- Konstytucja nie tylko upoważnia (do przeprowadzenia referendum), konstytucja do tego zachęca - mówił Morawiecki w kontekście referendum przeprowadzanego przez PiS.
Mateusz Morawiecki o opozycji: Pyta Niemców, jest antydemokratyczna
- Drugi punkt konstytucyjny, który chcielibyście schować do lamusa, mówi o tym, że to naród jest suwerenem w państwie i to naród musi zdecydować, w którą stronę idzie polityka - dodał premier kierując te słowa do opozycji.
- Wy jesteście przyzwyczajeni do tego, że decyzje zapadają w gabinetach polityków, a my jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że dyskusje zapadają w rozmowach z Polakami - kontynuował Morawiecki, chociaż referendum, które PiS chce przeprowadzić 15 października jest pierwszym referendum przeprowadzanym przez PiS w czasie ośmiu latach rządów tej partii.
Czytaj więcej
Konfederacja zaprezentowała w Sejmie swoje cztery pytania referendalne. Dotyczą świadczeń socjalnych dla imigrantów, waloryzacji 500+, ograniczenia...
- Na tym polega demokracja, że daje się wypowiadać właśnie narodowi. Daje się przeprowadzać referenda, aby naród mógł o tym decydować - mówił też premier.
- Opozycja, która nie chce przeprowadzić referendum może dzisiaj de facto nazywać się opozycją antydemokratyczną - przekonywał Morawiecki, którego wystąpienie w tym momencie zaczęli zakłócać politycy opozycji.
- Dlaczego? Nie uznaje legalnie wybranych władz. (...) Po drugie urządza hucpy. Po trzecie pyta o wszystko Niemców, chciałaby aby głos narodu zależał od tego jak decydują inne narody. Nie, w Polsce powinni decydować Polacy - mówił premier przekrzykując posłów opozycji.
Czytaj więcej
- Pytania, które wymyślił Kaczyński, to jest akt oskarżenia wobec PiS-u - mówił o proponowanym przez PiS referendum lider KO Donald Tusk.
Morawiecki zarzucił politykom PO, że "nie było ich na wielkiej defiladzie, święcie jedności z polską armią".
- To wszystko prowadzi mnie do jednego wniosku: to nie jest PO, to nie jest opozycja demokratyczna, to jest opozycja antydemokratyczna - mówił premier.
- My prowadzimy działania w dialogu z Polakami. A przecież na tym polega demokracja - dodał.
Mateusz Morawiecki o opozycji: "Nie pytała o nic w referendach". Ale PiS też nie pytał
Morawiecki mówił następnie, że politycy opozycji "dzisiaj boją się referendum". - Oni nie pytali nigdy wcześniej w sprawach, w których zmieniali. Czy pytali, gdy zabierali OFE obywatelom polskim? Nie. Czy pytali, gdy podnosili VAT? Nie. Czy pytali jak podnosili wiek emerytalny? Nie - mówił Morawiecki, któremu okrzykami "Nie" wtórowali posłowie PiS. PiS również - jak dotąd - w sprawie żadnej z kluczowych reform przeprowadzanych przez tę partię (np. reformy sądownictwa) nie przeprowadzał referendum.
To wszystko prowadzi mnie do jednego wniosku: to nie jest PO, to nie jest opozycja demokratyczna, to jest opozycja antydemokratyczna
- Gdy słucham Tuska, który mówi o polityce senioralnej czy polityce społecznej, to tak na dobrą sprawę wiem, że gdzieś tam na świecie umiera mała panda. Ze śmiechu oczywiście - stwierdził następnie Morawiecki.
- Unieważniać panie Tusk może pan sobie referendum w Niemczech, jak przyjaciele z Berlina na to pozwolą. Tu jest Polska - dodał nawiązując do porannej wypowiedzi Donalda Tuska.
- Wczoraj, gdy brałem udział w pikniku na błoniach Stadionu Narodowego podeszła do mnie pani, która wyemigrowała w czasach rządów Platformy Obywatelskiej do Monachium. Ja z tą panią rozmawiałem. To jest Polka, która mieszka w bogatej Bawarii. I wiecie co powiedziała? Powiedziała, że chce wracać z Bawarii do Polski, bo w Polsce jest bezpiecznie, a tam w Bawarii jest niebezpiecznie. Ona się boi po zmroku wyjść na ulicę - mówił też Morawiecki w kontekście proponowanego przez PiS pytania o politykę migracyjną.
O co PiS chce zapytać w referendum?
PiS chce zorganizować referendum w dniu wyborów parlamentarnych, zadając w jego trakcie cztery pytania. Pytania te brzmią: "Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?"; "Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?"; "Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?"; "Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?".
PiS w spotach prezentujących pytania sugerował, by na każde odpowiedzieć "nie".