sposób mobilizuje wyborców Koalicji. Jak nieoficjalnie słychać ze strony Koalicji, w Warszawie sondaże są „optymistyczne”, jeśli chodzi o szanse Trzaskowskiego na zwycięstwo już w I turze wyborów. Ale ich wyniki nie są ujawnianie ze względu na wspominaną wcześniej potencjalną demobilizację wyborców.
Niedosyt Donalda Tuska
KO ma jeszcze jedno zmartwienie. To – jak to ujął jeden z naszych rozmówców – swoisty „niedosyt” Donalda Tuska w kampanii, który w ostatnich dniach i tygodniach koncentrował się na sprawach międzynarodowych, m.in. w Brukseli, Waszyngtonie.
Czytaj więcej
Kraków, Wrocław i Warszawa – to trzy najważniejsze lokalne starcia tych wyborów. W każdym z nich kampania przed wyborami samorządowymi 2024 toczy s...
Tymczasem dla Trzaskowskiego wynik wyborów ma też wizerunkowe znaczenie. Z naszych rozmów wynika, że w trakcie nieoficjalnych rozmów czy nawet posiedzeń zarządu Platformy Obywatelskiej Trzaskowski – wiceszef PO – jest wymieniany jako kandydat KO w najważniejszych – w całym cyklu – wyborach, czyli wyborach prezydenckich.
Wybory samorządowe 2024: w Warszawie starcie o drugą turę
W środę 27 marca dojdzie do debaty przedwyborczej w TVP z udziałem wszystkich kandydatów w Warszawie. W tym i Rafała Trzaskowskiego, który do tej pory nie uczestniczył w debatach organizowanych przez inne media, jak np. ostatnia debata w Kanale Zero.
– Trochę mnie dziwią te pytania, bo nie widziałem, żeby w kampanii wyborczej było kilkanaście debat. Wszyscy stają do debaty podstawowej w Telewizji Polskiej. Zapraszamy wszystkich w środę na otwartą debatę – mówił Rafał Trzaskowski w niedzielę o swojej strategii dotyczącej debat.
Kluczowy moment dla Rafała Trzaskowskiego
Dla rywali Trzaskowskiego to może być kluczowy moment. Zarówno dla wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat z partii Razem, jak i dla Tobiasza Bocheńskiego z PiS czy kandydata Konfederacji Przemysława Wiplera. Lewica bardzo dużo sił i środków zainwestowała w kampanię Biejat, która uznawana jest za najważniejszą poza wyborami do sejmików w całej Polsce. Bo wyniki tych wyborów – w Warszawie, Krakowie, w sejmikach – będą też w jakimś sensie „ustawiać” układ sił w rządzącej koalicji.
Czytaj więcej
W ostatnich dniach wyborcza rywalizacja w stolicy nabrała nowego tempa. Rafał Trzaskowski przedstawił swoją drużynę i hasło, Magdalena Biejat – has...
Jak można się domyślać, Biejat i nie tylko ona zupełnie inaczej podchodzili do debat niż Trzaskowski. – Czas na debatę w Warszawie, na debatę wszystkich kandydatów na prezydenta Warszawy, żebyśmy mogli wreszcie porozmawiać o programie, o tym, co chcemy w Warszawie wnieść. Zachęcam wszystkich, a przede wszystkim prezydenta Trzaskowskiego – mówiła na początku marca. W najbliższą środę okaże się, który sztab lepiej ocenił szanse i lepiej skonstruował strategie.