Cichanouska: Tusk i Sikorski nie mają żadnych złudzeń co do Łukaszenki

- Ważne jest, by w Polsce nie brakowało woli politycznej i nieustannie naciskano na dyktatora, domagano się uwolnienia więźniów politycznych, zaostrzano sankcje - mówi "Rzeczpospolitej" Swiatłana Cichanouska, liderka wolnej Białorusi.

Publikacja: 26.12.2023 12:10

Swiatłana Cichanouska

Swiatłana Cichanouska

Foto: Biuro Swiatłany Cichanouskiej/Flickr

Ostatnio w Polsce zaszło wiele zmian. Jakie oczekiwania ma białoruska opozycja demokratyczna od nowego rządu w Warszawie?

W Polsce zapewne wiele się zmieni, ale nie w stosunku do Białorusi. Nowy polski rząd, jak i poprzedni, będzie pomagał białoruskiej opozycji demokratycznej. Premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski dobrze wiedzą kim jest Łukaszenka. Mieli do czynienia z dyktatorem i nie mają żadnych złudzeń. Sikorski był jednym z pierwszych deputowanych Parlamentu Europejskiego, który dołączył do akcji poparcia białoruskich więźniów politycznych i został symbolicznym „chrzestnym” mojego męża Siarheja Cichanouskiego jeszcze w 2020 roku (skazanego później na 18 lat łagrów — red.). W ostatnich latach wielokrotnie spotykałam się z Tuskiem. Dobrze się z nim rozmawiało, bardzo miło nas przyjął (gdy był szefem EPL — red) w tym trudnym dla nas momencie niedługo po wyborach na Białorusi. Pytałam jego o radę na temat współpracy z Unią Europejską, o przyśpieszeniu wprowadzenia sankcji.

Oczekujemy bliskiej współpracy, wsparcia dla więźniów politycznych i presji na reżim. Już w styczniu na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy planuję odwiedzić Polskę. Liczę, że uda się spotkać z premierem i przedstawicielami polskiego rządu, kierownictwem Sejmu i Senatu. Dążymy do tego, by w nowym polskim parlamencie utworzyć grupę działającą na rzecz demokratycznej Białorusi.

Czytaj więcej

Witold Jurasz: Politykę wschodnią oddano dyletantom

Kilka dni temu minęło 1000 dni odkąd Andrzej Poczobut trafił za kraty. Jak uwolnić niemal 1,5 tys. więźniów reżimu?

Trudno w to uwierzyć, że minęło już tyle czasu. Andrzej Poczobut nie jest tylko dziennikarzem, jest głosem męstwa. Poczobut jest wrogiem Łukaszenki, ponieważ nie idzie na ustępstwa wobec reżimu. Myślę, że trwały negocjacje na temat jego uwolnienia, ale Andrzej nie zdradza własnych zasad, tak jak i wielu innych zakładników reżimu. Ważne jest, by w Polsce nie brakowało woli politycznej i nieustannie naciskano na dyktatora, domagano się uwolnienia więźniów politycznych, zaostrzano sankcje. Dopóki ten temat nie będzie stwarzał dla Łukaszenki problemów, nie będzie musiał nikogo uwalniać. Nieustannie apelujemy o pomoc w sprawie więźniów politycznych do międzynarodowych organizacji humanitarnych oraz do kościoła katolickiego, ale na razie nic z tego nie wynika. Sankcje również muszą zostać uszczelnione, bo Łukaszenka je omija i nadal zarabia.

  Cała rozmowa dziś o 21 na rp.pl i w środowej "Rzeczpospolitej"

Polityka
Francja zaprasza na rocznicę D-Day Rosję – ale nie Władimira Putina
Polityka
Oddala się widmo wielkiej wojny. Izrael nie pójdzie za daleko
Polityka
Gruzja – w stronę Putina czy Europy? Walka o niezależność organizacji pozarządowych
Polityka
Jędrzej Bielecki: Ameryka jednak uratuje Ukrainę, Republikanie nie chcą być odpowiedzialni za zwycięstwo Putina
Polityka
Zignorowana Ałła Pugaczowa. Królowa rosyjskiej estrady, która nie poparła wojny