Powrót córki i zięcia Trumpa. Są widywani u boku byłego prezydenta

Po wyborach w 2020 r. Ivanka Trump i Jared Kushner wycofali się z polityki, zdystansowali od klanu Trumpów i zniknęli z mediów. Teraz coraz częściej widać ich w towarzystwie byłego – a może i przyszłego – prezydenta.

Aktualizacja: 11.08.2023 06:34 Publikacja: 11.08.2023 03:00

Ivanka i Jared wraz ze swymi dziećmi

Ivanka i Jared wraz ze swymi dziećmi

Foto: AFP

Córka Donalda Trumpa – Ivanka i jej mąż Jared byli niemalże jego cieniami podczas kadencji w Białym Domu (2017–2021). Zaufani doradcy i powiernicy, zawsze u jego boku, udzielający się w dyskusjach i podejmowaniu ważnych decyzji państwowych, ale też czuwający nad wybuchowym temperamentem ojca i teścia.

Po wyborach w 2020 r., które Donald Trump przegrał, zdystansowali się na tyle od polityki – i jak się wydaje, od samego polityka oraz całej rodziny – że w mediach zapanowała cisza na ich temat.

Czytaj więcej

Trump i jego dzieci pozwani za oszustwa finansowe

Ivanki Trump nie było nawet na rozpoczęciu kampanii prezydenckiej ojca w listopadzie 2022 r. Powiedziała wówczas, że „skończyła z polityką”. „Bardzo go kocham, ale teraz wolę skupić się na moich małych dzieciach i życiu prywatnym rodziny” – napisała w oświadczeniu wydanym w dniu, gdy jej ojciec oznajmiał Ameryce, że rozpoczyna kolejną kampanię prezydencką.

Kalkulacje polityczno-biznesowe

Krytycy twierdzą, że była to dobrze wykalkulowana decyzja polityczno-biznesowa. „Gdy tylko okazało się, że ojciec z maklera władzy staje się kulą u nogi, wyjechała z Miami i zniknęła z pola widzenia” – napisał „Guardian”. Polityczny los Trumpa wisiał na włosku w obliczu toczących się dochodzeń, a jego wiarygodność była wystawiona na szwank po przegranych wyborach, których wyniku nie chciał uznać.

Czytaj więcej

Była żona Donalda Trumpa pominęła go w testamencie. Niani zostawiła milion dolarów

Wielu kandydatów, których poparł w wyborach połówkowych do Kongresu, przegrało, choć wydawało się, że mieli zwycięstwo w kieszeni. Sondaże wieściły, że ponad połowa wyborców uważała, iż „Trump nie powinien ponownie startować do Białego Domu”, a gubernator Florydy Ron DeSantis wydawał się coraz silniejszym kontrkandydatem.

Znów razem

Tego lata jednak para Ivanka–Jared jest coraz częściej widziana u boku Trumpa. W lipcu wzięli udział w projekcji filmu o przemycie dzieci „Sound of Freedom”, prezentowanym w jego ośrodku golfowym w Bedminster w New Jersey, oraz bywają w jego towarzystwie przy innych okazjach. „Ponownie pojawili się w rodzinnych kręgach Trumpa” – pisze„Washington Post”.

Czytaj więcej

Jared Kushner: Gdyby Trump był prezydentem, wojny w Ukrainie by nie było

Ani Ivanka, ani Jared oficjalnie nie potwierdzili zamiaru powrotu do polityki, ale ich coraz częstsza obecność w przy Donaldzie Trumpie sprawia, że obserwatorzy zaczęli snuć przypuszczenia, iż budują sobie grunt pod ewentualną kolejną kadencję w Białym Domu i będą się bardziej angażować w kampanię. Szczególnie teraz, gdy Trump przoduje w badaniach opinii publicznej daleko przed swoim największym rywalem Ronem DeSantisem i jeszcze bardziej przed swoim byłym wiceprezydentem Mikiem Pence'em. A wszystko mimo trzech aresztowań oraz poważnych oskarżeń kryminalnych, jakie ciążą na byłym prezydencie.

– Teraz, gdy Trump wypada w sondażach 40 punktów procentowych lepiej niż jego największy rywal, Jared udaje oczywiście, że jest zaangażowany. Jeżeli Trump ponownie zostanie prezydentem, Jared przypilnuje swojego miejsca – powiedział w wywiadzie dla „Vanity Fair” jeden z byłych przedstawicieli administracji Trumpa.

Nie wiadomo, jak dalej potoczą się losy polityczne byłego prezydenta, który ma przed sobą kilka rozpraw sądowych i poważne oskarżenia, w tym m.in. o to, że brał udział w spisku mającym na celu utrzymanie przez niego władzy po przegranych wyborach, oszukiwanie narodu amerykańskiego oraz pomoc w zamachu na demokrację, jakim był atak na Kapitol 6 stycznia 2021 r. Proces w tej sprawie może Trupowi zaszkodzić politycznie, ale może on też wykorzystać potyczki z prawem na swoją korzyść.

Widmo na horyzoncie

Jeżeli córka i zięć rzeczywiście zechcieliby powrócić do swych poprzednich ról jako doradcy u boku Trumpa prezydenta, wrócą na agendę wcześniej poruszane kwestie, w tym braku kwalifikacji do takich stanowisk. Przede wszystkim zaś problematyczne były międzynarodowe interesy i powiązania Jareda z Izraelem i Arabią Saudyjską, przez wielu interpretowane jako zagrażające interesom Stanów Zjednoczonych. Z ich powodu Kushner nie uzyskał tzw. security clearance, czyli zaświadczenia bezpieczeństwa wydawanego przez amerykańskie służby wywiadu, choć pracę w Białym Domu bez tego zaświadczenia umożliwił mu teść prezydent.

Jeszcze przed pierwszą kadencją Trumpa Kushner miał kontakty z saudyjskim księciem Mohammedem bin Salmanem, zwanym MBS. „Dwaj «książęta», obaj trzydziestokilkuletni, chcieli zaznaczyć swoją obecność na arenie międzynarodowej” – pisze „Washington Post”.

Niecałe sześć miesięcy po opuszczeniu Białego Domu Kushnerowi udało się uzyskać dla swojej firmy inwestycyjnej Affinity Partners dwumiliardowe wsparcie z saudyjskiego funduszu kontrolowanego właśnie przez MBS, i to wbrew sprzeciwowi ze strony zarządu tego funduszu. Uważał on, że Kushnerowi brakuje doświadczenia w inwestycjach, które chce prowadzić za pomocą Affinity Partners. W kolejnych miesiącach przyszły inwestycje z Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Sudanu i Maroka.

Powrót Kushnera do Białego Domu, gdzie miałby mieć wpływ na kształt polityki zagranicznej i decyzje wagi państwowej, byłyby jeszcze większym bólem głowy dla agencji federalnych niż w 2017 r.

Córka Donalda Trumpa – Ivanka i jej mąż Jared byli niemalże jego cieniami podczas kadencji w Białym Domu (2017–2021). Zaufani doradcy i powiernicy, zawsze u jego boku, udzielający się w dyskusjach i podejmowaniu ważnych decyzji państwowych, ale też czuwający nad wybuchowym temperamentem ojca i teścia.

Po wyborach w 2020 r., które Donald Trump przegrał, zdystansowali się na tyle od polityki – i jak się wydaje, od samego polityka oraz całej rodziny – że w mediach zapanowała cisza na ich temat.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Joe Biden pomylił nazwiska Donalda Trumpa i Kamali Harris. Mówiąc o Zełenskim powiedział "Putin"
Polityka
Konta założone po inwazji na Ukrainę zalały Niemcy i Francję dezinformacją przed wyborami
Polityka
Przywódcy NATO pytają o stan Bidena. Orbán porównuje sytuację do katastrofy Titanica
Polityka
Współpracownicy Joe Bidena uważają, że powinien wycofać się z wyborów
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Rośnie sceptycyzm wobec kandydatury Joe Bidena. Gorące debaty o jego zdrowiu
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą