Reklama

Mateusz Morawiecki złożył dymisję. Wykorzystał wystąpienie w Sejmie, by ostrzec przed UE

- Wspólnym mianownikiem rządów Zjednoczonej Prawicy była wiarygodność w realizacji złożonych obietnic. To wcześniej nie było stosowane w polskiej polityce - powiedział ogłaszając dymisję swojego rządu premier Mateusz Morawiecki.
Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki

Foto: PAP/Paweł Supernak

- Chciałem powiedzieć o tych ostatnich czterech latach, a także o pewnych wspólnych mianownikach tych czterech lat. Pierwszym wspólnym mianownikiem naszych czterech czy ośmiu lat, pewną nowością w polskiej polityce, może nie absolutną nowością, ale w takim natężeniu czymś zupełnie wyjątkowym, była wiarygodność realizacji tych zapowiedzi, które wcześniej obiecywaliśmy wyborcom. Powinno to być coś oczywistego, ale nie było to powszechnie stosowaną walutą polityczną i dlatego chcę podkreślić wagę tego - mówił w Sejmie ustępujący premier Mateusz Morawiecki.

- Chcę podziękować panu prezydentowi za oświadczenie, które złożył i powiedział o tym, że będzie chciał mnie desygnować na funkcję Prezesa Rady Ministrów. Będę chciał również nakłonić Wysoką Izbę do tego, by poparła mnie w tej funkcji, która została mi powierzona. Bardzo dziękuję, panie prezydencie - powiedział premier.

Mateusz Morawiecki w Sejmie: Postawiliśmy twarde weto i nie przyjęliśmy nielegalnych imigrantów

- Po pierwsze wiarygodność, ale drugim wspólnym mianownikiem, takim praźródłem naszego sukcesu w dziedzinie spraw społecznych, co jest chyba powszechnie dość doceniane w polskim społeczeństwie, a zwłaszcza po stronie lewicowej, która przecież tak często podnosi wagę spraw społecznych, to na naprawa finansów publicznych państwa - kontynuował.

- Kryzys pandemiczny, kryzys COVID 19. Ten kryzys, który mógł doprowadzić do gigantycznego wzrostu bezrobocia, upadłości setek, tysięcy firm i jednocześnie do tego, aby Polska gospodarka bardzo gwałtownie cofnęła się w rozwoju. Nie tylko obroniliśmy poprzez nasze tarcze antykryzysową, tarczę finansową, miliony miejsc pracy uratowaliśmy od bankructwa setki, tysiące firm, ale również w naszym kraju nie dochodziło do selekcji pacjentów, co miało miejsce we Włoszech, w Hiszpanii, we Francji - wskazał Morawiecki.

Premier mówił również o stanowisku rządu w sprawie relokacji migrantów. - Postawiliśmy twarde weto i nie przyjęliśmy nielegalnych imigrantów - mówił.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Andrzej Duda w Sejmie: Będę stał na straży osiągnięć ostatnich ośmiu lat

Morawiecki wskazał, że kolejnym zagrożeniem, nie tylko dla Polski, ale całego świata, była napaść Rosji na Ukrainę. - Wyzwaniem dla świata jest wojna na Ukrainie. Przypomnę, że to śp. Prezydent Lech Kaczyński ostrzegał przed Rosją, ale Zachód pozostawał bierny. Rząd Prawa i Sprawiedliwości chronił Polaków poprzez umacnianie sojuszu z USA oraz wielki program modernizacji polskiej armii - mówił.

- Dotknął nas kryzys energetyczny i inflacyjny, który został spowodowany poprzez pandemię COVID i wojnę na Ukrainie. Przez ostatnie 25 lat w Polsce walczono z inflacją w ten sposób, aby przymrozić gospodarkę, co doprowadzało do wysokiego bezrobocia. My przyjęliśmy inny model walki z inflacją, ponieważ broniliśmy miejsc pracy - powiedział Morawiecki.

- Komisja Europejska zaznacza, że finanse publiczne są stabilne. Mamy rekordową liczbę osób pracujących. Dług publiczny urósł za czasów rządów naszych poprzedników i to pomimo wyprzedaży majątku narodowego i zabrania pieniędzy z OFE. W czasie naszych rządów dług publiczny zmalał - mówił premier.

Morawiecki mówił o planach Unii Europejskiej

- Apeluję, aby Polska pozostała Polską, abyśmy sami mogli decydować o naszych sprawach. W Parlamencie Europejskim procedowane jest prawo, które ma ingerować w nasze sprawy z dziedziny energii, podatków, a także do kompetencji ws. polskich granic. To ma doprowadzić do likwidacji państw narodowych - powiedział premier.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Wystąpienie Andrzeja Dudy w Sejmie – prezydent jak lider opozycji
Reklama
Reklama

- Unia Europejska chce ingerować w politykę obronną państw członkowskich. To może zablokować proces szybkiej modernizacji polskiej armii. To jest gra o suwerenność, o polską niepodległość. Jesteśmy i będziemy członkiem UE, ale przede wszystkim bronimy polskich interesów - kontynuował.

- Chcemy, aby Polska była suwerenna. Po przeprowadzeniu zmian w traktatach UE będziemy całkowicie zależni od Brukseli w odniesieniu do źródeł energii, które stanowią podstawę naszego energetycznego - mówił.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama