- Dziś jako Konfederacja jesteśmy z interwencją poselską przed Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej. Wraz z rzecznikiem prasowym Konfederacji Anną Bryłką chcemy rozmawiać z panią minister (Marleną Maląg - red.) - powiedział na konferencji prasowej przewodniczący koła Konfederacji Krzysztof Bosak.
- Jeżeli to nie będzie możliwe, złożymy pytania na piśmie dotyczące polityki wobec rynku pracy i wobec masowej migracji zarobkowej do Polski w kontekście afery wizowej, która wybuchła w MSZ, afery wizowej, która pokazuje bardzo poważne nieprawidłowości i całkowitą dysfunkcjonalność systemu zarządzania ruchem migracyjnym i zarządzania rynkiem pracy w Polsce - dodał.
Czytaj więcej
„Załatwiacz”, za pośrednictwem MSZ, przepychał wizy dla obywateli Arabii Saudyjskiej, Kataru, ZEA i mieszkańców Hongkongu.
- Z informacji medialnych wynika, że wizy do Polski, umożliwiające legalny wjazd migrantom z państw z innych kontynentów, z Afryki, z Azji, były przedmiotem handlu, że były tam nieprawidłowości - podkreślił poseł.
Bosak: Wizy do Polski można było kupić? Szczyt wszystkiego
Krzysztof Bosak mówił, że dla polityków Konfederacji informacje te nie są nowością, ponieważ pojawiały się w prasie od dawna i że już w lutym "pojawiały się informacje o nieprawidłowości przy wydawaniu wiz".
- Cała kwestia obsługi systemu wizowego nie jest nowa. Przypomnijmy, że trudności z obsługą masowego ruchu były od dawna. Było tym argumentowane zwiększanie zatrudnienia w placówkach w niektórych państwach azjatyckich, jak np. Indiach - dodał polityk.
Czytaj więcej
Trwa postępowanie wyjaśniające, na razie nie ma żadnych podejrzanych w tej sprawie, nikomu nie postawiono zarzutów - mówił w rozmowie z Radiem Zet...
Współprzewodniczący Konfederacji nazwał "szczytem wszystkiego" doniesienia mediów, że "wizy po prostu można było kupić na ulicy przed ambasadą w jednym z państw afrykańskich".
- My zwracaliśmy na to uwagę, że dane, które dotyczą wjazdu cudzoziemców do Polski radykalnie rozjeżdżają się z propagandą rządu PiS, że te dane pokazują, że imigranci z całego świata wjeżdżają do Polski jak gdyby nigdy nic - zaznaczył Bosak. Dodał, że Polska od kilku lat była "na pierwszym miejscu jeśli chodzi o państwa UE w liczbie pierwszych legalnych pozwoleń na wjazd do Unii Europejskiej dla cudzoziemców spoza UE".
- W ostatnich latach, według tych szacunków medialnych, szacuje się, że nielegalnie do Polski mogło wjechać nawet 350 tys. osób. Przypominam: nie mówimy o osobach, które forsują zaporę na granicy, które przechodzą przez zieloną granicę. Mówimy o osobach, które bazowały na dokumentach, które otrzymały w wyniku jakichś fałszerstw czy działań korupcyjnych w sprawie, w której CBA w tej chwili prowadzi działania w MSZ i my chcemy pytać o to, czy również Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wiedziało o tym, czy również tutaj służby prowadzą działania weryfikacyjne, ponieważ to również Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej odpowiada za ten proces - oświadczył na konferencji prasowej Krzysztof Bosak.
Bosak: Pytamy, czy pani minister chce tuszować skalę ruchu migracyjnego przed wyborami
- Z danych Eurostatu wynika, że Polska tylko w 2022 r. wydała cudzoziemcom ze 148 krajów aż 700 tys. pozwoleń na pierwszy pobyt. To jest horrendalnie wysoka liczba. Wciąż nie ma danych za pierwsze półrocze 2023 r. W poprzednich latach dane te były dostępne już 10 sierpnia - podkreślił. - Kiedy zostaną opublikowane przez ministerstwo statystyki za pierwsze pół roku? Trochę długo musimy na te statystyki czekać - dodał.
- Pytamy, czy pani minister chce tuszować skalę ruchu migracyjnego przed wyborami - powiedział szef koła Konfederacji przypominając, że Prawo i Sprawiedliwość kwestię przyjmowania "tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki" postanowiło postawić w ogólnokrajowym referendum, które zostanie przeprowadzone 15 października, w dniu wyborów do Sejmu i Senatu.
Bosak zaznaczył, że w 2022 r. wydano 136 tys. pozwoleń na pracę dla cudzoziemców z państw muzułmańskich. - MSZ pracował nad tym, żeby przenieść obsługę ruchu migracyjnego z dwudziestu różnych państw, z których trzynaście to państwa większościowo lub znacząco muzułmańskie, w których w sumie mieszka kilkaset milionów muzułmanów, którzy mogliby przyjechać do Polski. MSZ chciał to wszystko przenieść do internetu. Rozporządzenie w tej sprawie było już gotowe - mówił poseł dodając, że Konfederacja pierwsza nagłośniła sprawę i że to po jej interwencji MSZ wycofało się z projektu.
Czytaj więcej
W jednym z afrykańskich państw przed polską ambasadą stały stoiska, na których można było kupić podstemplowane dokumenty wizowe - informuje Radio Z...
- Za to rozporządzenie zdaje się odpowiedzialny był prof. Piotr Wawrzyk, polityk przez kilkanaście lata PSL-u, za stanowisko wzięty przez rząd PiS - powiedział Bosak.
- Przypomnijmy, że to w Łodzi (...) miało powstać internetowe centrum obsługi tego ruchu. I dzisiaj dowiadujemy się, że osoby związane z nim rodzinnie mogły na tym jakieś korzyści odnosić - kontynuował deklarując: - My oczekujemy konkretnych odpowiedzi, a nie uników.
Bryłka: Mamy do czynienia z wielką aferą wizową
Rzeczniczka Konfederacji Anna Bryłka przypomniała, że przedstawiciele formacji byli wcześniej z interwencją w Ministerstwie Spraw Zagraniczych. - Mamy do czynienia z wielką aferą wizową, która może mieć wpływ na bezpieczeństwo Polaków. No i jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, również z doniesień prasowych, okazuje się, że to całe śledztwo, które właśnie przeprowadzane jest przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w MSZ, jest spowodowane naciskiem zagranicznych partnerów, ponieważ w tej sprawie toczy się międzynarodowe śledztwo dotyczące tego, że Polska ułatwiała wjazd do strefy Schengen i do Unii Europejskiej obywatelom państw Azji, państw Bliskiego Wschodu, państw Afryki i w tej sprawie toczy się międzynarodowe śledztwo, które m.in. dzisiaj wyjaśnia również CBA w MSZ - mówiła.
Bryłka tłumaczyła powody interwencji Konfederacji w resorcie kierowanym przez minister Marlenę Maląg. - Powód jest taki, że w 2022 r. wydano w Polsce 365 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców, natomiast cały czas Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej nie opublikowało danych za pierwsze półrocze 2023 r. i o to właśnie przede wszystkim prosimy w tej interwencji poselskiej. Jeśli otrzymamy tę odpowiedź, a odpowiedź musimy otrzymać w ciągu dwóch tygodni, to również z państwem tą odpowiedzią się podzielimy - powiedziała.
Czytaj więcej
Sprawa dymisji wiceministra Piotra Wawrzyka ma związek „z intensywnym śledztwem” CBA. Może chodzić o korupcjogenny system wiz do Polski.
- Pytamy, czy pani minister ma wiedzę na temat kontroli CBA, pytamy o to, czy pani minister miała wiedzę na temat działania korupcjogennego systemu wydawania wiz wiza-konsul, który został zlecony firmie zewnętrzne - kontynuowała Anna Bryłka. - Polski MSZ zupełnie nie miał kontroli nad tym, jak przebiega ten proces - dodała.
- Według informacji medialnych, wyglądało to tak, że MSZ naciskał na placówki dyplomatyczne, żeby wydawały jak najwięcej wiz z powodu tego, że są bardzo duże braki na rynku pracy - okazuje się, że nie musiało mieć to pokrycia w rzeczywistości, dlatego też do pani minister kierujemy to pytanie, bo tutaj jest najlepsza wiedza na temat tego, w jakich sektorach faktycznie brakuje pracowników i czy zachodziła potrzeba, żeby zwiększać zatrudnienie z zagranicy - powiedziała na konferencji rzeczniczka Konfederacji.
Gazeta Wyborcza" podała w piątek, że wejście CBA do MSZ, po którym doszło do dymisji wiceministra spraw zagranicznych, Piotra Wawrzyka, ma związek z międzynarodowym śledztwem dotyczącym działalności indyjskiej spółki, pośrednika w zdobywaniu polskich wiz przez cudzoziemców.
Polskie wizy do kupienia przed ambasadą?
W rozmowie z Radiem Zet jeden z wysokich rangą urzędników MSZ przyznaje, że sygnały o nieprawidłowościach przy wystawianiu wiz cudzoziemcom w konsulatach dochodziły do resortu już dwa lata temu.
Urzędnik podaje, że w jednym z krajów afrykańskich podstemplowane wizy można było kupić na straganach, przy ambasadach - nabywca takiej wizy musiał tylko wpisać w niej nazwisko. Po kontroli MSZ wstrzymało wydawanie wiz, ale po interwencji lokalnych polityków i ambasadora wizy w tym kraju zaczęły być wydawane ponownie - podaje Radio Zet.
W czerwcu na stronach rządu pojawił się projekt rozporządzenia MSZ ws. outsourcingu wizowego, pozwalający obywatelom 21 państw spoza UE składać wnioski o wizę bezpośrednio do ministerstwa. Piotr Wawrzyk przekonywał potem w Sejmie, że rozporządzenie było "urzędniczą pomyłką" i zostało wycofane.
O kulisach późniejszej dymisji Wawrzyka pisaliśmy w "Rzeczpospolitej".