Sobotnia Rada Naczelna PSL i Rada Krajowa Polski 2050 mogą przesądzić, czy obie formacje pójdą do wyborów w ramach stworzonego kilka miesięcy temu przez Szymona Hołownię i Władysława Kosiniaka-Kamysza projektu „Trzecia Droga”. We wtorek odbyło się spotkanie liderów, a obecnie – jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej" – trwają prace nad konkretnymi elementami porozumienia, w tym umową koalicyjną i podziałem miejsc na listach wyborczych. Od wyniku prac będą zależały ostateczne decyzje.
Przyspieszenie wymusza kalendarz. Już wkrótce – być może w poniedziałek – prezydent Andrzej Duda ogłosi termin wyborów do Sejmu. To uruchomi formalnie cały proces, w tym rejestrację komitetów wyborczych. I chociaż do zbudowania list będzie czas (zakładając, że wybory odbędą się 15 października) aż do 6 września, to rejestracja komitetów wyborczych musi nastąpić wcześniej.
Czytaj więcej
Polityka już wkrótce znów przyspieszy. Prezydent Andrzej Duda ma coraz mniej czasu na wskazanie terminu wyborów parlamentarnych.
Opozycja dopina też ostatnie szczegóły paktu senackiego. Jego przedstawienie może nastąpić już w najbliższy wtorek, czyli 8 sierpnia.
Wola porozumienia między Polską 2050 a PSL
Nasi rozmówcy zarówno z Polski 2050, jak i PSL zapewniają, że prace nad porozumieniem cały czas trwają, wola dogadania się w sprawie wspólnego komitetu jest, a konkretne jego elementy zostaną ostatecznie wypracowane.
– Uważam, że mimo napięć, przede wszystkim w mediach, realnie dojdzie do kompromisu – tonuje nastroje ważny polityk ludowców, z którym rozmawialiśmy.
Jeszcze przed spotkaniem Rady Naczelnej PSL odbędzie się najpewniej posiedzenie Naczelnego Komitetu Wykonawczego (odpowiednik zarządu) u ludowców.
Dla Szymona Hołowni warunkiem jest przede wszystkim to, by na listach Trzeciej Drogi nie było AgroUnii Michała Kołodziejczaka, jak też posła Artura Dziambora z Partii Wolnościowcy, wcześniej w Konfederacji. Polska 2050 przekonuje, że ludziom Kołodziejczaka nie będzie można zaufać pod kątem potencjalnego wsparcia PiS w nowej kadencji Sejmu.
Czytaj więcej
Żadne z opozycyjnych ugrupowań nie pali się do podpisania paktu z Czarzastym.
Z naszych ustaleń wynika, że Polska 2050 podtrzymuje też, że komitet Trzeciej Drogi musi być komitetem koalicyjnym (to oznacza próg 8 proc. niezbędny do wejścia do Sejmu). Ale politycy Polski 2050 przekonują też, że czas zerwać z myśleniem o progu, a wspólny komitet – przy szybkim starcie kampanii centralnej – może liczyć na mocny wynik dwucyfrowy, ponad 15 proc.
Tonowanie nastrojów
To, czy dojdzie do porozumienia zależy też w dużej mierze od tego, czy uda się powstrzymać emocje wokół dwóch partii politycznych, głównie w mediach społecznościowych, chociaż nie tylko. Stąd też tonujące atmosferę wypowiedzi obydwu stron.
Politycy Polski 2050 przekonują jednocześnie, że ich formacja jest gotowa do samodzielnego startu i ma dobrze opracowany plan, jeśli chodzi o zbieranie podpisów i przygotowanie samodzielnych list wyborczych we wszystkich okręgach. Cały czas jednak trwają intensywne prace nad porozumieniem z PSL.
Dystans do tej sytuacji zachowuje Platforma. Zdaniem naszych rozmówców bardzo mało prawdopodobny – ale też nie jest całkiem jeszcze wykluczony – jest taki rozwój sytuacji, w której następuje próba dalszej konsolidacji opozycji. Jednak jeden z naszych informatorów z okolic PO przyznaje, że prosty powrót do konstrukcji np. „bloku EPP” z PSL i Koalicją Obywatelską nie byłby łatwy i jest w zasadzie wykluczony w obecnej sytuacji.
Sama Koalicja Obywatelska jest obecnie w fazie budowania własnych list wyborczych, podobnie jak Lewica i inne siły polityczne. Tylko Konfederacja zaczęła już ogłaszać pierwsze trójki kandydatów w kolejnych okręgach wyborczych.