Ukraińska ofensywa dyplomatyczna pod presją czasu

Kijów chce przekonać świat do warunków zakończenia wojny i przeciągnąć na swoją stronę sprzymierzeńców Rosji.

Aktualizacja: 04.08.2023 06:53 Publikacja: 04.08.2023 03:00

Ukraińska ofensywa dyplomatyczna pod presją czasu

Foto: AFP

Na Zakarpaciu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przeprowadził w środę niezapowiadane spotkanie z ukraińskimi ambasadorami. Mówił, że muszą się przygotować do nadchodzącego „nowego politycznego sezonu na świecie”.

– Proszę, pamiętajcie, że czas ucieka i ma bardzo duże znaczenie. Najbliższe półrocze będzie bardzo bogate. I jestem przekonany, że w wielu kierunkach będzie decydujące, historyczne – mówił ukraiński przywódca. Zapowiedział, że Ukraina już jesienią chce przeprowadzić Globalny Szczyt Pokoju, w którym mają wziąć udział nie tylko państwa popierające Ukrainę od początku wojny, ale i kraje zachowujące neutralność wobec rosyjskiej agresji nad Dnieprem.

Czytaj więcej

Ukraińska kontrofensywa. Co wojsko musi zrobić, by osiągnąć sukces na południu kraju?

O nieformalnej, tajnej konferencji w Kopenhadze informowały niemieckie media jeszcze pod koniec czerwca. Miała się odbyć z udziałem przedstawicieli wielu państw zachodnich (w tym również Niemiec) oraz dyplomatów z Chin, Brazylii, Indii i RPA. Z doniesień medialnych wynikało, że omawiano warunki ewentualnych przyszłych rozmów pomiędzy Kijowem a Moskwą, ale też gwarancje bezpieczeństwa państw NATO dla Ukrainy. Z kolei w najbliższą sobotę w stolicy Arabii Saudyjskiej Dżuddzie rozpoczną się dwudniowe rozmowy pokojowe w sprawie Ukrainy z udziałem przedstawicieli 30 państw. Chodzi o doradców przywódców oraz dyplomatów. Rosja nie otrzymała zaproszenia, ale swoich przedstawicieli mają tam wysłać m.in. Indie i Brazylia. Nie wykluczono, że też zaprzyjaźnione z Arabią Saudyjską Chiny.

– Ukraina dąży do tego, by zebrać wszystkie alternatywne pomysły zakończenia wojny pod jednym dachem „formuły pokoju” prezydenta Zełenskiego. Zawierają dziesięć punktów, które w taki czy inny sposób są zbieżne z pokojowymi propozycjami państw afrykańskich, Brazylii czy Chin. To próba akumulacji wszystkich pomysłów w wyznaczonych przez Kijów ramach. Jest też inicjatywa Watykanu, o której niewiele wiemy i nie wiadomo, co z tego wyniknie – mówi „Rzeczpospolitej” Mychajło Paszkow, ekspert ds. polityki międzynarodowej kijowskiego Centrum Razumkowa.

Czytaj więcej

Rosja: Wypracowanie pokoju z władzami Ukrainy obecnie nie jest możliwe

Głównymi postulatami „formuły Zełenskiego” są m.in.: wycofanie wszystkich rosyjskich wojsk z Ukrainy, gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa oraz powołanie międzynarodowego trybunału i pociągnięcie Rosji do odpowiedzialności. Czy podpiszą się pod tym kraje, które albo neutralnie zachowują się wobec trwającej od półtorej roku wojny, albo co najmniej gospodarczo popierają Rosję Putina? – To nie jest łatwe zadanie, stanowiska są różne. Ale wojna pokaże, kto jest strategicznym partnerem naszego kraju – mówi Paszkow. Uważa, że kolejnym testem dla społeczności międzynarodowej będzie spotkanie Platformy Krymskiej, które w tym roku zostanie zorganizowane w październiku w czeskiej Pradze. Ukraina nie ukrywa, że walczy o obecność tam państw globalnego Południa.

Tymczasem w zachodnich mediach coraz częściej pojawiają się spekulacje o „koreańskim scenariuszu” dla Ukrainy i zamrożeniu obecnej wojny. – Cały wolny świat jest zainteresowany tym, by ta wojna zakończyła się odbudową prawa międzynarodowego, czyli przywróceniem granic Ukrainy do stanu z 1991 roku. Czy może być inna opcja i działania wojenne ustaną? Teoretycznie to jest możliwe, gdyby Ukraina przestała otrzymywać wsparcie z Zachodu – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Honczarenko, deputowany Rady Najwyższej.

– Patrząc na wypowiedzi Trumpa, rozumiemy, że czas dla nas ma ogromne znaczenie. Po za tym nieustannie tracimy w tej wojnie ludzi. Mogą nam dać za rok najnowocześniejszą broń, ale kto będzie ją obsługiwał? Mamy mniej ludności niż Rosja i nasze zasoby ludzkie nie są nieograniczone – dodaje.

Na Zakarpaciu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przeprowadził w środę niezapowiadane spotkanie z ukraińskimi ambasadorami. Mówił, że muszą się przygotować do nadchodzącego „nowego politycznego sezonu na świecie”.

– Proszę, pamiętajcie, że czas ucieka i ma bardzo duże znaczenie. Najbliższe półrocze będzie bardzo bogate. I jestem przekonany, że w wielu kierunkach będzie decydujące, historyczne – mówił ukraiński przywódca. Zapowiedział, że Ukraina już jesienią chce przeprowadzić Globalny Szczyt Pokoju, w którym mają wziąć udział nie tylko państwa popierające Ukrainę od początku wojny, ale i kraje zachowujące neutralność wobec rosyjskiej agresji nad Dnieprem.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Dwa sondaże z Izraela: Beniamin Netanjahu może je przyjąć z mieszanymi odczuciami
Polityka
Sondaż: Partia Konserwatywna przegrywa już nie tylko z Partią Pracy
Polityka
Donald Trump miał powiedzieć o Ukrainie: Nigdy nie będą stać przy nas
Polityka
Radykalne partie zdobywają niemiecką scenę polityczną. Czas skrajnej lewicy i prawicy
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Francja: Zjednoczenie Narodowe ma "plan Matignon". "Pracujemy od miesięcy"
Polityka
Argentyna: Ustawa forsowana przez prezydenta przeszła jednym głosem. Ruszy prywatyzacja?