- Różnych wariantów z podwariantami było kilkanaście — mówił Kolanko w kontekście sposobu, w jaki nowa większość miała przejąć media publiczne.

- Politycy PiS byli lekko zaskoczeni, że właśnie ten wariant został wybrany, co do którego jest wiele znaków zapytania czy jest on w ogóle zgodny z prawem. Generalnie politycy PiS nie byli przekonani, że to się wydarzy w tym trybie. Zdecydowano się na bardzo jednoznaczne działanie — kontynuował.

- W kuluarach mówiło, się, że Donald Tusk nie był zadowolony, że to tyle trwa i miał powiedzieć, w dość nieprzyjemnej rozmowie, że to się ma wydarzyć. I się wydarzyło — podsumował.

Czytaj więcej

Spór o media publiczne. Chaos prawny i polityczny. Odpowiedzialność spada na PiS

- Ja mam wrażenie, że tyle negatywnych emocji było związanych z TVP i TVP Info, tyle było niechęci, tyle hejtu, tylu ludziom telewizja zatruwała życie, że ten moment wyłączenia sygnału TVP Info był satysfakcją dla wielu ludzi, którzy głosowali za Platformą. To był moment porównywalny z 15 października. Efekt emocji znów powrócił - mówił z kolei Michał Szułdrzyński.