Ministerstwo Zdrowia na czele z Adamem Niedzielskim podjęło walkę z internetowymi portalami do wystawiania recept poprzez wprowadzenie dla lekarzy dziennych limitów. Ubocznym efektem tego działania ma być utrudnienie pracy wielu „stacjonarnym” lekarzom i placówkom.
Lekarze negatywnie zareagowali na wprowadzane bez konsultacji z nimi zmiany, informowali, że limity i ograniczenia utrudniają im pomoc np. pacjentom onkologicznym. Jednym z lekarzy, którzy wyraził swoje niezadowolenie, był lekarz Piotr Pisula, który w jednym z wydań „Faktów” stacji TVN przekazał, iż nie był w stanie wypisać recepty żadnemu pacjentowi.
Adam Niedzielski ujawnił dane z recepty lekarza. Opozycja chce dymisji
Tę informację „zweryfikował” minister Niedzielski, który napisał na Twitterze, iż lekarz wypisał receptę na siebie samego. Ujawnienie tych informacji zostało skrytykowane przez dziennikarzy, środowisko lekarskie i polityków. W poniedziałek Pisula poinformował na Twitterze, że skierował do Niedzielskiego przedsądowe wezwanie. Domaga się w nim przeprosin za naruszenie dóbr osobistych i 100 tys. zł wpłaty na hospicjum w Poznaniu.
Czytaj więcej
Lekarz Piotr Pisula, którego dane o wystawianych receptach ujawnił minister Adam Niedzielski, skierował do szefa resortu zdrowia przedsądowe wezwan...
Według nieoficjalnych informacji części mediów Adam Niedzielski po aferze nie ma szans na zachowanie teki ministra po wyborach, ale do tego czasu pozostanie na stanowisku.
Agnieszka Ścigaj, która w Radiu Wrocław została zapytana o ujawnienie przez Niedzielskiego danych dotyczących recept lekarza, podkreśliła, że nie jest członkiem sztabu PiS, więc nie ma wiedzy na temat politycznej przyszłości ministra zdrowia. Jednak „jako obywatelka” stwierdziła, że „nie było to fortunne postępowanie” Niedzielskiego.
Agnieszka Ścigaj: W kampanii polityk chce jakoś zaistnieć
- Ja wiem, że jest kampania i ona czasem wprowadza różne takie sytuacje, w których polityk chce w jakiś sposób zaistnieć, natomiast uważam, że podejście do tematu i dysponowania ważnymi danymi osobowymi nie było zbyt profesjonalne - podkreśliła.
Czytaj więcej
Pozycja Adama Niedzielskiego w PiS jest dziś słaba i w przypadku utrzymania władzy przez Zjednoczoną Prawicę dojdzie do zmiany na stanowisku minist...
- Jako minister nie znam nawet takich możliwości, żebym miała dostęp do takich wrażliwych danych i mogłabym je udostępnić - zauważyła minister w rządzie Mateusza Morawieckiego, odpowiedzialna za sprawy dotyczące integracji społecznej. - Trzeba też brać pod uwagę, że rzeczywiście często jest tak, że się mówi, że do tych danych wszyscy mają dostęp. Nie jest tak, one w jakiś sposób są chronione. Ale na pewno w kampanii czasem politycy próbują pokazać, że mają większe możliwości, niż w rzeczywistości mają - zwróciła uwagę Agnieszka Ścigaj.