Na poniedziałkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda powiedział, że zaproponuje, by państwa NATO zwiększyły wydatki na obronność do poziomu co najmniej 3 proc. PKB. Tę samą propozycję zawarł w tekście, opublikowanym na łamach „The Washington Post”.
— Uważam, że powinniśmy postawić taki postulat i chcę to zaproponować teraz, w czasie naszej wizyty w Białym Domu i będę o tym rozmawiał ze wszystkimi kolejnymi naszymi sojusznikami, także z sekretarzem generalnym NATO o tym, by państwa NATO wspólnie zdecydowały, że wymaganiem Sojuszu będzie wydatkowanie nie 2 proc., co 3 proc. PKB na obronność, że to będzie ta granica, poniżej której absolutnie nie będzie zalecane schodzić — oświadczył prezydent. Zauważył jednocześnie, że Polska przeznacza teraz ponad 4 proc. PKB na obronność, modernizuje armię i kupuje nowoczesny sprzęt wojskowy.
Czytaj więcej
Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda powiedział, że zaproponuje, by państwa NATO zwiększyły wydatki na obronność do...
Na propozycję Dudy opowiedział w poniedziałek Matthew Miller, rzecznik Departamentu Stanu USA. — Pierwszym krokiem jest skłonienie każdego kraju do spełnienia progu 2 proc. — odpowiedział. — Widzieliśmy w tej kwestii poprawę, około dwóch trzecich z nich już to robi, ale myślę, że powinniśmy wykonać ten pierwszy krok, zanim będziemy rozmawiać o tej dodatkowej propozycji — stwierdził.
Michał Kobosko: 3 proc. PKB na obronność? Na dziś niezbyt realistyczne
We wtorek w Polsat News Michał Kobosko, przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej, przyznał, że propozycję dotyczącą zwiększenia wydatków na obronność usłyszał dzień wcześniej, na posiedzeniu RBN. — Nie wydaje mi się, sądząc po reakcji członków rządu, to chyba nie była uzgadniana — zwrócił uwagę.
— Można powiedzieć, że nie musiała z jednej strony, ale z drugiej strony wydaje mi się, że byłoby dość racjonalne i logiczne, gdyby pan prezydent przed ogłoszeniem publicznym jednak konsultował tak daleko idący pomysł. Bo to jest daleko idący pomysł — komentował poseł Polski 2050.
Czytaj więcej
Starzy członkowie NATO chcą mieć sekretarza generalnego ze swego grona. To znaczy, że myślą o stosunkach z przyszłą Rosją inaczej niż Polska i kraj...
I wiceprzewodniczący partii Polska 2050 podkreślił, że „mówimy o gigantycznych kwotach, o dziesiątkach miliardów euro i dolarów”. — Mówimy w sytuacji, w której wielu członków Sojuszu Północnoatlantyckiego nie spełnia dzisiaj tego warunku 2 proc. PKB, na który wszyscy się umówiliśmy — mówił.
— Najpierw róbmy wszystko, żeby wszystkie kraje NATO-wskie, wszystkie liczące się armie, które współtworzą NATO osiągnęły ten poziom 2 proc. PKB. 3 proc. na dzisiaj nie jest zbyt realistyczne — ocenił Michał Kobosko.