- Czy pan zna przepis konstytucji zgodnie z którym wszystkie stany nadzwyczajne, w tym stan klęski żywiołowej, można wprowadzać tylko wtedy, kiedy inne konstytucyjne środki są niewystarczające? - pytał Czarnek powołanego przez komisję w charakterze biegłego Wojciecha Hermelińskiego, byłego sędziego TK, byłego prezesa PKW.
Przemysław Czarnek kontra Wojciech Hermeliński. „Proszę przestać używać tych określeń”
- Bardzo proszę, by pan zechciał unikać tych wszystkich określeń, czy ja znam przepis, czy nie — odparł sędzia Hermeliński.
- Pan jest znawcą prawa, pan tu przyszedł jako biegły — kontynuował Czarnek.
- Bardzo proszę, aby pan przestał używać tych określeń - powtórzył biegły.
Panie przewodniczący, autorytet Sejmu niszczy pan swoim chamskim zachowaniem
- Ale pan nie może prosić członka komisji o niezadawanie pytań biegłemu... - mówił Czarnek, któremu w tym momencie przerwał Joński wyłączając mu mikrofon.
Dariusz Joński do Przemysława Czarnka: Odrobinę kultury
- Tu nie chodzi o zadawanie pytań o fakty tylko chodzi o to, że pan obraża biegłego insynuując, że pan (sędzia Hermeliński) nie zna przepisów prawa — mówił przewodniczący komisji.
- Pan cały czas nie potrafi w sposób kulturalny pracować w tej komisji. Czy jest pan w stanie czasem ugryźć się w język? Czy mogę pana prosić o odrobinę kultury? - pytał Joński.
- Czy ja mogę spytać biegłego o podstawy prawne? Czy to jest obraźliwe dla biegłego? - pytał Czarnek.
Sprawy, którymi w Polsce zajmowały się dotychczas komisje śledcze
- Nie chodzi o pytania, chodzi o insynuacje, czy ktoś zna, nie zna (...). Apeluję do pana odrobinę szacunku, do autorytetu w tym kraju, bo zniszczyliście już wszystkie autorytety. Odrobinę kultury — powtórzył Joński przypominając, że biegły jest byłym sędzią TK, byłym szefem PKW.
- Panie przewodniczący, autorytet Sejmu niszczy pan swoim chamskim zachowaniem... - odparł Czarnek, któremu w tym momencie Joński wyłączył mikrofon.
- Panie Czarnek jest pan przykładem upadku prestiżu posła, jest mi bardzo przykro, gdy słyszę co pan mówi, co robi — stwierdził Joński.
- Jeśli pan nie będzie obrażał biegłego udzielę panu głosu - dodał.
Po jednym z kolejnych pytań Joński przeprosił biegłego za "zachowanie posła Czarnka" i dodał, że "to nie pierwszy raz gdy sam sobie odpowiada na pytania, które zadaje".