Finał głośnej sprawy z nietrzeźwym posłem Sterczewskim

Franciszek Sterczewski z KO skutecznie zrzekł się już immunitetu. Oznacza to, że będzie mógł przyjąć mandat za jazdę na rowerze po spożyciu alkoholu.

Publikacja: 14.04.2023 16:19

Finał głośnej sprawy z nietrzeźwym posłem Sterczewskim

Foto: PAP/Rafał Guz

Do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku w Poznaniu, gdzie w nocy policjanci zatrzymali posła poruszającego się zygzakiem na rowerze bez obowiązkowego oświetlenia. – Ponieważ policjanci wyczuli woń alkoholu, chcieli zrobić badanie urządzeniem Alcoquant. Mężczyzna wówczas okazał legitymację poselską, odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, powołując się na immunitet – relacjonował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

O zdarzeniu zrobiło się głośno, bo nagrania z interwencji mundurowych pokazało TVP Info. Widać na nim, że poseł brak oświetlenia tłumaczył „wyładowaną bateryjką”, a gdy policjanci chcieli przebadać parlamentarzystę alkomatem, powiedział „ja dziękuję”, a następnie wyjął legitymację poselską. Z nagrania wynika, że jeden policjantów zwrócił się do drugiego, aby zapisał w notatce, iż od posła „jest wyczuwalna bardzo silna woń alkoholu”.

Po zdarzeniu poseł wydał oświadczenie, w którym napisał, że „taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i nigdy się już nie powtórzy”, zadeklarował wpłatę 5 tys. zł na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych Amber i zapowiedział zrzeczenie się immunitetu. I rzeczywiście słowa dotrzymał.

Czytaj więcej

Poseł Sterczewski jeździł po alkoholu? Tusk: Komunikacja zbiorowa to nasza przyszłość

Jak wynika z naszych informacji, wniosek Komendanta Głównego Policji o uchylenie immunitetu wpłynął do Sejmu 19 grudnia 2022 roku, zaś oświadczenie w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Sterczewski złożył 3 lutego. W środę jego oświadczeniem zajęła się Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych, która zaopiniowała je jako poprawne od strony formalnej.

– Po wydaniu przez komisję opinii bieg sprawy w Sejmie się kończy, a postępowanie może podjąć policja – tłumaczy nam Kazimierz Smoliński z PiS, przewodniczący Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Za jakie konkretnie wykroczenie policja chce ukarać posła, z wniosku z nie wynika. Zgodnie z taryfikatorem za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości grozi mandat w wysokości 2,5 tys. złotych, a po spożyciu mniejszej ilości alkoholu (0,2-0,5 promila) – w wysokości tysiąca złotych.

Proszony o komentarz poseł Sterczewski odesłał nas do swoich mediów społecznościowych. „Wczoraj sejmowa komisja regulaminowa zaopiniowała pozytywnie wniosek o uchylenie immunitetu i pociągniecie mnie do odpowiedzialności karnej w związku z wykroczeniem drogowym, do którego doszło 28 czerwca ubiegłego roku. Dlaczego to tyle trwało? Tak, jak obiecałem, złożyłem wniosek w pierwszym możliwym terminie, gdy tylko policja przesłała do Sejmu odpowiednie dokumenty” – napisał.

Dodał, że wpłacił 5 tysięcy zł na Fundację Amber, która pomaga ofiarom wypadków drogowych. „Raz jeszcze przepraszam za tę sytuację. Dotrzymuję słowa i ponoszę konsekwencję za swoje działania. Teraz czekam na wymierzenie zasłużonej kary i skupiam się na pracy poselskiej” – napisał.

Do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku w Poznaniu, gdzie w nocy policjanci zatrzymali posła poruszającego się zygzakiem na rowerze bez obowiązkowego oświetlenia. – Ponieważ policjanci wyczuli woń alkoholu, chcieli zrobić badanie urządzeniem Alcoquant. Mężczyzna wówczas okazał legitymację poselską, odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, powołując się na immunitet – relacjonował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

O zdarzeniu zrobiło się głośno, bo nagrania z interwencji mundurowych pokazało TVP Info. Widać na nim, że poseł brak oświetlenia tłumaczył „wyładowaną bateryjką”, a gdy policjanci chcieli przebadać parlamentarzystę alkomatem, powiedział „ja dziękuję”, a następnie wyjął legitymację poselską. Z nagrania wynika, że jeden policjantów zwrócił się do drugiego, aby zapisał w notatce, iż od posła „jest wyczuwalna bardzo silna woń alkoholu”.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Janusz Kowalski odchodzi z Suwerennej Polski. Wydał oświadczenie
Polityka
Wiceminister cyfryzacji: Atak na TVP w czasie meczu z terenu Polski, ale to Rosjanie
Polityka
Marek Migalski: Frekwencja – fetysz klasistów
Polityka
Zuzanna Dąbrowska: Prezes PiS Jarosław Kaczyński zbija własne pionki
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Polityka
Łukasz Warzecha: Po co wojsko w roli policji? Ta zmiana jest podejrzana
Polityka
Dlaczego Niemcy podali, że nie było rozmowy Tusk-Scholz? "Bałagan informacyjny"