Niedziela: Rolnicy nie wierzą PiS-owi, nie ma czegoś takiego jak zboże techniczne

Rolnicy nie wierzą, że działania rządu pomogą im w sprzedaży zboża po dobrej cenie - mówiła Dorota Niedziela, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską, komentując kryzys na polskim rynku zbożowym.

Publikacja: 05.05.2023 14:08

Posłanka odniosła się do kryzysu na polskim rynku zbożowym, spowodowanego niekontrolowanym napływem ukraińskiego zboża do Polski, co doprowadziło do tego, że uprawa zboża przez polskich rolników znalazła się na granicy opłacalności.

- Rolnicy absolutnie nie wierzą PiS-owi. Objeżdżając cały kraj, słyszymy od rolników, że mają dość kłamstw i obłudy rządzących. Rolnicy nie wierzą, że działania rządu pomogą im w sprzedaży zboża po dobrej cenie. Decyzje rządu zmieniają się z dnia na dzień, a informacje często są sprzeczne. Od Krajowej Administracji Skarbowej Dostaliśmy informacje na temat tego, ile zboża wjechało do Polski. Ale te dane nie zgadzają się z tym, co mówi minister rolnictwa - stwierdziła parlamentarzystka.

. Decyzje rządu zmieniają się z dnia na dzień, a informacje często są sprzeczne

Dorota Niedziela, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej

Wiceprzewodnicząca PO przedstawiła wyniki swojej kontroli poselskiej w Krajowej Administracji Skarbowej ws. zboża z Ukrainy.

- Kontrola w KAS pokazała, że termin "zboże techniczne", to sztucznie stworzona nazwa, która powstała tylko po to, żeby przepuszczać ogromne ilości zboża bez żadnego badania. Pamiętajmy, że zboże z Ukrainy nie podlega żadnym badaniom - ani sanitarnemu, ani weterynaryjnemu. Przejścia graniczne nie dawały sobie rady z przepuszczaniem tak ogromnej ilości zboża. Dlatego wymyślono zboże do użytkowania "technicznego". Przy takim opisie, KAS nie jest zobligowany do skierowania takiego zboża do badania - wyjaśniła posłanka.

Niedziela wyjaśniła także kiedy do Polski napłynęło najwięcej zboża z Ukrainy.

- W styczniu 2021 roku do Polski wjeżdżało około 7 tysięcy ton zboża, a już w październiku było to 275 tysięcy. Największe ilości zboża napłynęły w listopadzie i grudniu - prawie 400 tysięcy ton miesięcznie. Na komisji rolnictwa zwracaliśmy uwagę byłemu ministrowi (Henrykowi) Kowalczykowi na nieuregulowanie prawne zboża technicznego. Obiecał, że się tym zajmie, jednak nic takiego nie miało miejsca. Rząd doskonale wiedział co wjeżdża do Polski i na jakich papierach - podkreśliła polityk.

Czytaj więcej

Minister rolnictwa: Sprzedawajcie zboże, póki jest dopłata

Posłanka odniosła się do kryzysu na polskim rynku zbożowym, spowodowanego niekontrolowanym napływem ukraińskiego zboża do Polski, co doprowadziło do tego, że uprawa zboża przez polskich rolników znalazła się na granicy opłacalności.

- Rolnicy absolutnie nie wierzą PiS-owi. Objeżdżając cały kraj, słyszymy od rolników, że mają dość kłamstw i obłudy rządzących. Rolnicy nie wierzą, że działania rządu pomogą im w sprzedaży zboża po dobrej cenie. Decyzje rządu zmieniają się z dnia na dzień, a informacje często są sprzeczne. Od Krajowej Administracji Skarbowej Dostaliśmy informacje na temat tego, ile zboża wjechało do Polski. Ale te dane nie zgadzają się z tym, co mówi minister rolnictwa - stwierdziła parlamentarzystka.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
„Rzecz w tym”: Areszt dla Romanowskiego. „Gdyby chciał mataczyć, to mógł to zrobić już sto razy”
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Prokuratura wróciła do sprawy fikcyjnych asystentów europosłów PiS
Polityka
Mirosław Oczkoś: Warto pamiętać, kto rozkręcił przemysł nienawiści
Polityka
Nie tylko Konfederacja współpracuje z AfD. Niemcy podpisali się pod projektami PiS
Polityka
Najnowszy sondaż "Rzeczpospolitej": Polacy nie chcą płacić więcej ministrom