Reklama

Hiszpania. Frankiści wracają do władzy

Wybory regionalne przyniosły niespodziewaną klęskę lewicy. Premier Sanchez rozpisuje na 23 lipca wybory do Kortezów.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Lider Partii Ludowej Albert Nunez Feijoo szykuje się do aliansu ze skrajnie prawicowym Vox

Lider Partii Ludowej Albert Nunez Feijoo szykuje się do aliansu ze skrajnie prawicowym Vox

Foto: Pierre-Philippe MARCOU / AFP

Reklama
Reklama
Reklama

W niedzielę padły bastiony hiszpańskiej lewicy. Do wyborów poszli mieszkańcy 12 z 17 regionów autonomicznych królestwa. W dziesięciu z nich do tej pory rządziła lewica. Teraz straciła aż sześć. Najtrudniejsza jest do zaakceptowania porażka we Wspólnocie Autonomicznej Walencji. Jednak PSOE będzie musiała oddać władzę także w mniejszych regionach: La Rioja, Kantabrii, Aragonie, Estremadurze, Balearach. W Madrycie władzę utrzymała gwiazda chadeków (Partido Popular, PP) Isabel Diaz Ayuso. W Barcelonie wygrał kataloński nacjonalista Xavier Trias. PP wzmocniła także wpływy w Murcji. Niewielkie pocieszenie: PSOE utrzymała władzę w Kastylii-La Mancha. Ale ledwie.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama