Zjazd Delegatów Ludowych to nie jest parlament, który ma znaczący margines manewru w stosunku do woli chińskiego przywódcy: przyjmuje niemal 99 proc. jego propozycji. Jednak doroczne spotkanie blisko 3 tysięcy przedstawicieli, który rozpoczęło się we wtorek, tym razem wzbudziło wyjątkowe zainteresowanie świata. Pod bacznym okiem Xi premier Li Qiang, drugi co do znaczenia człowiek reżimu, przez godzinę czytał „raport” o stanie gospodarki, z którego inwestorzy próbowali się dowiedzieć, czego mogą się spodziewać po władzach.