W ubiegłym tygodniu Borys Budka na ręce marszałka Sejmu Szymona Hołowni złożył wniosek do Prezydium Sejmu o "dokonanie zmiany w składzie osobowym Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka polegające na odwołaniu z jej składu posła Dariusza Mateckiego".

W dokumencie Budka informuje, że "Dariusz Matecki był wielokrotnie oskarżany w przestrzeni publicznej, a także na drodze formalno-prawnej o stosowanie mowy nienawiści, udział w tzw. "aferze hejterskiej", polegającej na organizowaniu i koordynowaniu działań prześladowczych wobec sędziów, którzy sprzeciwiali się reformie sądownictwa prowadzonej przez Ministra Zbigniewa Ziobro, a także mógł przyczynić się do ujawnienia danych umożliwiających identyfikację tragicznie zmarłego dziecka, ofiary pedofilii".

"Liczy się skuteczność. PiS wycofuje Mateckiego ze składu komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Ale to dopiero początek. Każda niegodziwość zostanie rozliczona" - poinformował w środę Budka.

W odpowiedzi Matecki napisał, że nie został usunięty z komisji przez PiS. "Dwa dni temu w Klubie PiS złożyłem prośbę o wypisanie mnie z tej Komisji. Powód? Mieliśmy wybrać po dwie komisje stałe - wybrałem; Komisję Ochrony Środowiska i Kultury" - przekazał.

29 grudnia Radio Gdańsk i TVP Info informowały na swoich portalach o „skandalu pedofilskim w Platformie Obywatelskiej”, podając, że ofiarami były dzieci „znanej parlamentarzystki” i podano ich wiek.

Czytaj więcej

Awantura w Sejmie. "Ma pan na sumieniu śmierć dziecka" do posła klubu PiS

Ówczesny radny ze Szczecina Dariusz Matecki tego samego dnia wrzucił zdjęcie posłanki Magdaleny Filiks, na którym występowała ze skazanym za pedofilię byłym pracownikiem samorządu, robiąc coś więcej niż aluzję do tej sprawy.