Spot PiS z Auschwitz. Suski: Jak my cokolwiek zrobimy, to jest afera na niemalże cały świat

Czy Prawo i Sprawiedliwość usunie swój spot, w którym wykorzystano nagrania przedstawiające były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz? Do sprawy w Radiu Plus odniósł się wiceszef klubu PiS Marek Suski.

Publikacja: 01.06.2023 13:46

Poseł PiS Marek Suski

Poseł PiS Marek Suski

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w mediach społecznościowych spot wykorzystujący nagrania przedstawiające były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz. W materiale przypomina się, że w Auschwitz "zamordowano ponad 1 mln osób", a w czasie wojny zamordowano 6 mln Polaków. Następnie PiS pokazuje wpis publicysty Tomasza Lisa o treści "znajdzie się komora dla Dudy i Kaczora".

Kadrowi z wpisem Lisa towarzyszy pytanie "czy na pewno chcesz iść pod tym hasłem" i hasło "#Marsz4Czerwca". Spot nawiązuje do organizowanego przez Donalda Tuska i Platformę Obywatelską marszu w Warszawie "przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu, za wolnymi wyborami". Po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022, określanej mianem "lex Tusk", udział w marszu zadeklarowali liderzy PSL i Polski 2050, wcześniej zrobiło to kierownictwo Nowej Lewicy.

Czytaj więcej

Duda: Nie można wykorzystać tragedii ofiar Auschwitz w walce politycznej

Fala krytyki wobec wpisu Lisa i spotu PiS-u

Po fali krytyki Tomasz Lis przeprosił za swój wpis o "komorze". Tłumaczył, że miał na myśli więzienną celę. "W języku więziennym cela to kajuta, natomiast cela izolatka to »komora«" - napisał. "Liczę na to, że panowie Duda i Kaczyński zapłacą za swe zbrodnie przeciw demokracji, ale po ludzku życzę im zdrowia i długiego życia" - dodał.

Jak my cokolwiek zrobimy, to jest afera na niemalże cały świat, a jak tamta strona dopuszcza się gorszych rzeczy, no to jest tak, prawo opozycji.

Marek Suski

Po emisji spotu prezydent Andrzej Duda napisał na Twitterze, że "pamięć o Ofiarach niemieckich zbrodni w Auschwitz jest święta i nietykalna", a "tragedia milionów Ofiar nie może być wykorzystywana w walce politycznej".

Spot PiS krytykowali politycy partii opozycyjnych. Muzeum Auschwitz zamieściło na Twitterze komunikat o treści: "Instrumentalizacja tragedii ludzi, którzy cierpieli i ginęli w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz - po jakiejkolwiek stronie politycznego sporu - uwłacza pamięci ofiar. To smutny, bolesny i niedopuszczalny przejaw moralnego i intelektualnego zepsucia debaty publicznej". Muzeum Auschwitz sprecyzowało, że wpis dotyczył zarówno spotu PiS, jak i wpisu Tomasza Lisa.

Czytaj więcej

Spot PiS z Auschwitz. Jest reakcja Muzeum

Suski: Nie widziałem spotu, miałem dużo zajęć

Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie usunęło ze swych mediów społecznościowych spotu z Auschwitz? Takie pytanie w czwartek w Radiu Plus usłyszał wiceszef klubu PiS Marek Suski. - Nie wiem - odparł. - Prawdę powiedziawszy ja nie widziałem tego spotu - oświadczył.

Na uwagę, że spot trwa 30 sekund i mówi o nim "pół internetu" Suski odpowiedział: - Ja nie jestem internetem. Miałem dużo innych zajęć.

Pytany, dlaczego sprawa tragedii ofiar Auschwitz jest wykorzystywana w walce politycznej Suski odparł, że nie wie. - Myślę, że po prostu odpowiedź na te straszne wypowiedzi. Być może tutaj autor chciał pokazać, czym były te komory. Ale rzeczywiście to jest tak, że moim zdaniem Holokaust, gdzie były straszliwe zbrodnie, nie powinien być wykorzystany - powiedział poseł PiS.

Czy PiS usunie spot?

Dopytywany, czy w takim razie spot PiS należałoby usunąć Marek Suski stwierdził, że "to decyzja sztabu".

- Ta atmosfera przed każdymi wyborami jest taka gorąca i te wybuchające co chwilę jakieś bomby, możemy się spodziewać, że do wyborów będą codziennie. Jak u Hitchcocka atmosfera narasta. Proszę państwa, prośba o zachowanie spokoju. Rzeczywiście jest histeria po tamtej stronie wyraźna - mówił wiceszef klubu PiS.

- Z tamtej strony są po prostu tak skandaliczne wypowiedzi i tak skandaliczne działania... - dodał. Zaznaczył, że nie broni spotu PiS z Auschwitz.

- Ja tylko mówię o tym, że jak my cokolwiek zrobimy, to jest afera na niemalże cały świat, a jak tamta strona dopuszcza się gorszych rzeczy, no to jest tak, prawo opozycji - powiedział Suski.

Czytaj więcej

Autor ujęć w spocie PiS: Nikt się ze mną nie kontaktował

Suski po obejrzeniu spotu: Ja bym takiego nie zrobił

Polityk powtórzył, że spotu nie widział i że nie ocenia rzeczy, których nie widział. Prowadzący program w Radiu Plus pokazał Suskiemu spot, odtwarzając materiał na telefonie komórkowym.

Po obejrzeniu spotu Suski odniósł się do wpisu Tomasza Lisa. - Słowa padły rzeczywiście skandaliczne. Wysyłanie kogoś do komory gazowej jest po prostu rzeczą niebywałą - powiedział.

- Myślę, że spot, który przypominał, czym jest komora gazowa nie jest estetyczny, ale bardzo wielu ludzi może nie wiedzieć, nie pamiętać albo nie kojarzyć - mówił Marek Suski. Dodał, że kampanie wyborcze "z wyborów na wybory są coraz ostrzejsze".

Wiceszef klubu PiS, odnosząc się do spotu PiS z Auschwitz powiedział w Radiu Plus: - Ja bym pewnie takiego nie zrobił, ale są młodzi ludzie, którzy mają dużo większą dynamikę, ekspresję.

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w mediach społecznościowych spot wykorzystujący nagrania przedstawiające były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz. W materiale przypomina się, że w Auschwitz "zamordowano ponad 1 mln osób", a w czasie wojny zamordowano 6 mln Polaków. Następnie PiS pokazuje wpis publicysty Tomasza Lisa o treści "znajdzie się komora dla Dudy i Kaczora".

Kadrowi z wpisem Lisa towarzyszy pytanie "czy na pewno chcesz iść pod tym hasłem" i hasło "#Marsz4Czerwca". Spot nawiązuje do organizowanego przez Donalda Tuska i Platformę Obywatelską marszu w Warszawie "przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu, za wolnymi wyborami". Po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022, określanej mianem "lex Tusk", udział w marszu zadeklarowali liderzy PSL i Polski 2050, wcześniej zrobiło to kierownictwo Nowej Lewicy.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Hołownia wstrzymuje budowę nowego hotelu dla posłów
Polityka
Mateusz Morawiecki: Zbiry Bodnara realizują politykę zastraszania narodu
Polityka
Kosiniak-Kamysz o rozpadzie koalicji: Mniej kosztowny niż utrata wyborców
Polityka
Bloomberg: Polska osłabiła kryzys na granicy z Białorusią. Zasługa wizyty Dudy w Chinach?
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Polityka
Czystki w Polskim Radiu. Zwolniona dyscyplinarnie żona Czabańskiego zapowiada pozew