Włoski rząd chce karać za używanie angielskich słów. "Upokarzają i zubażają"

Włosi, którzy używają angielskich i innych obcych słów w oficjalnych komunikatach, mogą zostać ukarani grzywną w wysokości do 100 000 euro. Projekt ustawy wprowadzającej takie przepisy zaproponowała partia Bracia Włosi premier Giorgii Meloni.

Publikacja: 02.04.2023 16:51

Za wymowę  „bruszetta” zamiast „brusketta” może grozić kara

Za wymowę „bruszetta” zamiast „brusketta” może grozić kara

Foto: Stock Adobe

Ustawa, przedstawiona przez posła Fabio Rampelliego i popierana przez premier Meloni, wymaga od każdego, kto zajmuje stanowisko w administracji publicznej, „pisemnej i ustnej znajomości oraz biegłości w języku włoskim”.

Zakazuje również używania języka angielskiego w oficjalnej dokumentacji, w tym skrótów i nazw stanowisk pracy w firmach działających w kraju.

Gdyby ustawa  - która jeszcze nie trafiła do debaty parlamentarnej - weszła w życie, podmioty zagraniczne musiałyby przetłumaczyć na włoski wszystkie regulaminy wewnętrzne i umowy o pracę.

Czytaj więcej

Rosja zakazuje urzędnikom państwowym używania większości obcych słów

Projekt dotyczy wszystkich języków obcych, ale szczególny nacisk kładzie na angielski, oceniając, że wszechobecna "anglomania" język włoski "poniża i zubaża".

Pierwszy artykuł ustawy stanowi, że nawet w urzędach, które zajmują się cudzoziemcami nie mówiącymi po włosku, język włoski musi być językiem podstawowym.

Przepisy ustawy uczyniłyby język włoski „obowiązkowym do promocji i korzystania z dóbr i usług publicznych na terytorium kraju”. Niezastosowanie się do tego zarządzenia może spowodować nałożenie grzywny w wysokości od 5000 euro (5435 dolarów) do 100 000 euro (108 705 dolarów).

Nie mów „bruszetta” zamiast „brusketta”

Zgodnie z proponowaną ustawą Ministerstwo Kultury powołałoby komisję, której kompetencje obejmowałyby „poprawne używanie języka włoskiego i jego wymowę” w szkołach, mediach, handlu i reklamie.

Oznaczałoby to, że powiedzenie „bruszetta” (słynna włoska grzanka z pomidorami, czosnkiem i bazylią) zamiast „brusketta” mogłoby być karalne.

Działania na rzecz ochrony języka włoskiego dołączają do istniejącej oferty rządu na rzecz ochrony kuchni tego kraju.

W zeszłym tygodniu włoscy ministrowie kultury i rolnictwa oficjalnie zgłosili  kuchnię tego kraju jako kandydatkę  na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.  Decyzja zapadnie grudniu 2025 roku.

Pod koniec lutego podobną ustawę wprowadziła Rosja.

„Używając języka rosyjskiego jako języka państwowego Federacji Rosyjskiej, nie wolno używać słów i wyrażeń, które nie odpowiadają normom współczesnego języka rosyjskiego… z wyjątkiem słów obcych, które nie mają powszechnie używanych odpowiedników po rosyjsku”- brzmi treść ustawy, podpisanej przez Putina 28 lutego.

Ustawa, przedstawiona przez posła Fabio Rampelliego i popierana przez premier Meloni, wymaga od każdego, kto zajmuje stanowisko w administracji publicznej, „pisemnej i ustnej znajomości oraz biegłości w języku włoskim”.

Zakazuje również używania języka angielskiego w oficjalnej dokumentacji, w tym skrótów i nazw stanowisk pracy w firmach działających w kraju.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Elon Musk w Białym Domu? Zaskakująca propozycja Donalda Trumpa
Polityka
Śledztwo po katastrofie helikoptera prezydenta Iranu. Czy był możliwy sabotaż?
Polityka
Dr Małgorzata Bonikowska: Pięć lat pełnych niespodziewanych wyzwań dla KE
Polityka
Sondaż z Wielkiej Brytanii zapowiada klęskę Partii Konserwatywnej
Polityka
Rosja chce wciągnąć Białoruś w wojnę z Ukrainą. Łukaszenko manewruje
Polityka
Epoka po upadku apartheidu dobiega końca. RPA odsuwa bohaterów