Starzejący się Waszyngton

Powrót do Senatu Dianne Feinstein po trzymiesięcznej chorobie, wzmógł dyskusje na temat rezygnacji z funkcji politycznych z powodu wieku.

Publikacja: 01.06.2023 03:00

89-letnia senatorka Dianne Feinstein

89-letnia senatorka Dianne Feinstein

Foto: Kevin Dietsch / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP

W lutym 89-letnia senatorka Dianne Feinstein zachorowała na półpaśca, po którym cierpiała komplikacje, w tym zapalenie mózgu (encephalitis) oraz paraliż twarzy.

Trzymiesięczna nieobecność demokratycznej senatorki, przewodniczącej senackiej Komisji Sądowniczej, utrudniła demokratom zatwierdzanie nominacji sędziowskich, na których szczególnie zależy przywódcom Partii Demokratycznej i administracji Joe Bidena. Jej powrót oznaczał, że demokraci odzyskali jeden głos przewagi w tej komisji.

W Senacie na wózku

Niemniej jednak w Waszyngtonie nie słychać radości z powodu jej powrotu. Wręcz przeciwnie, wzmogły się naciski, żeby przeszła na emeryturę i coraz częściej padają pytania na temat jej sprawności umysłowej. Słychać je nawet z kręgów demokratycznych.

Czytaj więcej

Choroby dopadły senatorów

Po tak długiej nieobecności w Senacie Dianne Feinstein wjechała na Kapitol na wózku, z aparatem tlenowym, jeszcze bardziej filigranowa, niż była. Pracownicy jej biura robią wszystko, żeby uchronić ją przed ciekawskim okiem mediów, którym i tak udaje się uchwycić ukradkiem zdjęcia i relacje z pobytu kalifornijskiej senator w Waszyngtonie.

Feinstein bierze udział tylko w spotkaniach komisji, a na większym forum wyłącznie, gdy jej głos jest niezbędny. – Na obradach komisji jej wystąpienia są ograniczone, zawsze jest otoczona współpracownikami. Czasem tworzą swego rodzaju ludzką barierę między nią a prasą – pisze „Los Angeles Times”, dodając, że często dziennikarze są przepędzani z korytarzy Kapitolu, gdy ma nimi jechać senatorka na wózku.

Feinstein jest najstarszym członkiem Senatu, zasiadającym tam od 1992 r. Jest też jedną z pionierek w polityce amerykańskiej, która otwierała kobietom drogę do świata zdominowanego przez mężczyzn. Była pierwszą kobietą burmistrzem San Francisco, pierwszą kobietą reprezentującą Kalifornię w Senacie i pierwszą przedstawicielką płci pięknej w komisji sądowniczej. Była znaczącym głosem w debatach na temat ograniczania dostępu do broni, orędownikiem Kalifornii oraz tropicielem nadużyć w agencjach wywiadowczych.

– Nie jest możliwe napisanie historii polityki kalifornijskiej czy amerykańskiej bez podkreślenia jej osiągnięć oraz przecierającej szlaki kariery – mówi w wywiadzie dla Politico obecny senator Alex Padilla, który pracował w biurze Dianne Feinstein w latach 90.

Sędziwi, ale zasłużeni

Senatorka jest też jedną z grupy prominentnych i zasłużonych polityków amerykańskich, zbliżających się lub będących po osiemdziesiątce. Na czele tej grupy stoi m.in. prezydent Joe Biden, który w listopadzie skończył 80 lat, najstarszy prezydent Stanów Zjednoczonych, którego wiek od początku jego kadencji jest przedmiotem intensywnej debaty i głośno wyrażanego sceptycyzmu. Bardzo możliwe, że w najbliższych prawyborach zmierzy się z niewiele młodszym 76-letnim Donaldem Trumpem.

Niezwykle wpływowa demokrata, była przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi ma 83 lata, republikański senator Mitch McConnell – 81 lat, a jego partyjny kolega senator Chuck Grassley – 89. Przy nich 72-letni Chuck Schumer, przewodniczący większości w Senacie, wydaje się młody.

Czy ograniczać?

W waszyngtońskiej polityce nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o wiek ani liczbę kadencji, ale w ostatnich latach rosnące grono sędziwych polityków przyciąga uwagę i prowokuje do stawiania pytań.

Średnia wieku w Senacie to 65,3 roku, w Kongresie – 57,9, a średnia wieku w kraju to 38 lat. Różnica jest bardzo duża i rzucająca się w oczy.

Z wiekiem przychodzi wiedza i ogromne doświadczenie, ale też pojawiają się pytania o sprawność fizyczną i przede wszystkim umysłową. Jedni bronią starszych polityków, mówiąc, że ewentualne „ograniczenia wiekowe są brakiem szacunku i wykluczaniem starszych”, inni dążą do wprowadzenia jakichś regulacji. – Byłoby lepiej, gdyby Ameryka miała jasno określone zasady co do tego, kiedy polityk powinien przejść na emeryturę – pisze w „National Review” Jim Geraghty.

Debata o wieku oraz naciski na to, by zrezygnowała ze stanowiska, towarzyszyły do końca członkini Sądu Najwyższego Ruth Bader Ginsburg, tytance pracy będącej autorytetem dla wielu, nie tylko w sądownictwie. Mimo że borykała się z problemami zdrowotnymi, odmawiała odejścia na emeryturę za kadencji demokratycznego prezydenta Baracka Obamy. Gdy zmarła w wieku 87 lat w 2020 r., Donald Trump mianował trzeciego, za swojej kadencji, konserwatywnego członka Sądu Najwyższego na jej miejsce.

Dotkliwa luka

Głośno w obronie senatorki Feinstein stają jej koleżanki z Waszyngtonu, w tym senatorka Kirsten Gillibrand oraz Hillary Clinton, która od lat przyjaźni się z przedstawicielką Kalifornii. – Taki dylemat stoi przed senatorką Feinstein: wyborcy powierzyli jej tę funkcję, ponownie głosując na nią w ostatnich wyborach, nie tak dawno temu. Poza tym, senatorka Feinstein zapisze się na kartach historii jako niezwykle skuteczna liderka, republikanie nie pozwolą na dodanie kogoś innego do komisji senackiej, gdy ona przejdzie na emeryturę. (…) Dlatego ona nie może przejść na emeryturę, jeżeli chcemy mieć zatwierdzonych sędziów – powiedziała Clinton podczas wywiadu na Chicago Humanities Festival.

W dyskusji, jaka toczy się na temat tego, co senatorka Feinstein powinna zrobić, pojawił się sondaż UC Berkeley Institute of Governmental Studies, w którym ponad połowa respondentów będących mieszkańcami Kalifornii – stanu reprezentowanego przez Feinstein – wyraża przekonanie, że powinna zrezygnować ze stanowiska ze względów zdrowotnych, a szczególnie z powodu problemów z pamięcią. A te od lat są już tajemnicą poliszynela na Kapitolu.

Bardziej radykalni demokraci w Waszyngtonie i Kalifornii zarzucają jej też, że stała się demokratką centrową nierozumiejącą dynamiki współczesnej sceny politycznej.

Jeżeli senatorka Feinstein zdecyduje się przejść na emeryturę, gubernator Kalifornii Gavin Newsom będzie musiał nominować kogoś, kto zajmie jej miejsce do czasu kolejnych wyborów. Wśród potencjalnych kandydatów jest republikański prokurator Eric Early oraz demokratyczni kongresmeni Katie Porter, Adam Schiff i Barbara Lee.

81-letni senator Mitch McConnell

81-letni senator Mitch McConnell

CHIP SOMODEVILLA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPsena

80-letni prezydent Joe Biden

80-letni prezydent Joe Biden

Brendan SMIALOWSKI / AFP

W lutym 89-letnia senatorka Dianne Feinstein zachorowała na półpaśca, po którym cierpiała komplikacje, w tym zapalenie mózgu (encephalitis) oraz paraliż twarzy.

Trzymiesięczna nieobecność demokratycznej senatorki, przewodniczącej senackiej Komisji Sądowniczej, utrudniła demokratom zatwierdzanie nominacji sędziowskich, na których szczególnie zależy przywódcom Partii Demokratycznej i administracji Joe Bidena. Jej powrót oznaczał, że demokraci odzyskali jeden głos przewagi w tej komisji.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Elon Musk w Białym Domu? Zaskakująca propozycja Donalda Trumpa
Polityka
Śledztwo po katastrofie helikoptera prezydenta Iranu. Czy był możliwy sabotaż?
Polityka
Dr Małgorzata Bonikowska: Pięć lat pełnych niespodziewanych wyzwań dla KE
Polityka
Sondaż z Wielkiej Brytanii zapowiada klęskę Partii Konserwatywnej
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Polityka
Rosja chce wciągnąć Białoruś w wojnę z Ukrainą. Łukaszenko manewruje
Polityka
Epoka po upadku apartheidu dobiega końca. RPA odsuwa bohaterów