W tym tygodniu do internetu trafiły maile ze skrzynki byłego szefa KPRM Michała Dworczyka. Były współpracownik w rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim relacjonował swoje rozmowy z politykami Konfederacji.
Na temat maili wypowiedział się na antenie TVN24 poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.
Czytaj więcej
Reportaż o Konfederacji rozjuszył Sławomira Mentzena. Kolejne informacje o ugrupowaniu obnażają jego słabości i podają w wątpliwość propozycje prog...
- Oni by chcieli nas kupić, przy wyborach kopertowych wasi (PiS) emisariusze przy wyborach kopertowych przychodzili i pytali za ile się sprzedamy. Jesteśmy jedyną formacją, która żadnego posła nie straciła na rzecz obozu rządzącego. Z maila Dworczyka wynika, że ktoś dzwonił do kogoś przed II turą wyborów prezydenckich - powiedział.
- A Trzaskowski to się do nas nie przymilał? Pamiętam jeszcze jak Trzaskowski mówił, że będzie chodził na Marsze Niepodległości i ma takie wolnorynkowe poglądy jak wyborcy Krzysztofa Bosaka. Wszyscy przed II turą wyborów prezydenckich się przykolegowywali do Konfederacji i wszyscy teraz będą atakować Konfederację, bo boicie się alternatywy - dodał.
Zapytany wprost, czy jego partia po wyborach wejdzie w koalicję z PiS, odpowiedział: Nie, nie wejdziemy.
Afera mailowa. Dworczyk rozmawiał z Winnickim o "kooperacji po wyborach".
"Winnicki oddzwonił, mówi, że wszystko gra tylko mają (jako narodowcy) duże ciśnienie od korwinistów oraz części frakcji narodowej, która twierdzi, że my świetnie rozgrywamy całą sytuację i oni tracą wyborców. Więc cisną na Winnickiego i Bosaka, aby nas atakowali a oni i tak to tonują" - relacjonował Michał Dworczyk premierowi Mateuszowi Morawieckiemu swoje spotkanie z Robertem Winnickim.
Szef KPRM przekazał, że umówili się na "spotkanie i dłuższą rozmowę o kooperacji po wyborach".