Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy w poprzedniej kadencji, obecnie kandydat na wicepremiera w rządzie Donalda Tuska (tak wynika z umowy koalicyjnej zawartej między KO, Polską 2050, PSL i Nową Lewicą), wrzucił na swoje konto w platformie X (dawny Twitter) zdjęcie pisma datowanego na 21 listopada, w którym pojawia się zaproszenie na rozmowy "w związku z desygnowaniem na Prezesa Rady Ministrów" Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
- Dużo się mówi o tym, że (Jacek) Sasin wydał 70 mln zł za wybory, które się nie odbyły, a Pfizer pozwał nas na 6 mld zł za szczepionki których nie...
Nowa Lewica z zaproszeniem od Mateusza Morawieckiego do rozmów o rządzie
"Oszukany Premier zaprasza na spotkania w sprawie oszukanej koalicji! W imieniu Lewicy informuję, że nigdzie się nie wybieramy!" - napisał Gawkowski.
W piśmie czytamy, że celem spotkania miałoby być "budowanie Koalicji Polskich Spraw, mającej kluczowe znaczenie dla skutecznej realizacji obietnic złożonych Polakom".
W piśmie wskazano też dwie potencjalne daty spotkania - 23 listopada między 9 a 14 oraz 24 listopada między 10 a 15.
Wcześniej o otrzymaniu pisma z zaproszeniem do rozmów poinformował lider Nowej Nadziei, Sławomir Mentzen. Również Mentzen zadeklarował, że nie wybiera się na rozmowy, choć nie wypowiadał się w imieniu całej Konfederacji.
PSL też z zaproszeniem
Zaproszenie dotarło też do prezesa PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza. - To jest zaproszenie na ręce prezesa Kosiniaka-Kamysza. Próżne są te starania Mateusza Morawieckiego. Wiemy za czym głosowali nasi wyborcy, za zmianą tego rządu - poinformował w rozmowie z TVN24 Miłosz Motyka, rzecznik PSL.
- Morawiecki przyzwyczaił nas do tego, ze tworzy alternatywne rzeczywistości - dodał w nawiązaniu do faktu, że Kosiniak-Kamysz, jak wynika z umowy koalicyjnej zawartej między KO, PSL, Polską 2050 i Nową Lewicą, ma być pierwszym wicepremierem w rządzie Donalda Tuska.
- Myślę, że Morawiecki zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie uzyskać w Sejmie nawet 194 szabel - ocenił Motyka. - Nie ma zdolności koalicyjnej - dodał.
- Na randkę z modliszką się nie wybieram - podsumował Motyka.
Morawiecki próbuje tworzyć rząd, choć Donald Tusk ma większość
PiS po wyborach parlamentarnych z 15 października ma w Sejmie 194 mandaty, o 37 mniej niż wynosi bezwzględna większość. Bezwzględną większością dysponuje koalicja KO, Nowej Lewicy, PSL i Polski 2050, które deklarują chęć stworzenia rządu na czele z Donaldem Tuskiem. Partie te, 10 listopada, jeszcze przed desygnowaniem Morawieckiego na premiera przez Andrzeja Dudę, zawarły umowę koalicyjną.
Morawiecki ma czas na przedstawienie swojego nowego rządu do 27 listopada. Potem będzie miał 14 dni na uzyskanie wotum zaufania w Sejmie.