Wcześniej Donald Trump został oskarżony przez wielką ławę przysięgłych Nowego Jorku o fałszowanie dokumentacji związanej z płatnościami dokonanymi m.in. na rzecz gwiazdy filmów porno Stormy Daniels. Trump płacił Daniels za to, żeby przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku na jaw nie wyszedł ich wcześniejszy romans.
Komentując postawienie go w stan oskarżenia Trump napisał, że decyzja wielkiej ławy przysięgłych Nowego Jorku to "atak na kraj, jakiego dotychczas nigdy nie widziano".
"To jak ciągły atak na nasze, niegdyś wolne i uczciwe wybory. USA są teraz krajem trzeciego świata, krajem w stanie poważnego rozkładu. To takie smutne" - dodał.
Czytaj więcej
Donald Trump został oskarżony przez wielką ławę przysięgłych Nowego Jorku w związku z zarzutem fałszowania dokumentacji biznesowej w związku z prze...
Politycy Partii Republikańskiej bronią Trumpa
Trumpa w obronę wzięli też politycy Partii Republikańskiej. Przewodniczący Izby Reprezentantów, Kevin McCarthy, oskarżył prokuratora z Manhattanu, Alvina Bragga, który stoi za aktem oskarżenia o to, że ten poczynił "nieodwracalne szkody" dla USA.
"Podczas gdy zwyczajowo uwalnia on przestępców, by terroryzowali opinię publiczną, uczynił on bronią nasz święty system sprawiedliwości przeciw prezydentowi Donaldowi Trumpowi" - napisał McCarthy.
O tym, że prokurator uczynił broń z systemu sprawiedliwości napisał też senator z Teksasu Ted Cruz. Cruz stwierdził, że "nienawiść Partii Demokratycznej do Donalda Trumpa nie zna granic", a całe postępowanie przeciw byłemu prezydentowi nazwał "politycznym".
Gubernator Florydy, Ron DeSantis, najpoważniejszy rywal Trumpa w wyścigu o nominację prezydencką Partii Republikańskiej, we wpisie na Twitterze nie wymienił nazwiska Trumpa, ale napisał, że "uczynienie broni z systemu prawnego w celu realizacji agendy politycznej stawia rządy prawa na głowie". "To nieamerykańskie" - dodał.
Za co adwokat Trumpa płacił gwieździe filmów pornograficznych
Sprawa przeciwko Donaldowi Trumpowi ma związek z wypłatą 130 tys. dolarów gwieździe filmów pornograficznych, Stormy Daniels, w czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku.
Daniels (jej prawdziwe imię i nazwisko to Stephanie Clifford) twierdzi, że miała romans z Trumpem w 2006 roku, czemu były prezydent USA zaprzecza.
W 2016 roku, w czasie trwania kampanii prezydenckiej, Daniels zaoferowała prasie, że - za pieniądze - opowie jej historię swojego romansu z Trumpem.
Ówczesny prawnik Trumpa, Michael Cohen, dowiedział się o planach Daniels i wypłacił jej 130 tys. dolarów w zamian za milczenie.
Gdy Trump został prezydentem zwrócił Cohenowi pieniądze, przekazując mu ponad dwukrotność wypłaconej Daniels kwoty. Nadal jednak zaprzeczał, jakoby miał romans z gwiazdą filmów pornograficznych.
Cohen miał zapłacić też byłej modelce Playboya, Karen McDougal, która twierdziła, że miała romans z Trumpem.
Trumpowi, w związku ze sprawą wypłaty pieniędzy Daniels, stawianych jest ponad 30 zarzutów związanych z oszustwami biznesowymi - podaje CNN. Akt oskarżenia w sprawie Trumpa pozostaje niejawny.