Reklama

Nowe kłopoty Wojtunika. Możliwa kontrola operacyjna

Śledztwo z doniesienia CBA wobec Pawła Wojtunika ruszyło z tych samych paragrafów co sprawa Marka Kuchcińskiego, pomówionego przez byłego agenta CBA o seks z nieletnią.

Publikacja: 25.10.2023 21:12

Paweł Wojtunik zadał pytania władzy o stosowanie podsłuchów wobec opozycji

Paweł Wojtunik zadał pytania władzy o stosowanie podsłuchów wobec opozycji

Foto: Jerzy Dudek

W doniesieniu szefa CBA do prokuratury skierowanym po wypowiedzi Pawła Wojtunika o domniemanym zleceniu inwigilacji opozycji są wskazane dwa przestępstwa – jedno dotyczy „zniesławienia”, drugie „tworzenia fałszywych dowodów”.

– Wbrew sugestiom niektórych mediów nie „poprawialiśmy” kwalifikacji prawnej. Była ona wskazana już w zawiadomieniu CBA – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Czytaj więcej

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. Pawła Wojtunika. Zawiadomienie złożyło CBA

Zbieranie dowodów powierzono policji. I jak ustaliliśmy, kwalifikacja prawna jednego z czynów pozwala jej sięgnąć po kontrolę operacyjną.

Dwa wątki w sprawie Wojtunika

Były szef CBA Paweł Wojtunik zasugerował (w sobotę, w TVN), że krótkotrwałe podsłuchy (do pięciu dni, stosowane bez zgody sądu) mogły być stosowane na masową skalę wobec polityków opozycji. Miało chodzić głównie o polityków Trzeciej Drogi, a decyzje w tym zakresie miały zapaść na dwa dni przed wyborami na naradzie kierownictwa CBA z szefami delegatur, w ośrodku CBA w Lucieniu. Wojtunik publicznie zapytał więc szefa MSWiA m.in. czy jest to prawdą, i czy inwigilowano poprzez podsłuchy pięciodniowe. Te informacje – jak nam powiedział – otrzymał z dwóch źródeł.

Reklama
Reklama

Szef CBA Andrzej Stróżny uznał to za „kłamstwa” i złożył doniesienie. Już nazajutrz (we wtorek) Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo z dwóch paragrafów – zniesławienia oraz „o czyn z art. 235 k.k., to jest w sprawie podejmowania podstępnych zabiegów w celu skierowania przeciwko szefowi CBA oraz jego zastępcom ścigania karnego o przestępstwo przekroczenia uprawnień”.

Oburzyło to Wojtunika, który napisał: „Już dzień po kuriozalnym zawiadomieniu CBA, prokuratura wszczęła mi postępowanie z całkiem innego art. 235 KK, czyli o tworzenie fałszywych dowodów. Co za tempo i jakaż polityczna służalczość i dyspozycyjność! Szkoda, że w sprawie katastrofy na A1 nie byliście tacy szybcy…”.

Czytaj więcej

CBA miało podsłuchiwać Trzecią Drogę? Podsłuchy pięciodniowe praktycznie nie do wykrycia

Wątpliwości są, bo zniesławienie z zasady jest ścigane z oskarżenia prywatnego, czyli pokrzywdzony sam wnosi akt oskarżenia do sądu jako oskarżyciel prywatny.

Są jednak od tego odstępstwa (wynika to z art. 60 k.p.k.) – ze względu na ważny „interes społeczny sprawy” i jej oddziaływanie prokurator może objąć przestępstwo zniesławienia ściganiem z urzędu. Mówią o tym także wytyczne z 2012 r. wydane jeszcze przez przez ówczesnego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Prokurator angażuje się także, jeśli zniesławienie popełniono np. przez internet i pokrzywdzony sam nie ma szans ustalić danych sprawcy.

Teraz prokuratura uznała, że w tej sprawie taki interes społeczny zachodzi, bo dotyczy „pomówienia samej służby o postępowanie, które może narażać ją na utratę zaufania potrzebnego do właściwego funkcjonowania i wywoływać negatywny odbiór społeczny formacji powołanej do zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym”. Czy słusznie?

Reklama
Reklama

Materiały z klauzulami

W niedalekiej przeszłości prokuratura zaangażowała się w ściganie sprawcy zniesławienia marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego przez byłego agenta CBA, który wiązał go z aferą podkarpacką (jako bywalca agencji towarzyskich) i miał zdobyć na to sekstaśmę – śledztwo nie potwierdziło tych rewelacji, agent został oskarżony, jego proces trwa.

Jak ustaliliśmy, czynności prokuratura powierzy policji – CBA nie może być sędzią we własnej sprawie. Nie ma jeszcze planu śledztwa, jednak na cel pójdzie głównie ustalenie okoliczności związanych z naradą w Lucieniu – kto wziął w niej udział, czy jej przebieg był nagrywany i protokołowany, czy padły polecenia lub sugestie dotyczące inwigilacji opozycji. Najpewniej na początek zostanie przesłuchany szef CBA, uczestnicy narady, i Paweł Wojtunik, który przekazał informacje.

Pozyskiwanie materiałów z narady CBA może być trudne ze względu na ich niejawny, obłożony klauzulami charakter. Na ile głęboko prokuratura będzie dociekać źródeł ,z jakich były szef CBA pozyskał informacje? – Sądzę, że pytania o to padną. Jeżeli jednak np. nagranie czy protokół z narady w Lucieniu wykluczą, by padły tam słowa o inwigilacji, to nie będzie miało sensu dociekanie informatora – słyszymy od jednego z doświadczonych prokuratorów.

Czytaj więcej

Były szef CBA pyta o podsłuchiwanie opozycji przed wyborami. Reakcja MSWiA

Wojtunik domniemaną inwigilację sugerował, stawiając serię pytań. Jakie to może mieć znaczenie? – Pytania były na tyle sugestywne, że niemal równoznaczne ze stwierdzeniami – słyszymy.

Co ciekawe, art. 235 k.k. znajduje się w katalogu przestępstw, do do których służby mogą zastosować kontrolę operacyjną, w tym podsłuchy w celu zapobieżenia, wykrycia, ustalenia sprawców, i dowodów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama