- Chciałem powiedzieć o tych ostatnich czterech latach, a także o pewnych wspólnych mianownikach tych czterech lat. Pierwszym wspólnym mianownikiem naszych czterech czy ośmiu lat, pewną nowością w polskiej polityce, może nie absolutną nowością, ale w takim natężeniu czymś zupełnie wyjątkowym, była wiarygodność realizacji tych zapowiedzi, które wcześniej obiecywaliśmy wyborcom. Powinno to być coś oczywistego, ale nie było to powszechnie stosowaną walutą polityczną i dlatego chcę podkreślić wagę tego - mówił w Sejmie ustępujący premier Mateusz Morawiecki.
- Chcę podziękować panu prezydentowi za oświadczenie, które złożył i powiedział o tym, że będzie chciał mnie desygnować na funkcję Prezesa Rady Ministrów. Będę chciał również nakłonić Wysoką Izbę do tego, by poparła mnie w tej funkcji, która została mi powierzona. Bardzo dziękuję, panie prezydencie - powiedział premier.
Mateusz Morawiecki w Sejmie: Postawiliśmy twarde weto i nie przyjęliśmy nielegalnych imigrantów
- Po pierwsze wiarygodność, ale drugim wspólnym mianownikiem, takim praźródłem naszego sukcesu w dziedzinie spraw społecznych, co jest chyba powszechnie dość doceniane w polskim społeczeństwie, a zwłaszcza po stronie lewicowej, która przecież tak często podnosi wagę spraw społecznych, to na naprawa finansów publicznych państwa - kontynuował.
- Kryzys pandemiczny, kryzys COVID 19. Ten kryzys, który mógł doprowadzić do gigantycznego wzrostu bezrobocia, upadłości setek, tysięcy firm i jednocześnie do tego, aby Polska gospodarka bardzo gwałtownie cofnęła się w rozwoju. Nie tylko obroniliśmy poprzez nasze tarcze antykryzysową, tarczę finansową, miliony miejsc pracy uratowaliśmy od bankructwa setki, tysiące firm, ale również w naszym kraju nie dochodziło do selekcji pacjentów, co miało miejsce we Włoszech, w Hiszpanii, we Francji - wskazał Morawiecki.
Premier mówił również o stanowisku rządu w sprawie relokacji migrantów. - Postawiliśmy twarde weto i nie przyjęliśmy nielegalnych imigrantów - mówił.
Czytaj więcej
- Zawsze broniłem i będę bronił dwóch najważniejszych polskich wartości, o które walczyły całe pokolenia: wolności i solidarności. Jeżeli uznam, że...
Morawiecki wskazał, że kolejnym zagrożeniem, nie tylko dla Polski, ale całego świata, była napaść Rosji na Ukrainę. - Wyzwaniem dla świata jest wojna na Ukrainie. Przypomnę, że to śp. Prezydent Lech Kaczyński ostrzegał przed Rosją, ale Zachód pozostawał bierny. Rząd Prawa i Sprawiedliwości chronił Polaków poprzez umacnianie sojuszu z USA oraz wielki program modernizacji polskiej armii - mówił.
- Dotknął nas kryzys energetyczny i inflacyjny, który został spowodowany poprzez pandemię COVID i wojnę na Ukrainie. Przez ostatnie 25 lat w Polsce walczono z inflacją w ten sposób, aby przymrozić gospodarkę, co doprowadzało do wysokiego bezrobocia. My przyjęliśmy inny model walki z inflacją, ponieważ broniliśmy miejsc pracy - powiedział Morawiecki.
- Komisja Europejska zaznacza, że finanse publiczne są stabilne. Mamy rekordową liczbę osób pracujących. Dług publiczny urósł za czasów rządów naszych poprzedników i to pomimo wyprzedaży majątku narodowego i zabrania pieniędzy z OFE. W czasie naszych rządów dług publiczny zmalał - mówił premier.
Morawiecki mówił o planach Unii Europejskiej
- Apeluję, aby Polska pozostała Polską, abyśmy sami mogli decydować o naszych sprawach. W Parlamencie Europejskim procedowane jest prawo, które ma ingerować w nasze sprawy z dziedziny energii, podatków, a także do kompetencji ws. polskich granic. To ma doprowadzić do likwidacji państw narodowych - powiedział premier.
Czytaj więcej
Przemówienie głowy państwa na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu w nowej, X kadencji zawierało wiele treści wzniosłych i patriotycznych. Ale wszędzie...
- Unia Europejska chce ingerować w politykę obronną państw członkowskich. To może zablokować proces szybkiej modernizacji polskiej armii. To jest gra o suwerenność, o polską niepodległość. Jesteśmy i będziemy członkiem UE, ale przede wszystkim bronimy polskich interesów - kontynuował.
- Chcemy, aby Polska była suwerenna. Po przeprowadzeniu zmian w traktatach UE będziemy całkowicie zależni od Brukseli w odniesieniu do źródeł energii, które stanowią podstawę naszego energetycznego - mówił.