- Trzy francuskie firmy ustanowią partnerstwa z ukraińskimi firmami, w szczególności w sektorach dronów i sprzętu lądowego, by produkować części zamienne na ukraińskiej ziemi i być może amunicję w przyszłości — zapowiedział Lecornu.
Na Ukrainie pojawią się zakłady francuskiego producenta czołgów?
Minister obrony Francji dodał, że pierwsze francusko-ukraińskie „jednostki produkcyjne” mają zostać uruchomione latem.
Z wypowiedzi ministra Lecornu wynika, że wśród firm, które mają rozpocząć produkcję na Ukrainie są producent czołgów KNDS, holding stworzony przez francuski koncern Nexter i niemiecki Krauss-Maffei-Wegmann.
Czytaj więcej
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, w czasie spotkania z Francuzami mieszkającymi w Pradze mówił, że "wojna wróciła na naszą ziemię" (do Europy) i...
W Europie trwa poszukiwanie sposobów na zwiększenie dostaw uzbrojenia, zwłaszcza amunicji artyleryjskiej, Ukrainie. Ukraina alarmuje, że — w związku z wstrzymaniem dostaw pomocy wojskowej z USA, gdzie Kongres blokuje ustawę przyznającą administracji dodatkowe 60 mld dolarów na pomoc dla Ukrainy — zaczyna jej brakować amunicji, co miało być jedną z przyczyn utraty przez Ukraińców Awdijiwki.
Emmanuel Macron mówi, że w pomocy dla Ukrainy nie powinno być żadnych czerwonych linii
Prezydent Francji, Emmanuel Macron w ostatnim czasie opowiada się za zdecydowanym zwiększeniem pomocy Ukrainie — po spotkaniu przywódców 20 państw Zachodu w Paryżu Macron mówił nawet, że nie można wykluczyć wysłania zachodnich żołnierzy na Ukrainę, choć zastrzegł, że na razie nie ma konsensusu w tej sprawie.
Trzy francuskie firmy ustanowią partnerstwa z ukraińskimi firmami, w szczególności w sektorach dronów i sprzętu lądowego,
Niedawno w Pradze Macron mówił z kolei, że nadchodzą czasy, gdy niewłaściwe będzie zachowanie „tchórzliwe”.
Z kolei w czwartek Macron spotkał się z przedstawicielami największych francuskich partii politycznych, po których przedstawiciele francuskiej opozycji alarmowali, że prezydent Francji prezentuje stanowisko, by w pomocy dla Ukrainy „nie było żadnych czerwonych linii” i żadnych ograniczeń.
Lider Zgromadzenia Narodowego, partii Marine Le Pen, mówił po spotkaniu z Macronem, że w jego trakcie apelował do prezydenta Francji, aby „nie szedł na wojnę z Rosją”.