- Rozmowy koalicyjne idą dzisiaj dobrze. Wszystko wskazuje na to, że przed 13 listopada będzie można powiedzieć: panie prezydencie, jesteśmy gotowi nie tylko na poziomie zapowiedzi, ale też na poziomie umowy koalicyjnej - zapowiedział polityk Nowej Lewicy.
Krzysztof Gawkowski: Kluczowe jest dopięcie spraw w prezydium Sejmu
Gawkowski nie chciał jednak potwierdzić, czy w nowym rządzie obejmie stanowisko wicepremiera i ministra cyfryzacji.
Czytaj więcej
Liderzy opozycji są optymistami, jeśli chodzi o porozumienie koalicyjno-rządowe. W czwartek i piątek kolejne spotkania na najwyższym szczeblu.
- Najlepszym gwarantem bezpieczeństwa jest to, aby patrzeć na to co się dzieje w polityce spokojnie. Nie mówić, że się będzie, że nie będzie. Trzeba czekać. Dzisiaj kluczową sprawą jest dopięcie spraw w prezydium Sejmu. Jeśli to zrobimy wszystko będzie łatwiejsze - stwierdził.
Polityk był następnie pytany na ile Nowa Lewica jest pogodzona z tym, że marszałkiem Sejmu zostanie 13 listopada Szymon Hołownia?
Wszystko wskazuje na to, że przed 13 listopada będzie można powiedzieć: panie prezydencie, jesteśmy gotowi nie tylko na poziomie zapowiedzi, ale też na poziomie umowy koalicyjnej
- Tak samo jest z tym mocno pogodzona, jak z tym, że Włodzimierz Czarzasty będzie w tej kadencji marszałkiem Sejmu - odparł.
Krzysztof Gawkowski: Rotacja marszałka Sejmu to dobra koncepcja dla Sejmu
- Ja oczekuję, chciałbym, życzę Włodkowi Czarzastemu, by został marszałkiem Sejmu. Z doświadczeniem bycia wicemarszałkiem, po czterech latach, trudnych decyzjach, ale też odpowiedzialności, którą brał często na siebie, jego miejsce jako marszałka Sejmu to wiarygodność dla tego Sejmu - dodał.
Dopytywany czy taki rotacyjny model jest przesądzony, Gawkowski nie odpowiedział jednak twierdząco.
- Chciałbym, żeby tak było, ale nie ma jeszcze nic podpisanego, nic zamkniętego. Toczą się rozmowy, jest duże prawdopodobieństwo - stwierdził.
- W tej sprawie ostateczny głos ma Włodek Czarzasty. Ja uważam, że koncepcja rotacyjna jest dobrą koncepcją dla Sejmu - dodał.
- Powinno być dwóch marszałków, dlatego, że są dwie formacje, które współpracują z Platformą Obywatelską, która będzie miała swojego premiera - wyjaśnił.
- Jeśli mamy to opisać, wskazać w umowie i zagwarantować, to jest to najbardziej zdrowa sytuacja. Chodzi o to, żeby te cztery lata były spokojne i stabilne - dodał.
A czy rotacja na stanowisku marszałka Sejmu będzie oznaczać, że marszałkiem Senatu zostanie polityk Koalicji Obywatelskiej?
- Myślę, że tutaj też w umowie koalicyjnej będą różnego rodzaju warianty - odparł Gawkowski.
Czy to oznacza, że stanowisko marszałka Senatu też będzie rotacyjne?
- Być może tak, być może nie. Wśród rozpatrywanych scenariuszy również taki był brany pod uwagę - przyznał.