- Jestem zastępcą prokuratora generalnego, podobnie jak pierwszym zastępcą prokuratora generalnego jest prokurator Dariusz Barski, prokurator krajowy. Nie ma dekretów o odwołaniu. Pełnimy swoje obowiązki na ile możemy. Ja niestety zostałem wysłany na przymusowy urlop. Pan prokurator (generalny Adam) Bodnar w ten sposób się pozbywa osób, które wypowiadają się niepochlebnie na temat zmian, które są dokonywane — przekonywał prokurator Ostrowski.
Zastępca prokuratora generalnego: Adam Bodnar próbuje dokonywać zmian za pomocą tabliczek na drzwiach
- Nie chodzi mi o personalia, chodzi mi o legalność. Chodzi o to, by zmiany były dokonywane zgodnie z prawem. A nie są - dodał.
- Pan (Jacek) Bilewicz (powołany przez Adama Bodnara na stanowisko p.o. prokuratora krajowego - red.) i pan prokurator generalny próbują dokonywać zmian za pomocą pism, tabliczek na drzwiach, pieczątek. Ale przecież to nie świadczy o tym jaką kto ma funkcje, jaką ma tabliczkę na drzwiach. Nie ma dekretu o odwołaniu Dariusza Barskiego ze stanowiska prokuratora krajowego — podkreślił.
Czytaj więcej
Minister Sprawiedliwości 29 stycznia 2024 r., spośród kandydatów wskazanych przez p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza, powołał prokuratora P...
Ostrowski był też pytany czy nie jest tak, że jest jednym z ludzi Zbigniewa Ziobry w prokuraturze.
- Ja pracuję 26 lat w prokuraturze. Awansowałem za różnych ministrów. Ja nie jestem w żadnym konflikcie z prokuratorem generalnym Adamem Bodnarem, którego szanuję. Niestety nie miałem okazji spotkać się z prokuratorem Bodnarem, który porozumiewał się ze mną i innymi prokuratorami na podstawie pism - odparł.
Prokurator Ostrowski dodał, że do dnia zakwestionowania przez Bodnara prawidłowości przywrócenia do służby prokuratora krajowego Dariusza Barskiego, współpraca zastępców prokuratora generalnego z Bodnarem była dobra „tylko nie towarzyszyła jej rozmowa”.
Zastępca prokuratora generalnego: Chaos w prokuraturze jest olbrzymi
- Ja jestem bardzo zaniepokojony sytuacją kadrową. To, że to nie rodzi środków prawnych, jest jasne. Ale jak ktoś wchodzi komuś do gabinetu, zaczyna urzędowanie, a innej osobie odcina się dostęp do budynku to wiadomo, że stan faktyczny nie odpowiada sytuacji prawnej — mówił też Ostrowski.
Czytaj więcej:
W prokuraturze znowu odtwarza się mechanizm „teraz my”, a później przyjdą znowu ci odsunięci i pokrzywdzeni, żeby ich rozliczyć. To nie służy dobru...
Pro
- Chaos jest olbrzymi. Jakie mogą być skutki? Jeśli będą podważane nominacje prokuratora Barskiego z jednej strony, a prokuratora Bilewicza z drugiej strony, to może dojść do najgorszej sytuacji, jaką będzie złożenie przez pana Jacka Bilewicza zgody na zastosowanie kontroli operacyjnej, a te kontrole są prowadzane na wniosek służb i sąd może powziąć wątpliwość co do tego, czy tę zgodę wyraziła osoba nieuprawniona i nie uwzględnić takiego wniosku. A to już zagraża bezpieczeństwu państwa — stwierdził.
Ja pracuję 26 lat w prokuraturze. Awansowałem za różnych ministrów
- Prawo mówi samo za siebie. Nie ma drogi innej niż jego przestrzeganie — mówił z kolei prokurator Ostrowski pytany o to czy zamierza podjąć jakieś kroki prawne w związku ze swoją sytuacją.
A czy Adam Bodnar może ponieść konsekwencje prawne swoich decyzji?
- Ja złożyłem zawiadomienie, wraz z innymi zastępcami prokuratora generalnego, o przestępstwie popełnionym, w naszej ocenie, przez prokuratora generalnego. Nie wiem jaki będzie efekt tego śledztwa. Czy poniesie odpowiedzialność? Czas pokaże. W mojej ocenie takie zachowanie jakie zostało wówczas podjęte było bezprawne. W przyszłości oceni to prokurator i sąd — odparł.