W ostatnich tygodniach Konfederacja umocniła się w sondażach, a poparcie dla niej w część badań przekracza już 15 proc. Liczne symulacje podziału mandatów po wyborach wskazują, że bez jej wsparcia większości w Sejmie nie miałaby ani Zjednoczona Prawica, ani Koalicja Obywatelska razem z Trzecią Drogą i Lewicą.
Sami przedstawiciele Konfederacji zarzekają się, że takich koalicji nie chcą. Choć według nieoficjalnych informacji TVN24 w prywatnych rozmowach politycy Konfederacji przyznają, że przedstawiciele PiS kontaktują się z nimi i namawiają na spotkanie, to Krzysztof Bosak w rozmowie z telewizją zapewniał, że „nie ma i nie będzie żadnych rozmów na temat współrządzenia z PiS-em, na temat koalicji z PiS-em”.
Czytaj więcej
- Zachęcam wyborców do podchodzenia w ten sposób do partii politycznych - proszę karać tych, którzy nie spełnili obietnic - powiedział w Radiu Zet...
- Zachęcam wyborców do podchodzenia w ten sposób do partii politycznych - proszę karać tych, którzy nie spełnili obietnic - powiedział w Radiu Zet współlider Konfederacji poseł Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy). Ocenił, że im bardziej notowania Konfederacja będą rosły, tym bardziej partia ta będzie atakowana.
Konfederacja wejdzie do koalicji? „Dość ciekawa strategia”
- My chcemy PiS odsunąć od władzy - deklarował. - Idziemy do wyborów po to, żeby wzmacniać reprezentację naszych wyborców w polityce parlamentarnej i po wyborach zawsze są dwie drogi: współrządzenie albo opozycja i my się żadnej z tych dróg nie boimy - tłumaczył.
Artur Dziambor, który w lutym br. został wykluczony z Konfederacji, w rozmowie z Radiem Gdańsk stwierdził, że jeżeli jego byłe ugrupowanie wejdzie z kimś w koalicję, to raczej z Prawem i Sprawiedliwością. - Natomiast zaczynam wierzyć w to, co zapowiadają liderzy Konfederacji, czyli to, że będą się stawiali i nie dopuszczą do żadnych rządów - zaznaczył.
Artur Dziambor: Będziemy powtarzali wybory do skutku
Lider Wolnościowców ocenił, że „jest to dość ciekawa strategia”. - Nigdy tego jeszcze nie grano w polskiej polityce. Nie mieliśmy jeszcze takiej sytuacji, żeby trzeba było powtórzyć wybory zaraz po wyborach, dlatego, że się żadna partia nie dogadała na rządzenie. Jest to strategia, z którą ja się nie zgadzam, ale przyjmuję, że taką strategię mogli obrać, ponieważ oni to powtarzają w każdym wywiadzie i na każdym kroku - tłumaczył.
Czytaj więcej
Według najnowszego badania United Surveys dla Wirtualnej Polski i Prawo i Sprawiedliwość, i Koalicja Obywatelska, i Konfederacja tracą poparcie wyb...
Zdaniem Dziambora „jeżeli tak będzie, to czeka nas duży chaos”. - Będziemy mieli rząd techniczny, który będzie trwał przez wiele miesięcy, a może i przez wiele lat. Jeżeli nie zmieni się nagle sytuacja na scenie politycznej i nagle wyborcy nie zdecydują się na przerzucenie swoich głosów na jedną z partii, która nie miała wystarczającej większości, to będziemy powtarzali te wybory do skutku – zwrócił uwagę.
Pytany o przyszłość jego obecnej partii poseł zapowiedział, że „w najbliższych wyborach Wolnościowcy nie wystartują jako samodzielna lista”. - A czy wystartują w ogóle? Zostało jeszcze kilka tygodni do dyskusji. Pozostaję przytomnym obserwatorem tego, co dzieje się na scenie politycznej - zapewnił Artur Dziambor.