Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Nowy słowacki rząd przekonuje, że nadszedł czas na rozmowy pokojowe między...
Serhij Derkacz, wiceminister infrastruktury, zamieścił tę informacje na swoim profilu na Facebooku.
Kijów proponuje, aby unijni obserwatorzy skontrolowali sytuację w pobliżu punktów kontrolnych i stwierdzili, czy wpuszczane są towary niebezpieczne, w jaki sposób pomoc humanitarna przekracza granicę i, co najważniejsze, w jakich warunkach przebywają ukraińscy kierowcy od ponad dwóch tygodni.
„Wysłano oficjalne pismo z taką propozycją. Czekamy na odpowiedź” – dodał.
Czytaj więcej
Ostatnie duże przejście graniczne pomiędzy Polską i Ukrainą zostanie zablokowane dla tirów.
Derkacz przekazał także, że Kijów rozpoczął zbieranie danych danych do ewakuacji ukraińskich kierowców, gdyż nie udało się tego uzgodnić podczas negocjacji z władzami lokalnymi i centralnymi Polski i UE.
„Zaproponowaliśmy szereg kompromisów i polski rząd i Komisja Europejska są tego świadome. Jednak porozumienie na coś jest możliwe tylko wtedy, gdy jest chęć negocjacji, a nie tylko chęć zablokowania granicy” – stwierdził Derkacz.
Jak podał w czwartek wieczorem dziennika "Fakt", kolejka ciężarówek przed przejściem granicznym w Medyce ma już 60 kilometrów.
Śmierć na granicy
11 listopada doszło do śmierci na granicy. W ciężarówce na parkingu w Chełmie zmarł ukraiński kierowca, który czekał na przekroczenie granicy w Dorohusku.
W czwartek 23 listopada ukraińskie media doniosły o śmierci kolejnego kierowcy, ale policja zaprzecza, aby zgon 56-letniego obywatela Ukrainy miał związek z protestem.
Czytaj więcej
Na parkingu w Korczowej, w kabinie ukraińskiej ciężarówki znaleziono ciało 54-letniego kierowcy. To drugi przypadek śmierci podczas trwającego od 6...
Blokada przejść granicznych między Polska a Ukrainą trwa od 6 listopada.
Po wybuchu wojny w Ukrainie UE do czerwca 2024 roku zniosła konieczność zezwolenia na wjazd samochodów ciężarowych z napadniętego kraju na terytorium UE. Polscy przewoźnicy twierdzą, że ten ruch zrujnował rynek usług transportowych i domagają się ponownego wprowadzenia zezwoleń dla kierowców z Ukrainy.
Do protestu przewoźników dołączyli rolnicy, którzy z kolei protestują przeciwko niskim cenom zbóż i chcą utrzymania podatku rolniczego na aktualnym poziomie.