Morawieckiego pytano między innymi o to, czy ma plany związane z przejęciem przywództwa w Prawie i Sprawiedliwości po Jarosławie Kaczyńskim.
Były premier, zastrzegając, że chciałby, aby Kaczyński rządził PiS jak najdłużej, przyznał, że chciałby przejąć po nim stery.
- Chciałbym, żeby pan prezes jak najdłużej był szefem PiS, spajał nasz obóz. A potem chciałbym również wystartować w tym zaszczytnym wyścigu, w tej konkurencji — oświadczył Morawiecki.
Mateusz Morawiecki o starcie w wyborach prezydenckich
Morawiecki nie zdecydował się odpowiedzieć wprost nam pytanie o swój ewentualny start w wyborach prezydenckich w 2025 roku, jako kandydat na następcę Andrzeja Dudy.
Polityk stwierdził, że tę decyzję podejmie komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości, mniej więcej za 10 miesięcy.
W grudniowym sondażu United Surveys dla RMF FM i „Gazety Prawnej”, w którym ankietowanych spytano, kto ich zdaniem powinien ubiegać się o prezydenturę w 2025 roku, wśród wskazanych polityków PiS to Mateusz Morawiecki zyskał najwięcej głosów — 9,9 proc.
Czytaj więcej
Uczestników sondażu United Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej" spytano kto - ich zdaniem - powinien ubiegać się o prezydenturę w 2025 r...
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Sprawa Kamińskiego i Wąsika. Morawiecki chce ich wprowadzić do Sejmu
Mateusz Morawiecki, podobnie jak większość polityków Prawa i Sprawiedliwości, jest zdania, że skazanie Kamińskiego i Wąsika po wcześniejszym ułaskawieniu przez prezydenta jest sprzeczne z prawem. W 2015 roku Duda ułaskawił ich, skazanych za nadużycie władzy w tzw. aferze gruntowej, jeszcze przed uprawomocnieniem się wyroków, co zdaniem większość prawników jest niezgodne z prawem.
Czytaj więcej
Nie ma tutaj już czego sprawdzać bo pan prezydent podjął decyzję, podjął decyzję o ułaskawieniu - mówił w rozmowie z Radiem Zet były premier Mateu...
Po ułaskawieniu Kamiński i Wąsik pełnili wysokie funkcje w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa wróciła na wokandę po ponad ośmiu latach w związku z czerwcowym orzeczeniem Sądu Najwyższego. Wtedy Sąd Najwyższy w Izbie Karnej, po kasacjach wniesionych przez oskarżycieli posiłkowych, uchylił umorzenie sprawy b. szefów CBA dokonane jeszcze w marcu 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z zastosowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę prawem łaski wobec wówczas nieprawomocnie skazanych b. szefów CBA i przekazał sprawę SO do ponownego rozpoznania. Sąd skazał ich na 2 lata więzienia i pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych.
I prezydent, i sami byli — po wyroku zgodnie z prawem ich mandaty poselskie wygasły - posłowie uważają, że jako ułaskawieni nie powinni zostać ponownie skazani, sąd jednak nakazał doprowadzenie ich do miejsc odosobnienia. Zostali zatrzymani podczas pobytu w pałacu prezydenckim i przewiezieni najpierw do aresztu, a potem do dwóch różnych placówek penitencjarnych. Prezydent zdecydował się jednak ponownie wszcząć wobec nich procedurę ułaskawieniową.
Czytaj więcej
Mówienie o tym, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są więźniami politycznymi i porównywanie tego z Białorusią, jest niepoważne (…) To jest żałosne...
Politycy PiS uważają, że także wygaszenie mandatów Kamińskiego i Wąsika jest nielegalne, obaj zamierzają uczestniczyć aktywnie w posiedzeniach Sejmu. Mimo że Mateusz Morawiecki w Radiu ZET zapewniał, że PiS „ze Strażą Marszałkowską nie będzie się bić”, zapowiedział też, że zamierza „wprowadzić” Kamińskiego i Wąsika do Sejmu.