Mariusz Kamiński do Donalda Tuska i Szymona Hołowni: Będziecie rozliczeni

Mariusz Kamiński (PiS), któremu nie udało się dostać w środę do gmachu Sejmu, powiedział pod adresem premiera Donalda Tuska (PO) i marszałka Sejmu Szymona Hołowni (Polska 2050), że politycy ci zostaną rozliczeni za działania "przeciwko demokracji".

Publikacja: 07.02.2024 12:25

Politycy PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik przed Sejmem

Politycy PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik przed Sejmem

Foto: PAP/Leszek Szymański

Politycy Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik - byli ministrowie wybrani do Sejmu 15 października, którzy uważają, że są posłami, a ich mandaty zostały przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię (Polska 2050) wygaszone niezgodnie z prawem - próbowali w środę rano wraz z grupą posłów PiS wejść do Sejmu.

Przed Sejmem doszło do szarpaniny polityków PiS ze Strażą Marszałkowską. Politycy weszli na teren parlamentu, ale zastali zamknięte główne wejście do Sejmu.

Czytaj więcej

Awantura przed Sejmem. Szymon Hołownia zabrał głos

Kamiński i Wąsik przed Sejmem. Jarosław Kaczyński mówi, jaki był cel

Później na konferencji prasowej przed pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego przy ul. Wiejskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że celem polityków Prawa i Sprawiedliwości było uzyskanie od Straży Marszałkowskiej pisma, w którym mowa o poleceniu marszałka Hołowni, żeby nie wpuszczać Kamińskiego i Wąsika.

- Ten dokument był nam potrzebny z powodów procesowych, bo rząd 13 grudnia nie będzie trwał. My wierzymy, że jego losy w pewnym momencie się zakończą, a sprawa rozliczenia odpowiedzialności i to takiej, która już byłaby dla kolejnych pokoleń nawet ostrzeżeniem, że tego rodzaju zbrodnia - bo to jest zbrodnia z punktu widzenia Kodeksu karnego - nie będzie bezkarna - powiedział. - O to nam chodziło i to żeśmy uzyskali - dodał. Prezes PiS podkreślił, że PiS nie będzie podejmował prób umożliwienia Kamińskiemu i Wąsikowi wejścia do Sejmu.

Szarpanina przed Sejmem. Jarosław Kaczyński: Przykry incydent

- Dzisiaj też takiej próby w gruncie rzeczy nie podejmowaliśmy. Chodziło o to, żeby pewna część naszego klubu, osoby najbardziej znane, porozmawiała z przedstawicielami Straży Marszałkowskiej i uzyskały to, co żeśmy uzyskali. To, że państwo dziennikarze ruszyli za nami, a w związku z tym pozostali zgromadzeni tutaj posłowie też troszkę byli zdezorientowali i też ruszyli doprowadziło do tego wszystkiego, co tutaj się działo. Nie było to naszym celem – oświadczył Jarosław Kaczyński. - Przykry incydent, ale cel został uzyskany, materiały procesowe mamy - podkreślił.

Czytaj więcej

Szarpanina przed Sejmem. PiS próbował wprowadzić do budynku Wąsika i Kamińskiego

Mariusz Kamiński o działaniach Szymona Hołowni: Przestępcze

Na konferencji wystąpił też były szef MSWiA Mariusz Kamiński. - Chcę bardzo mocno podkreślić, że walką, jaką toczymy z Maciejem (Wąsikiem - red.) nie jest naszą prywatną sprawą. Tu chodzi o fundamentalne zasady funkcjonowania demokracji w naszym kraju - powiedział.

- W wyniku nielegalnych, sprzecznych z prawem, przestępczych - mówię to świadomie - działań pana Hołowni, stała się rzecz niewątpliwie fundamentalnie szkodliwa dla funkcjonowania demokracji w naszym kraju. To jest zbrodnia, zbrodnia przeciwko demokracji - podkreślił.

- W wyniku tych nielegalnych działań Sejm obraduje w niekonstytucyjnej liczbie posłów. Zamiast 460 posłów, jak mówi konstytucja, jest 458 posłów - kontynuował polityk PiS, który utrzymuje, że jest posłem.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński przed Sejmem: Szymon Hołownia jest amatorem

- Zwracam uwagę, że do tej pory świadomie PKW nie przekazała następnych kandydatów do objęcia mandatów - stwierdził. - Druga sprawa niezwykle fundamentalna: i ja, i Maciej, otrzymaliśmy kilkadziesiąt tysięcy głosów poparcia. My reprezentujemy konkretną grupę wyborców, która została pozbawiona swojej reprezentacji w parlamencie - powiedział Kamiński.

Mariusz Kamiński: Panie Hołownia, nie będziecie rządzili wiecznie

Na konferencji polityk pokazał dokument. - To jest postanowienie Sądu Najwyższego, które unieważnia decyzję pana Hołowni, wprost. Jest to jedyne legalne zgodne z ustawą postanowienie Sądu Najwyższego. Zgodnie z Kodeksem wyborczym, od decyzji Hołowni odwołaliśmy się do Sądu Najwyższego i mamy postanowienie unieważniające decyzję pana Hołowni. Obowiązuje dalej ustawa o Sądzie Najwyższym, tam są opisane izby, które funkcjonują w Sądzie Najwyższym i zakresy ich obowiązków. Izba właściwa rozpatrzyła nasze odwołanie i anulowała decyzję Hołowni. Dlatego też mówię o zbrodni i o przestępczej działalności tego człowieka - oświadczył.

Mariusz Kamiński zwrócił się też do marszałka Sejmu. - Panie Hołownia, pan myśli, tak jak Donald Tusk, że będziecie rządzili wiecznie. Nie, nie będziecie rządzili wiecznie. Każde z tych przestępczych działań, które podejmujecie wprost przeciwko nam, ale tak naprawdę przeciwko demokracji w naszym kraju, będzie rozliczone. Obiecujemy wam to w imię demokratycznych zasad - zadeklarował.

Czytaj więcej

„Mogą sobie posiedzieć na stołówce”. Opinie o przepychankach przed Sejmem RP

- 21 grudnia marszałek Hołownia wydał postanowienie o anulowaniu nam mandatów. 22 grudnia, dzień później, ja i Maciej uczestniczyliśmy w jego obecności, z jego pełną świadomością w głosowaniach w Sejmie. Przez godzinę braliśmy udział w głosowaniach, które nie zostały unieważnione. Jeżeli byliśmy nieuprawnieni, dlaczego te głosowania obowiązują dalej? - pytał Kamiński przed Sejmem.

Sprawa Kamińskiego i Wąsika

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik - byli ministrowie, w przeszłości członkowie kierownictwa CBA, wybrani 15 października do Sejmu - zostali 9 stycznia zatrzymani przez policję na terenie Pałacu Prezydenckiego w czasie, gdy prezydent Andrzej Duda przebywał w Belwederze.

Później obaj politycy trafili do zakładów karnych na terenie województwa mazowieckiego - Mariusz Kamiński przebywał w Areszcie Śledczym w Radomiu, Maciej Wąsik był w Zakładzie Karnym w Przytułach Starych niedaleko Ostrołęki. Byli ministrowie prowadzili protest głodowy.

Czytaj więcej

Obraduje Sejm: PiS zgłasza uchwały, mówi o zamachu na TK. "Próba zamachu przez osiem lat"

Kamiński i Wąsik, skazani w grudniu na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową, podważają ten wyrok, bowiem prezydent Andrzej Duda ułaskawił ich w 2015 r. po zapadnięciu nieprawomocnego wyroku. Zdaniem Kamińskiego, Wąsika oraz prezydenta, ułaskawienie było skuteczne. Uprawnienie prezydenta do takiego ułaskawienia zakwestionował w 2023 r. Sąd Najwyższy, co było podstawą do wydania przez sąd okręgowy prawomocnego wyroku skazującego obu polityków.

11 stycznia prezydent Andrzej Duda wygłosił oświadczenie, w którym poinformował, że na prośbę żon skazanych polityków PiS wszczął postępowanie ułaskawieniowe wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. 23 stycznia politycy wyszli na wolność. Obaj powtarzają, że są posłami oraz zarzucają marszałkowi Sejmu, że wbrew prawu uniemożliwia im sprawowanie mandatów.

Polityka
Szokujące wpisy Jacka Protasiewicza. Jest reakcja PSL
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Scheuring-Wielgus: Duda powiedział mi w oczy, że nie podpisze żadnej ustawy liberalizującej przepisy aborcyjne
sondaż
Sondaż: Kto jest największym wygranym wyborów samorządowych? KO przed PiS
Polityka
Posłowie nie wylewają za kołnierz. „Sąsiedzi dzwonią na policję, że ktoś wyje”
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Sondaż: Co drugi młody Polak chce mniej Lewicy w rządzie